Spis treści:
- Miliardy dolarów pomocy dla Ukrainy
- Ukraina. Największe zniszczenia w budynkach mieszkalnych
- Inflacja w Ukrainie powoli hamuje
Gospodarka ogarniętej wojną Ukrainy od kilku lat zależna jest międzynarodowej pomocy i trudno spodziewać się zmiany bez przerwania działań zbrojnych.
Miliardy dolarów pomocy dla Ukrainy
"W 2026 r. kraj ma otrzymać ok. 51,4 mld USD, w 2027 r. - 42,7 mld USD, a w 2028 r. - 21,6 mld USD - łącznie ponad 115 mld USD w ciągu trzech lat" - wylicza Polski Instytut Ekonomiczny i dodaje, że napływ środków w 2026 r. odpowiada ok. jednej piątej prognozowanego PKB. To ogromna skala - gospodarka Ukrainy w warunkach wojennych najpewniej nie mogłaby funkcjonować bez zagranicznego wsparcia.
Znaczące transfery służą utrzymaniu stabilności walutowej - umożliwią utrzymanie wysokich rezerw walutowych - ok. 65 mld USD na koniec 2026 r. i ok. 73 mld USD rok później (kluczowe dla stabilności kursu i systemu finansowego). "Stabilność makroekonomiczna Ukrainy pozostaje więc wprost zależna od ciągłości i przewidywalności zagranicznego finansowania" - podsumowują eksperci PIE.
Ukraina. Największe zniszczenia w budynkach mieszkalnych
Całkowite koszty odbudowy Ukrainy szacowane są na ponad 580 mld USD w ciągu najbliższych 10 lat. Oczywiście takie szacunki (poczynił je przywołany wcześniej Bank Światowy) mają sens tylko przy założeniu rychłego zakończenia konfliktu, a na to się nie zanosi.
Największe szkody Rosjanie wyrządzili w ukraińskim zasobie mieszkaniowym i szeroko pojętej infrastrukturze (prawie 200 mld USD).
"Koszt odbudowy jest wyraźnie wyższy niż wartość samych zniszczeń, ponieważ obejmuje odtworzenie aktywów według bieżących cen i nowych standardów technicznych - często z wykorzystaniem nowocześniejszych, bardziej energooszczędnych i droższych technologii" - zwraca uwagę PIE.
Inflacja w Ukrainie powoli hamuje
Jak wygląda polityka pieniężna w Ukrainie? Ta zależna jest od zagranicznej pomocy stabilizującej gospodarkę. Tempo wzrostu cen towarów i usług oraz tzw. cel inflacyjny może zaskakiwać (w porównaniu z krajami UE), ale pamiętajmy, że Ukraina jest krajem w stanie wojny - rosyjskiej agresji zakrojonej na szeroką skalę.
"Inflacja stopniowo wyhamowuje, choć proces dezinflacji nie jest jeszcze zakończony. Wskaźnik CPI ma spaść do 7,5 proc. na koniec 2026 r., wobec 8 proc. w grudniu 2025 r. Spadek cen wspiera restrykcyjna polityka pieniężna, stabilniejszy kurs walutowy oraz dobre wyniki rolnictwa. Ryzykiem pozostają ceny energii i presja kosztowa w sektorze publicznym. Powrót do celu inflacyjnego na poziomie 5 proc. oczekiwany jest w 2028 r." - wylicza Polski Instytut Ekonomiczny.













