Polacy odwiedzający Gibraltar, wjeżdżając do zamorskiego, brytyjskiego terytorium nie potrzebowali wizy. Jednak zgodnie z obowiązującym prawem, podlegali kontroli dokumentów na lądowej granicy z Hiszpanią, w mieście La Línea de la Concepción. Musieli okazywać ważny dowód osobisty lub paszport, co w wakacyjnym sezonie generowało duże kolejki.
Po stu latach runęła Brama. Gibraltar w Schengen
Brama (La Verja) i metalowy płot oddzielający Hiszpanię od Gibraltaru runęły w połowie lipca, kiedy to weszła w życie umowa regulująca stosunki między terytorium brytyjskim a Brukselą. Zapory zostały zbudowane ponad sto lat wcześniej. Brytyjczycy postawili ogrodzenie w 1909 roku, aby ograniczyć przemyt, uprościć procedury celne oraz wyznaczyć granicę między ich terytorium i Linea de la Concepción.
O północy, 15 lipca, jego burmistrz, Juan Franco i premier Gibraltaru Fabian Picardo wykonali symboliczny krok, stając się pierwszymi obywatelami, którzy przekroczyli granicę bez okazywania paszportów. Na historyczne wydarzenie oczekiwali mieszkańcy po obu stronach ogrodzenia. Każdego ranka, aby dotrzeć do pracy, Bramę pokonywało około 15 tysięcy osób. Zdecydowana większość od strony Andaluzji. Zlikwidowanie przejścia zbiegło się z zakwalifikowaniem reprezentacji Hiszpanii do finału mistrzostw świata.
Zniesienie rutynowych kontroli ułatwia przemieszczanie się między Skałą (La Roca - potoczna nazwa Gibraltaru) a Hiszpanią. Na mocy umowy, opuścił on brytyjski system wiz krótkoterminowych i przestał stosować własną politykę wizową. Został zintegrowany ze strefą Schengen i przyjął jej przepisy. Uznał również wizy Schengen wydane przez którekolwiek z państw członkowskich.
Kontrola wizowa w porcie. Nadzoruje Madryt
Rutynowe kontrole paszportowe na dotychczasowej granicy lądowej między Gibraltarem a Hiszpanią zostały całkowicie zniesione. Mieszkańcy państw strefy Schengen oraz Unii Europejskiej nie potrzebują wiz, aby wjechać na Gibraltar w celach turystycznych. Nie mogą tam przebywać dłużej niż 90 dni.
Kontrole graniczne dla podróżnych spoza Schengen zostały przeniesione do portu morskiego oraz na tamtejsze lotnisko. Obowiązki wizowe przejął od Londynu Madryt. Traktat stanowi, że jeśli Gibraltar jest głównym celem podróży, to Hiszpania będzie odpowiedzialna za rozpatrywanie wniosku wizowego i jego wydanie. Jeśli zaś Gibraltar jest jednym z kilku odwiedzanych miejsc, zezwolenie na wjazd zostanie wydane przez właściwe państwo zgodnie z przepisami europejskimi.
Rząd Gibraltaru opublikował nową listę narodowości zwolnionych z obowiązku posiadania wiz krótkoterminowych, identyczną z tą obowiązującą w strefie Schengen. Lista obejmuje 60 krajów, między innymi obywateli Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii, Japonii, Brazylii, Argentyny, Meksyku, Chile, Izraela i Korei Południowej, a także Hongkongu, Makau, Tajwanu i Kosowa.
Gibraltar wyjaśnia. Nie jest bocznymi drzwiami
Władze Gibraltaru opublikowały też oświadczenia, w którym zdementowały krążące pogłoski. Zgodnie z nimi, podróżni, których wniosek o wizę brytyjską został odrzucony, mogą udać się do Gibraltaru, a stamtąd wjechać bez kontroli do Hiszpanii.
"Traktat nie stwarza możliwości obejścia wymogów imigracyjnych Zjednoczonego Królestwa, Gibraltaru ani strefy Schengen" - zapewnia rząd Fabiana Picardo. "Osoby potrzebujące wizy muszą ją uzyskać przed podróżą i będą podlegać kontrolom imigracyjnym i bezpieczeństwa ustanowionym w ramach nowego systemu" - czytamy w komunikacie.












