Reklama

GUS. Mocny wzrost sprzedaży detalicznej w kwietniu

Sprzedaż detaliczna w kwietniu wzrosła realnie o 19,0 proc. w ujęciu rocznym. W ujęciu miesięcznym spadek wyniósł 0,1 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny w poniedziałek. Konsensus rynkowy zakładał odczyt na poziomie 16,1 proc., po tym, jak w marcu było to 9,6 proc. w ujęciu rocznym. Nominalnie sprzedaż detaliczna wzrosła o 33,4 proc. w kwietniu 2022 r. w porównaniu do kwietnia 2021 r.

Przyspieszenie konsumpcji to efekt czynników bazowych (ubiegłoroczny lockdown galerii handlowych) oraz ożywienia popytu w związku z falą uchodźców. W porannym komentarzu ekonomiści PKO Banku Polskiego spodziewali się wzrostu sprzedaży detalicznej realnie o 15,5 proc.

"Czynnikiem pozytywnym dla sprzedaży był napływ uchodźców z Ukrainy, który stanowił silne wsparcie dla popytu konsumpcyjnego znajdującego odzwierciedlenie w danych o transakcjach kartowych klientów naszego banku. Ponadto, w kwietniu odnotowano poprawę nastojów konsumenckich i koniunktury w handlu detalicznym. Wzrost nominalnej sprzedaży był również podbijany przez szybki wzrost cen towarów" - ocenili ekonomiści Credit Agricole Bank Polska. "Oczekujemy, że sprzedaż detaliczna zwiększyła się w kwietniu o 37,4 proc. rok do roku wobec wzrostu o 22,0 proc. w marcu" - dodali. 

Reklama

Sprzedaż detaliczna. Co widać w danych GUS?

W kwietniu 2022 r. największy wzrost sprzedaży detalicznej (w cenach stałych) w porównaniu z analogicznym okresem 2021 r. odnotowały jednostki z grupy "tekstylia, odzież, obuwie" (o 121,4 proc. wobec wzrostu o 75,9 proc. przed rokiem). Wyższą sprzedaż niż sprzedaż "ogółem" spośród prezentowanych kategorii towarów zaobserwowano także w grupach: "prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach" (o 38,2 proc.), "meble, rtv, agd" (o 27,9 proc.) oraz "pozostałe" (o 21,2 proc.). Spadek sprzedaży utrzymał się w podmiotach handlujących pojazdami samochodowymi, motocyklami, częściami (o 11,2 proc.).

W kwietniu 2022 r. w porównaniu z marcem br. odnotowano spadek wartości sprzedaży detalicznej przez Internet w cenach bieżących (o 4,0 proc.). Udział tej sprzedaży zmniejszył się z 9,4 proc. w marcu br. do 8,9 proc. w kwietniu br. Spośród prezentowanych grup o znacznym udziale sprzedaży przez Internet spadek tego udziału wykazały przedsiębiorstwa zaklasyfikowane do grup: "prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach" (z 23,4 proc. przed miesiącem do 21,0 proc.), "tekstylia, odzież, obuwie" (odpowiednio z 26,7 proc. do 24,4 proc.) oraz "meble, rtv, agd"  (z 18,2 proc. do 17,4 proc.).

"Wysokie tempo wzrostu sprzedaży detalicznej w kwietniu br. w porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku związane było m.in. z ograniczeniami w handlu obowiązującymi w kwietniu ub. roku z powodu epidemii Covid-19" - ocenił GUS w publikacji. 

Gospodarka nadal pędzi, ale idzie spowolnienie

Dzisiejsze dane o sprzedaży potwierdzają utrzymywanie się dobrej koniunktury polskiej gospodarki na początku drugiego kw. 2022 r. Podobny odczyt w kolejnych miesiącach będzie jednak trudny do powtórzenia. 

"Spodziewamy się coraz osłabienia wyników handlu w kolejnych kwartałach. Siła nabywcza konsumentów rośnie w niskim tempie z uwagi na wysoką inflację. Dodatkowo, kolejne podwyżki stóp procentowych ograniczają wydatki gospodarstw domowych. W efekcie badania koniunktury GUS wskazują, że plany wydatkowe są równie słabe jak na początku pandemii Covid-19" - ocenił Konrad Bochniarz, starszy analityk z zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego. 

Wstępne dane, które podał do tej pory GUS za kwiecień, nie wskazują jeszcze, by gospodarka miała szybko wytracać impet, ale są już pierwsze symptomy hamowania. Produkcja przemysłowa w kwietniu wzrosła o 13,0 proc. rok do roku wobec 17,3 proc. w marcu. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw po raz kolejny przebiło oczekiwania i wzrosło w kwietniu o 14,1 proc. w ujęciu rocznym, do 6626,95 zł. Kwietniowy odczyt przebił poprzedni rekord z 2008.

"...na razie osłabienie realnej aktywności ekonomicznej po wybuchu wojny w Ukrainie jest bardzo nieznaczne, za to procesy indeksacji nominalnej w gospodarce wciąż się rozpędzają, co zwiększa obawy o to, że inflacja CPI może zajechać wyżej niż się nam zdawało i okazać się bardziej uporczywa. Kolejne potwierdzenia tych tendencji w danych będą sprzyjały wzrostowi oczekiwań nt. skali dalszych podwyżek stóp NBP" - napisali w piątek, po publikacji danych GUS o produkcji przemysłowej oraz przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw ekonomiści Santander BP.

Natomiast ekonomiści ING Banku Śląskiego zwracają uwagę na "kontynuację presji cenowej ze strony wojny na Ukrainie". Ich zdaniem konflikt ma jednak ograniczony wpływ na sferę realną. "Dane o PPI i płacach pokazują ryzyko dalszego nakręcania spirali cenowej i podnoszą szanse na podwyżkę (stóp proc. - red.) o 1 pkt proc. w czerwcu, albo serię 0,75 pkt proc. w kolejnych miesiącach" - napisali. 

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Zobacz również: 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »