Minister funduszy i polityki regionalnej i liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zarzuciła, że na "Czyste Powietrze" trafiło 4,3 mld zł z KPO w latach 2024-2025, ale do tej pory środki nie zostały rozliczone. Szefowa resortu funduszy stwierdziła, że chciałaby o tym porozmawiać z minister klimatu, a Paulina Hennig-Kloska odniosła się do sprawy na antenie TVN24.
Hennig-Kloska odnosi się do zarzutów Polski 2050 i badania przez CBA sprawy "Czystego Powietrza"
Hennig-Kloska stwierdziła, że pomagała Pełczyńskiej-Nałęcz przy wnioskach o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, więc jeśli jest potrzeba rozmowy, to minister funduszy może "po prostu zadzwonić".
- "Czyste Powietrze" to obszar nadzorowany przez wiceministra z Polski 2050 Krzysztofa Bolestę. Jeśli klub Polski 2050 ma problem wobec programu, to powinien zapytać swojego kolegę - powiedziała Hennig-Kloska w TVN24.
21 kwietnia 2026 roku CBA na polecenie Prokuratury Europejskiej zabezpieczyło dokumentację dotyczącą "Czystego Powietrza" w kilkunastu urzędach na terenie całej Polski w sprawie "niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych". Zdaniem Hennig-Kloski służby badają działania jeszcze poprzedniego rządu Zjednoczonej Prawicy.
- Kiedy weszłam do ministerstwa [...] pierwszym problemem był brak pieniędzy w programie "Czyste powietrze" na wypłatę do już zrealizowanych inwestycji. Więc wydawali pieniądze, których nie mieli - wydano 7 mld zł z KPO, który był zablokowany. [...] Najbardziej skandaliczne decyzje zapadały w Wojewódzkich Funduszach Ochrony Środowiska, w których zasiadali przedstawiciele Solidarnej Polski. Moje zaufanie do nich było żadne, a ich wymiana trochę trwała. Myślę, że CBA odcina te nieprawidłowości na listopadzie 2024 roku - wyjaśniała Hennig-Kloska.
Minister klimatu środowiska stwierdziła, że uwagę służb musi przykuć uruchomienie prefinansowania od 2021 roku bez osłony beneficjentów, więc "firmy brały pieniądze i znikały". Dodała, że drugą tego typu decyzją było usunięcie maksymalnych cen usług, przez co "w rozliczeniach pojawiały się drzwi za 40 tys. zł, które w rzeczywistości kosztowały 5 tys. zł.
Przypomnijmy, że 28 lutego 2024 roku program "Czyste powietrze" został zawieszony przez ministerstwo klimatu ze względu na wykryte nieprawidłowości. Program wznowiono 31 marca 2025 roku.
Służby zainteresowały się certyfikacją wydatków z "Czystego Powietrza"
Jak informował w środę 22 kwietnia wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko służby zainteresowały się certyfikacją wydatków "Czystego Powietrza" i poniesione wydatki z budżetu państwa nie zostały jeszcze refinansowane przez Unię Europejską.
"Do 21 października 2023 roku wszystkie projekty zgłoszone do tego czasu zostały certyfikowane do Komisji Europejskiej i dostaliśmy refinansowanie z tego względu do budżetu państwa. Wszystkie wydatki z "Czystego powietrza" po 21 października 2023 roku nie zostały certyfikowane do Komisji Europejskiej, ponieważ nie spełniały wymagań programu funduszy europejskich na infrastrukturę, klimat i środowisko. Więc mówimy tutaj o 4,3 mld zł, które zostały prefinansowane z budżetu państwa, na które nie ma w tym momencie refinansowania z budżetu unijnego. To są rachunki, których my nie możemy po prostu wysłać, bo są w nich daleko idące nieścisłości czy sprawy niedobre" - mówił Jan Szyszko.
Ministerstwo klimatu informowało w piątek 24 kwietnia, że przekazano do certyfikacji wnioski na 503 mln zł. W trakcie weryfikacji jest kolejna pula wysokości ok. 373 mln zł, a do połowy maja 2026 roku resort klimatu planuje certyfikować wydatki o łącznej wartości 1,5 mld zł.












