W skrócie
- Małe butelki szklane, tzw. małpki, zostaną objęte systemem kaucyjnym, decyzja o tym już zapadła, operatorzy będą musieli mieć czas na przygotowanie.
- Minister klimatu wskazała, że większość opakowań trafia do punktów z butelkomatami, co jest powodem kolejek, a w pierwszym roku działania systemu zostanie złożony raport do Sejmu.
- Hennig-Kloska wyjaśniła, że wzrost kosztów wywozu śmieci wynika ze wzrostu płac i kosztów transportu, oraz poinformowała o trwających negocjacjach w sprawie zmian w ETS2.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
- Jestem zwolenniczką rozszerzenia systemu o małe opakowania [tzw. małpki - dop. red.] mój klub składał takie poprawki w poprzedniej kadencji Sejmu, będziemy chcieli do tego wracać. [...] Decyzja rozszerzenia zapadła, to jest kwestia kiedy, a nie czy w ogóle - mówiła w RMF FM Paulina Hennig-Kloska.
Jak dodała Minister Klimatu i Środowiska, przestrzeń do zmian "pojawi się po wakacjach". Podkreśliła jednak, że wtedy pojawi się dopiero ewentualna nowelizacja, bo samo rozszerzenie systemu kaucyjnego o "małpki" potrwa dłużej, tak by dać operatorom czas na przygotowania.
Skąd kolejki do butelkomatów? Minister Hennig-Kloska wyjaśnia
Do tej pory do systemu w 4 miesiące trafiło ponad miliard opakowań. Minister Klimatu i Środowiska podkreśliła, że w Polsce jest 50 tys. punktów odbioru opakowań, ale aż 81 proc. trafia do punktów z automatami, których jest nieco ponad 20 proc. (z puli wszystkich punktów zbiórki).
- Stąd kolejki do butelkomatów. Widzę, że sieci handlowe widzą przewagę konkurencyjną i wyposażają się w butelkomaty, więc widzę, że w tym roku będzie trochę punktów tej dynamicznej zbiórki przyrastało - mówiła Hennig-Kloska w RMF FM.
Jak dodała Hennig-Kloska, po pierwszym roku funkcjonowania systemu kaucyjnego będzie złożony raport w Sejmie z zyskami ekonomicznymi, ekologicznymi i efektywnością systemu kaucyjnego. Minister podkreśliła, że system został wprowadzony, aby "wesprzeć producentów w budowie systemu obiegu zamkniętego".
- Producenci mają w tym roku obowiązek odbierać w systemie ok. 77 proc. opakowań, groziłyby im kary, gdyby tego poziomu nie uzyskali - mówi Hennig-Kloska.
Polacy sami zbierają butelki, a koszty wywozu śmieci rosną
Minister klimatu i środowiska odpowiedziała również na zarzut, że Polacy muszą segregować śmieci i samemu je wywozić, a jednocześnie ceny za ich wywóz rosną. Jak argumentowała, wynika to ze wzrostu płac i kosztów transportu.
- Jeżeli rośnie płaca minimalna, praca średnia, jeżeli więcej trzeba zapłacić kierowcom, którzy zajmują się logistyką, przewożeniem śmieci, trzeba więcej zapłacić za transport bo rośnie cena benzyny na stacjach, to rosną ceny za wywóz śmieci - mówiła Hennig-Kloska w RMF FM.
Polska negocjuje zmiany w ETS2. "Będziemy negocjować do upadłego"
Paulina Hennig-Kloska zapytana o wpływie unijnego systemu ETS2 na rachunki rzuciła winę za jego przyjęcie na poprzedni rząd.
- PiS przyjął ETS2, zarówno cel Fit for 55, neutralność klimatyczną, zostały wprowadzone gdy Mateusz Morawiecki reprezentował Polskę na szczytach europejskich. Gdy Solidarna Polska chciała zawieszać system ETS w kryzysie energetycznym, to PiS mówił, że nie można tego zrobić - powiedziała Hennig-Kloska.
Jednocześnie szefowa resortu klimatu zapowiedziała, że obecny rząd negocjuje rewizję ETS2 i już "udało się tę dyrektywę opóźnić".
- Chcemy by ten system był dobrowolny dla krajów, przynajmniej do roku 2030. Co najważniejsze, jesteśmy właśnie w fazie głębokiej rewizji ETS i ETS2 i w połowie roku będziemy pracować nad zmianą obydwu dyrektyw [...] będziemy negocjować do upadłego. Z jednej strony system ma opodatkować osoby korzystającej z węgla, a potem z tych samych pieniędzy dawać im środki na wymianę kopciucha. A można zrobić to po prostu prościej - powiedziała Hennig-Kloska.












