Na początku czerwca Niemcy poinformowały Francję, że wycofują się z planów opracowania wspólnego myśliwca szóstej generacji. Stanowi on centralny element wartego 100 mld euro Future Combat Air System (FCAS) - największego europejskiego programu obronnego. Jego powstanie miało być ważnym testem dla Europy do współpracy w dziedzinie obronności.
Koniec z myśliwcem FCAS. Kłótnie i podziały
Jak poinformowała francuska prezydencja, zarówno Emmanuel Macron jak i Friedrich Merz "wyrazili ubolewanie, że partnerzy przemysłowi nie byli w stanie osiągnąć porozumienia w sprawie kontynuacji projektu". Politycy mieli na myśli konflikt między francuską Dassault Aviation a niemieckim oddziałem obronnym Airbusa - firmami odpowiedzialnymi za budowę samolotu. Grupy starły się o zarządzanie i własność intelektualną. Ich relacje na tyle się pogorszyły, że kierownictwa obu stron opowiedziały się za podziałem.
Kanclerz Merz zaproponował Francji i Hiszpanii - krajom, z którymi realizowany był projekt - aby kontynuowały współpracę nad tzw. chmurą bojową. To oprogramowanie do łączenia w czasie rzeczywistym samolotów, czujników, radarów, dronów i satelitów.
Dla Berlina problemem była nie tylko niechęć Dassault do dzielenia się technologiami z Airbusem - informuje "Financial Times". Niemieccy urzędnicy ds. obronności zaczęli również postrzegać samolot - zaprojektowany częściowo z myślą o francuskich wymaganiach dotyczących odstraszania nuklearnego - jako coraz mniej dostosowany do przyszłych potrzeb Bundeswehry. "Merz zasugerował te obawy w wywiadzie w lutym" - przypomina londyński dziennik.
Hiszpanie z pomocą. Sektor zbrojeniowy łączy siły
Alternatywę dla europejskiego projektu myśliwca nowej generacji próbuje znaleźć Hiszpania. Siły połączyła tam grupa sześciu największych firm zbrojeniowych. Należą do niej Airbus, technologiczne GMV, Oesía i Indra, budujący silniki lotnicze ITP Aero oraz wyspecjalizowany w systemach napędowych Sener. W wydanym oświadczeniu wyraziły one jednomyślność "w obliczu obaw dotyczących zakończenia projektu FCAS" i podkreśliły potrzebę wdrożenia środków i inicjatyw umożliwiających wznowienie lub przekierowanie programu.
Hiszpańskie firmy zbrojeniowe, sygnatariusze deklaracji, wykazały swoje zaangażowanie w realizację programu FCAS i systemu walki nowej generacji (NGWS) - projektu, który uważają za "punkt odniesienia". Wyraziły też chęć rozważenia ewentualnej rekonfiguracji programu po zakończeniu negocjacji między Francją a Niemcami.
W podpisanym w Madrycie dokumencie, firmy wyraziły gotowość hiszpańskiego przemysłu zbrojeniowego do współpracy. Poinformowały, że celem wspólnych działań jest wykorzystanie możliwości i zasobów sektora do opracowania systemu bojowego nowej generacji. Oprócz samolotu, w jego skład wchodzą systemy bezzałogowe, takie jak drony czy transportery, a także środki łączności i zaawansowane czujniki.
Madryt składa ofertę. Chce budować myśliwca
Wydając wspólną deklarację, sektor zaoferował Ministerstwu Obrony swoje możliwości w celu uruchomienia projektu połączonego systemu walki. "Zaproponował hiszpańskiemu rządowi możliwość opracowania nowego myśliwca szóstej generacji przed rokiem 2040" - informuje hiszpański dziennik ABC. Sektor wyraził też chęć współpracy z innymi europejskimi krajami oraz udział w negocjacjach i realizacji kolejnych faz rozwoju tego programu. "Nie możemy sobie pozwolić na dalszą stratę czasu" - czytamy w oświadczeniu sześciu największych hiszpańskich firm zbrojeniowych.
Przypomniały w nim, że od ponad roku czekają na ostateczną decyzję w sprawie kontynuacji programu FCAS między Niemcami, Francją i Hiszpanią. Wyraziły obawę, że grozi to długotrwałym paraliżem. "Dla dobra współpracy międzynarodowej oraz suwerenności narodowej i europejskiej uważamy, że konieczne jest utrzymanie stałej gotowości do integracji innych krajów i ich przemysłu, gdy istnieją wspólne interesy i cele" - podkreślają.
Niemcy też chcą budować samolot. Alternatywę dla FCAS
Wspólna inicjatywa Hiszpanii powstała równolegle z podobnym projektem w Niemczech. "Grupa przedsiębiorstw zbrojeniowych pod przewodnictwem Airbusa złożyła rządowi niemieckiemu dokument przedstawiający stanowisko w sprawie projektu myśliwca szóstej generacji" - informuje portal Defence News. W inicjatywie uczestniczy osiem firm, które - jak same podkreślają - poszukują realnej alternatywy dla nieudanego projektu FCAS.
Grupę nazwano "Team Gen 6". Oprócz Airbusa - informuje "Financial Times" - należą do niej zbrojeniowa Diehl Defence, Autoflug wyspecjalizowany w zaawansowanych systemach bezpieczeństwa, koncerny zbrojeniowe Hensoldt i MBDA, grupa kapitałowa Liebherr, producent silników lotniczych MTU Aero Engines i technologiczna Rohde & Schwarz.
Niemieckie firmy zbrojeniowe przygotowały dokument przedstawiający ich potencjalny wkład w Future Combat Air System (FCAS). "Otrzymanie dokumentu potwierdził resort obrony, ale odmówił komentarza" - informuje Defence News. Cytuje niemieckiego ministra obrony, Borisa Pistoriusa, który przyznał, że problemy związane z FCAS były widoczne "od dłuższego czasu". Poinformował też, że Berlin od miesięcy prowadzi rozmowy z interesariuszami na temat przyszłych opcji. Odmówił jednak podania szczegółów.













