W skrócie
- Indyjskie rafinerie nie zawierają umów na zakup rosyjskiej ropy z dostawą na kwiecień - donosi Reuters.
- To transakcja wiązana - USA obniżyły cła na towary z Indii w zamian za ograniczenie importu rosyjskiej ropy przez ten kraj.
- Dla Kremla będzie to oznaczać poważne uszczuplenie wpływów z handlu surowcem, który pozwala mu wciąż finansować wojnę w Ukrainie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Indyjskie rafinerie "unikają" zakupów rosyjskiej ropy z dostawą na kwiecień i prawdopodobnie będą stosować taką strategię przez dłuższy czas - twierdzą źródła z branży rafineryjnej i handlowej, na które powołuje się Reuters.
Indie zdecydowały się na zdecydowane kroki wobec Rosji. Chodzi o zakupy ropy
Czy to tymczasowa praktyka, by zadowolić administrację Donalda Trumpa, czy trwały zwrot w polityce handlowej Nowego Delhi? W ostatnich dniach w tej kwestii napłynęło wiele sprzecznych sygnałów.
Najpierw w poniedziałek 2 lutego prezydent USA poinformował, że rozmawiał z indyjskim premierem Narendrą Modim telefonicznie i oba kraje osiągnęły porozumienie handlowe skutkujące zniesieniem ceł wzajemnych. Jak dodał, Indie zobowiązały się do zaprzestania zakupów rosyjskiej ropy, czego od dłuższego czasu domagali się od nich Amerykanie. Jednak dzień później rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że Indie w żaden oficjalny sposób nie poinformowały Rosji o rezygnacji z dostaw surowca.
Reuters cytuje tymczasem informacje uzyskane nieoficjalnie od jednego z traderów, który powiedział, że indyjskie firmy naftowe - Indian Oil, Bharat Petroleum i Reliance Industries - nie przyjmują nowych ofert na załadunek rosyjskiej ropy w marcu i kwietniu. Jednocześnie źródło twierdzi, że rafinerie te wcześniej już zabukowały pewne dostawy rosyjskiego surowca na marzec (i zapewne te ustalenia ze stroną rosyjską zostaną dotrzymane). Z kolei większość innych zakładów przeróbczych ropy w Indiach miała wstrzymać zakupy rosyjskiego surowca.
W weekend Donald Trump podpisał rozporządzenie, na mocy którego wycofane zostały dodatkowe 25-procentowe cła na towary z Indii nałożone na ten kraj za import rosyjskiej ropy naftowej. Według warunków porozumienia handlowego, amerykańskie cła na towary z Indii zmaleją z 50 do 18 proc., zaś Indie mają obniżyć własne cła na import z USA w szeregu kategorii do zera.
Reuters prosił o komentarz w sprawie wspomniane koncerny naftowe, jednak nie odpowiedziały one na pytania - informuje agencja. Indyjskie ministerstwo ropy naftowej i gazu ziemnego również odmówiło skomentowania doniesień. Z kolei resort handlu odesłał dziennikarzy do resortu spraw zagranicznych, którego rzecznik przekazał: "różnicowanie naszych źródeł energii w celu dostosowania się do obiektywnych warunków rynkowych i zmieniającej się dynamiki międzynarodowych relacji jest w centrum naszej strategii".
Dynamicznie rozwijające się Indie stały się największym nabywcą rosyjskiej ropy naftowej transportowanej drogą morską po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. Ropa ta sprzedawana była z dyskontem w wyniku zachodnich sankcji.
Indie przestaną zasilać rosyjską machinę wojenną?
Według źródeł Reutersa, indyjskie rafinerie mogą składać zamówienia na rosyjską ropę tylko za zgodą rządu premiera Narendry Modiego. Pozwolenie takie - według informatorów - może otrzymać prywatna rafineria Nayara, której działalność opiera się wyłącznie na surowcu z Rosji. W kwietniu jednak nie planuje ona importu rosyjskiej ropy z uwagi na planowany miesięczny postój remontowy.
Rozporządzenie podpisane przez Donalda Trumpa jasno komunikuje, że administracja USA będzie monitorować sytuację i zaleci przywrócenie ceł na import do USA z Indii, jeśli te wznowią zakupy rosyjskiej ropy.
Indyjski import rosyjskiej ropy przekroczył poziom 2 mln baryłek dziennie w połowie 2025 roku. W grudniu jednak konsumpcja rosyjskiej ropy przez Indie spadła do najniższego poziomu od dwóch lat - przypomina Reuters. Jednocześnie indyjskie rafinerie zwiększają zakupy surowca z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i Ameryki Południowej.












