Reklama

Inflacja na rekordowo niskim poziomie

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju wzrosły o 0,2 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny spadły o 0,1 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. Inflacja w maju była rekordowo niska, a największy wpływ na jej poziom miał spadek cen żywności.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2014 r., w stosunku do poprzedniego miesiąca, obniżyły się o 0,1%. W poszczególnych grupach towarów i usług konsumpcyjnych odnotowano zróżnicowaną dynamikę cen.

Największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały w tym okresie spadki cen żywności (o 0,5%), towarów i usług w zakresie rekreacji i kultury (o 0,6%) oraz transportu (o 0,4%), które obniżyły wskaźnik odpowiednio o 0,11 p. proc., 0,04 p. proc. i 0,03 p. proc. Wzrost cen towarów i usług związanych ze zdrowiem (o 0,4%) oraz wyższe ceny napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (o 0,2%) podwyższyły wskaźnik odpowiednio o 0,02 p. proc. i 0,01 p. proc.

Reklama

Ceny żywności w maju br., podobnie jak przed miesiącem, obniżyły się o 0,5%. Najbardziej potaniały warzywa (o 6,7%) i cukier (o 2,1%). Mniej niż przed miesiącem płacono za ryż (o 0,6%), jogurty (o 0,3%), ryby i owoce morza oraz mleko (po 0,2%), a także sery i twarogi (o 0,1%). Droższe niż w kwietniu br. były owoce (o 2,0%), mąka (o 1,6%), oleje i tłuszcze (o 0,6%), napoje i inne produkty mleczne (o 0,4%).

Więcej niż w poprzednim miesiącu konsumenci płacili za mięso (przeciętnie o 0,3%, w tym mięso wieprzowe - o 0,9%, wołowe i cielęce - o 0,4%, wędliny - 0,1%, przy utrzymujących się na poziomie notowanym w kwietniu br. cenach mięsa drobiowego). Wyższe były także ceny pieczywa oraz makaronów i produktów makaronowych (po 0,3%) oraz jaj (o 0,2%).

W maju br. napoje bezalkoholowe podrożały przeciętnie o 0,3%. Więcej niż w poprzednim miesiącu płacono za kawę (o 0,8%), wody mineralne lub źródlane (o 0,7%) oraz soki owocowe i warzywne (o 0,1%). Obniżyły się natomiast ceny herbaty (o 0,2%).

Za wyroby tytoniowe należało zapłacić o 0,3%, a za napoje alkoholowe o 0,1% więcej niż w poprzednim miesiącu. W maju br. ceny obuwia wzrosły o 0,6%, natomiast ceny odzieży ukształtowały się na poziomie o 0,4% niższym niż w kwietniu br.

Ceny towarów i usług związanych

z mieszkaniem utrzymały się na poziomie notowanym w kwietniu br. Na poziomie zbliżonym do zanotowanego przed miesiącem pozostały opłaty za użytkowanie mieszkania. Zanotowano wzrost opłat za zaopatrywanie w wodę (o 0,4%) i usługi kanalizacyjne (o 0,3%). Obniżono natomiast opłaty za wywóz śmieci (o 0,2%).

Podniesiono opłaty za najem mieszkania (o 0,2%). Ceny nośników energii były niższe niż w kwietniu br. o 0,2%. Mniej niż w poprzednim miesiącu konsumenci płacili za opał (o 0,6%) i gaz (o 0,1%).

Podrożała natomiast energia cieplna (o 0,1%). W maju br. ceny towarów i usług w zakresie wyposażenia mieszkania i prowadzenia gospodarstwa domowego podrożały o 0,2%. Więcej należało zapłacić za środki czyszczące i konserwujące (o 0,4%), meble, artykuły dekoracyjne, sprzęt oświetleniowy oraz usługi związane z prowadzeniem gospodarstwa domowego (po 0,3%). Ceny urządzeń gospodarstwa domowego pozostały na poziomie notowanym w poprzednim miesiącu. Tańsze niż w kwietniu br. były natomiast artykuły włókiennicze (o 0,3%). W maju br. podrożały opłaty związane ze zdrowiem (o 0,4%). Odnotowano sezonowy wzrost cen usług sanatoryjnych (o 22,2%). Droższe niż przed miesiącem były usługi stomatologiczne i lekarskie (po 0,3%), a także szpitalne (o 0,2%). Ceny wyrobów farmaceutycznych oraz urządzeń i sprzętu terapeutycznego utrzymały się na poziomie obserwowanym w kwietniu br.

Wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych w maju br., w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku, wyniósł 0,2% i utrzymał się poniżej dolnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego określonego przez Radę Polityki Pieniężnej (2,5% +/- 1 p. proc.).

Największy wpływ na ukształtowanie się wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych na tym poziomie miał wzrost opłat związanych z mieszkaniem (o 1,6%), a także podwyżki cen napojów

alkoholowych i wyrobów tytoniowych (o 3,9%), które podniosły ten wskaźnik odpowiednio o 0,43 p. proc. i 0,26 p. proc. Niższe ceny odzieży i obuwia (o 4,6%), żywności (o 0,8%), a także obniżki opłat związanych z edukacją (o 6,3%) obniżyły wskaźnik w tym okresie o 0,24 p. proc., 0,18 p. proc. i 0,08 p. proc.

Ekonomiści ankietowani przez PAP szacowali, że ceny towarów i usług wzrosły w maju o 0,5 proc. rdr, a mdm wzrosły o 0,1 proc.

Poniżej poszczególne składniki wskaźnika inflacji w kwietniu i maju:

waga maj maj kwiecień kwiecień
(proc.) rdr mdm rdr mdm
INFLACJA OGÓŁEM 100 0,2 -0,1 0,3 0,0
Żywność, napoje bezalkoholowe i alkoholowe oraz wyroby tytoniowe 31,20 0,2 -0,3 1,1 -0,3
- żywność i napoje bezalkoholowe 24,64 -0,8 -0,4 0,3 -0,5
-- w tym żywność 22,43 -0,8 -0,5 0,5 -0,5
- napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe 6,56 3,9 0,2 3,9 0,3
Odzież i obuwie 5,02 -4,6 -0,1 -4,4 2,8
Mieszkanie 26,29 1,6 0,0 1,7 0,0
- użytkowanie mieszkania i nośniki energii 21,70 2,0 0,0 2,1 0,0
-- w tym nośniki energii 12,82 -0,3 -0,2 -0,2 -0,1
- wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego 4,59 -0,1 0,2 -0,3 0,0
Zdrowie 5,22 0,3 0,4 0,2 0,0
Transport 9,24 -0,1 -0,4 -2,1 -0,1
-- w tym paliwa do prywatnych środków transportu 5,40 1,1 -0,1 -3,8 -1,0
Łączność 5,41 -1,1 -0,1 -1,7 -1,5
Rekreacja 6,36 0,3 -0,6 0,3 0,3
Edukacja 1,17 -6,3 0,0 -6,3 0,0
Restauracje i hotele 4,56 1,5 0,2 1,6 0,2
Inne usługi i towary 5,53 0,0 0,0 -0,2 0,1

PAP

_ _ _ _ _

OPINIE

Deflacja utrzyma się przez cztery miesiące

Zgodnie z naszą krótkoterminową prognozą w czerwcu br. inflacja utrzyma się na niezmienionym poziomie. W lipcu nastąpi spadek inflacji poniżej zera, do czego przyczynią się m.in. ustąpienie efektu wysokiej bazy związanego ze zmianą metodologii obliczania cen ziemniaków oraz podwyżki cen związanych z wywozem nieczystości (w związku z wejściem w życie tzw. "ustawy śmieciowej" - por. MAKROpuls z 14.08.2013). Spadek cen w ujęciu rocznym utrzyma się najprawdopodobniej do października, a w kolejnych miesiącach inflacja stopniowo wzrośnie osiągając w grudniu br. poziom 0,3% r/r.

Majowa inflacja wsparciem dla scenariusza obniżki stóp procentowych

Znacząco niższa od oczekiwań inflacja w maju stanowi silne wsparcie dla naszej prognozy stóp procentowych. Uważamy, że krótkoterminowe perspektywy inflacji, w tym deflacja w miesiącach letnich, skłonią Radę Polityki Pieniężnej do obniżki stóp procentowych o 25 pb. we wrześniu br. (por. MAKROmapa z 9.06.2013 r.). Naszym zdaniem, głównym argumentem na rzecz obniżki stóp będzie obawa o zmniejszenie wiarygodności celu inflacyjnego i zakotwiczenie oczekiwań inflacyjnych sektora prywatnego na bardzo niskim poziomie, co może utrudnić osiągnięcie celu inflacyjnego w przyszłości. Ponadto, czynnikami sprzyjającymi złagodzeniu polityki pieniężnej będzie rozpoczęcie przez EBC we wrześniu operacji TLTRO (i związany z tym napływ kapitału portfelowego oddziałujący w kierunku umocnienia złotego) oraz spodziewane przez nas spowolnienie wzrostu gospodarczego w II kw. (na wrześniowym posiedzeniu Rada będzie już dysponować danymi o tempie i strukturze tego wzrostu).

Dzisiejsze dane o niższej od oczekiwań inflacji, sygnalizujące możliwość wcześniejszej niż wyceniana przez rynek obniżki stóp procentowych (rynek oczekuje redukcji stóp NBP o 25 pb w październiku), są naszym zdaniem pozytywne dla rynku długu i lekko negatywne dla kursu złotego.

Jakub Borowski

Główny Ekonomista

Credit Agricole

Spadkowa tendencja inflacji rozpoczęła się niemal trzy lata temu, wraz z nadchodzącym pogorszeniem się sytuacji w gospodarce. W najgorszym momencie, w czerwcu ubiegłego roku, ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,2 proc., w porównaniu czerwca do 2012 r. Od tego czasu inflacja wciąż pozostaje na bardzo niskim poziomie, ani razu nie przekraczając 1 proc. To najdłuższy okres tak niskiego tempa wzrostu cen w naszej historii. I wszystko wskazuje na to, że nieprędko się skończy. Miesiące letnie to sezon spadających cen żywności. Na poziom inflacji wpływają także niskie ceny surowców na świecie oraz umocnienie się złotego. Jest więc bardzo prawdopodobne, że w najbliższym czasie możemy mieć do czynienia z przejściowym obniżeniem się wskaźnika inflacji poniżej zera. Nieco wyższego tempa wzrostu cen możemy spodziewać się dopiero jesienią i pod koniec roku. Potwierdzają to prognozy ekspertów Narodowego Banku Polskiego. Także szacunki Europejskiego Banku Centralnego wskazują na powolny wzrost inflacji w granicach 1,1-1,5 proc. w tym roku i 1,9-2,4 proc. w 2015 r. Byłby więc to poziom niższy, niż założony przez nasz bank centralny cel inflacyjny, wynoszący 2,5 proc.

Sezonowy efekt taniejącej żywności nastąpił w tym roku wyjątkowo wcześnie. W marcu ceny żywności i napojów były wyższe niż rok wcześniej o 1,1 proc., już w kwietniu ich zwyżka sięgnęła zaledwie 0,3 proc., a w maju wyniosła 0,2 proc. Przy sprzyjającej uprawom rolnym pogodzie, ta tendencja utrzyma się w najbliższych miesiącach. Tradycyjnie już tanieją odzież i obuwie. W tej kategorii wydatków ceny były w maju niższe niż przed rokiem o 4,6 proc. Rodziców i młodzież szczególnie cieszy utrzymujący się od kilku miesięcy spadek kosztów związanych z edukacją, sięgający niemal 6-7 proc. (w maju spadek o 6,3 proc.). O 0,1 proc. zmniejszyły się koszty transportu, a usług telekomunikacyjnych o 1,1 proc. Nieznacznie w dół poszły koszty prowadzenia gospodarstwa domowego i wyposażenia mieszkania. Od początku roku jedynie minimalnie, o 0,2-0,4 proc., rosną ceny artykułów i usług związanych ze zdrowiem. Z największą dynamiką cen mieliśmy do czynienia w przypadku wyrobów tytoniowych i napojów alkoholowych, które w związku z podwyżką akcyzy zwiększyły się w maju o 3,9 proc. Ceny energii spadły o 0,3 proc. W związku z negatywnym stanowiskiem Urzędu Regulacji Energii wobec wniosków producentów i dystrybutorów gazu i energii elektrycznej w sprawie podwyżek taryf, w najbliższych miesiącach nie czekają nas w tym zakresie zwiększone obciążenia.

Równo trzy lata temu, w maju 2011 r., gdy inflacja sięgała w Polsce 5 proc., wszyscy narzekali na zbyt szybkie tempo wzrostu cen. Teraz mamy do czynienia z problemem zbyt niskiej inflacji. W ciągu ostatnich piętnastu lat równie niska była jedynie w 2003 i 2006 r., a więc w czasie kolejnych faz spowolnienia gospodarczego. Obecnie sytuacja jest o tyle bardziej korzystna, że gospodarka już wyraźnie rośnie, a ceny stoją w miejscu. To dobry czas z punktu widzenia konsumentów. Cieszymy się też, że naszych wynagrodzeń i oszczędności nie zjada inflacja. Ekonomiści i banki centralne w Europie i na świecie obawiają się jednak, że tak niski wzrost cen to dowód na to, że z gospodarką nie jest najlepiej.

Na szczęście nas dotyczy to w mniejszym stopniu. Jeśli inflacja nadal będzie utrzymywać się na tak niskim jak dotąd poziomie (a wszystko na to wskazuje), Rada Polityki Pieniężnej może po raz kolejny obniżyć stopy procentowe, które i tak są już na rekordowo niskim poziomie. Dla przeciętnego obywatela jedyna niedogodność z tym związana to niskie odsetki z oszczędności lokowanych w bankach, skłaniające do poszukiwania bardziej atrakcyjnych form inwestowania.

Łukasz Lefanowicz

Prezes GERDA BROKER

Inflacja rekordowo niska

Inflacja ciągle utrzymuje się na bardzo niskim poziomie. Zapewne cieszymy się z tego jako konsumenci, ale trzeba pamiętać, że nie jest to sytuacja wspierająca decyzje przedsiębiorstw dotyczące ich rozwoju, a tym samym inwestycji. Szczególnie decyzje firm mikro i małych.

Przyczyną tak niskiego poziomu inflacji był przede wszystkim spadek cen żywności, odzieży oraz opłat dotyczących edukacji - te trzy obszary obniżyły łącznie wskaźnik cen o 0,5 punktu procentowego.

Ceny żywności spadły w stosunku do kwietnia o 0,5 proc. (a r/r wzrosły o 0,5 proc.). Ciekawie na tym tle wyglądają zamiany cen mięsa, szczególnie wieprzowiny. Wzrosły one w maju w stosunku do kwietnia o 0,9 puntu procentowego (a w kwietniu - o 1 proc.) mimo embarga nałożonego na import polskiej wieprzowiny przez głównych jej odbiorców. Jak widać producenci wieprzowiny i jej sprzedawcy poradzili sobie z problemem. Nie mamy jeszcze informacji o strukturze eksportu, ale jego wzrost do krajów UE, w tym do Niemiec, Holandii czy Węgier (wszędzie powyżej 10 proc.) pozwala zakładać, że część tego wzrostu to sprzedaż żywności, w tym właśnie mięsa wieprzowego.

Po raz pierwszy od wielu miesięcy wzrosły r/r ceny paliwa do prywatnych środków transportu. To efekt bardzo niskiej bazy z maja 2013 r., a nie odwrócenie tendencji dotyczącej zmian cen tego istotnego dla gospodarki i indywidualnych nabywców towaru.

Przed nami dwa miesiące (lipiec i sierpień, w czasie których z reguły wzrost cen spada (w wyniku spadku cen żywności). Będzie to w tym roku oznaczało deflacje. Jednak nie należy prognozować utrzymania się deflacji w drugiej połowie roku. Ale na pewno należy zakładać, że także w 2. połowie roku inflacja będzie poniżej 1 proc.

Interesujące jest to, jak na dzisiejsze dane zareaguje RPP. Ostatnie wypowiedzi części jej członków wskazują na możliwość obniżenia stóp procentowych jeszcze w tym roku. Prawdopodobnie tak się stanie, bowiem nie tylko niższa niż zakładano inflacja będzie miała wpływ na decyzje RPP, ale także, a może przede wszystkim ostatnia decyzja Europejskiego Banku Centralnego dotycząca stóp procentowych w eurolandzie. Także spodziewajmy się decyzji obniżającej referencyjną stopę procentową NBP, ale nie wcześniej niż w sierpniu/wrześniu.

Komentarz dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki Konfederacji Lewiatan

- Wbrew prognozom analityków oraz nadziejom przedstawicieli władz monetarnych, ceny nie chcą zacząć szybciej rosnąć. Znaleźliśmy się wręcz u progu deflacji. To niepokojąca wiadomość dla polskiej gospodarki - mówi Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP, komentując najnowsze dane o inflacji.

Wskaźnik inflacji w maju zmalał do zaledwie 0,2 proc. rok do roku, wobec oczekiwanych 0,4 proc. oraz 0,3 proc. w poprzednim miesiącu.

Jest rzeczą zrozumiałą, że konsumenci nie lubią podwyżek cen, jednak z punktu widzenia interesów całej gospodarki ich umiarkowany wzrost jest bardzo pożądany. Najważniejsze banki centralne świata - FED oraz EBC -traktują deflację jako największe zagrożenie dla kontynuacji ożywienia gospodarczego. Z tego też powodu starają się one zapobiegać jej wystąpieniu za pomocą wszelkich dostępnych narzędzi. Np. Europejski Bank Centralny wprowadził niedawno ujemną stopę depozytową, a amerykańska Rezerwa Federalna prowadzi już trzecią rundę tzw. luzowania ilościowego (QE3). Obawy przed deflacją wynikają z tego, że nawet niewielki spadek cen sprawia, iż klienci zaczynają odkładać na przyszłość swoje decyzje zakupowe - jest to zachowanie zrozumiałe, skoro mogą oczekiwać, że upatrzony przez nich towar będzie stawał się coraz tańszy.

Polska, podobnie jak większość wysoko rozwiniętych krajów, również zaczyna zmagać się z widmem deflacji. Rada Polityki Pieniężnej wciąż ma jednak większą swobodę działania od jej zachodnich odpowiedników - stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego wciąż wynosi 2,5 proc., podczas gdy w Stanach Zjednoczonych czy strefie euro jest ona już bliska zera. Banki centralne tych krajów mają więc do czynienia z problemem bariery zerowych stóp procentowych (zero lower bound), która ogranicza je do stosowania wyłącznie niekonwencjonalnych narzędzi polityki pieniężnej.

Najnowsze dane na temat inflacji w Polsce bez wątpienia będą skłaniać RPP do obniżek stóp procentowych. Nie są one jednak wciąż całkowicie przesądzone - Rada zapowiedziała wcześniej, w ramach prowadzonej przez nią tzw. polityki forward guidance, że nie będzie dokonywać zmian w poziomie stóp do końca III kwartału 2014 r. Wykonywanie gwałtownych i zaskakujących ruchów mogłoby zatem podkopać wiarygodność polskich władz monetarnych, czego oczywiście wolałyby one uniknąć. RPP prawdopodobnie wciąż liczy na to, że wcześniejsze obniżki, w połączeniu z nabierającym rozpędu ożywieniem gospodarczym, doprowadzą w końcu do uruchomienia procesów inflacyjnych. Niemniej można się spodziewać coraz bardziej gołębiego nastawienia członków Rady.

Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP

- - - - - -

W reakcji na piątkowe dane o inflacji w maju, JP Morgan spodziewa się obecnie redukcji stóp procentowych o 50 pb. do końca 2014 roku. Za prawdopodobny termin obniżki uznaje wrzesień, gdy znane będą dane o PKB za II kwartał.

Uprzednio bank zakładał utrzymanie podstawowych stóp procentowych na obecnym poziomie do końca 2015 r.

"Piątkowa inflacyjna niespodzianka zwiększa prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych do 60 proc. z 30-40 proc., na które wycenialiśmy je kilka tygodni temu. Wprawdzie redukcji nie można wykluczyć w lipcu, ale zapewne RPP zechce odczekać do września, gdy znane będą wyniki gospodarki za II kw. (w sierpniu Rada nie spotyka się)" - napisali analitycy.

Ich zdaniem, ewentualne oznaki hamowania będą przemawiać za redukcją stóp procentowych. Już teraz argumentami za obniżką są redukcja stóp EBC i umocnienie złotego, będące efektem tej decyzji.

Zdaniem analityków banku, RPP wycofa się z forward guidance na posiedzeniu w lipcu. W komunikacie po czerwcowym posiedzeniu RPP informowała, że stopy procentowe powinny pozostać na obecnym poziomie do końca III kw. 2014 r.

W opinii analityków JP Morgan wsparciem dla bardziej umiarkowanego nastawienia w polityce pieniężnej będzie też prognoza inflacyjna, którą Instytut Ekonomiczny NBP ogłosi w lipcu.

W piątek JP Morgan obniżył także swoją prognozę inflacyjną dla Polski. Na koniec 2014 r. przewiduje on inflację na poziomie 0,5 proc. rdr w porównaniu z 0,8 proc. rdr przewidywanymi przed ogłoszeniem piątkowych danych GUS-u.

Przed ogłoszeniem danych analitycy zakładali stopę inflacji za maj na 0,4 proc. rdr w porównaniu z 0,3 proc. rdr w kwietniu.

Dowiedz się więcej na temat: ceny żywności | inflacja | rekordowe | GUS | CPI

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »