- Spodziewamy się, że inflacja w maju wzrosła do 3,7 proc., a inflacja bazowa do 3,4 proc. Przyczyniły się do tego znacząco efekty bazowe. W ubiegłym roku o tej porze nastąpił duży spadek cen paliw w ujęciu miesięcznym, a także spadek inflacji bazowej w porównaniu do kwietnia. Podbije to roczne tempo wzrostu obu kategorii w maju tego roku - powiedział PAP ekonomista ING Banku Śląskiego Adam Antoniak.
W kwietniu inflacja wyniosła 3,2 proc. Z kolei inflacja bazowa - liczona bez cen żywności i energii - wyniosła 3 proc.
Ekonomista: Inflacja będzie rosła do końca roku
- Sądzimy, że inflacja będzie rosła do końca roku, kiedy przekroczy poziom 4 proc. Spadku w granice dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego RPP można się spodziewać dopiero w II kw. 2027 r. - powiedział Antoniak. Cel inflacyjny wynosi 2,5 proc. plus/minus 1 pkt proc.
Dodał, że na razie trudno oceniać, czy RPP zdecyduje się na podniesienie stop procentowych w reakcji na wzrost inflacji. Przypomniał, że podczas ostatniej konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński powiedział, że jednym z warunków podniesienia stóp będzie przekroczenie przez inflacje górnej granicy dopuszczalnych wahań, czyli 3,5 proc.
- To, naszym zdaniem, nastąpiło w maju. Ale drugim warunkiem było utrzymywanie się inflacji na tym podwyższonym poziomie w średnim okresie. Na razie naszym scenariuszem bazowym jest, że wzrost cen będzie ograniczony i nie rozleje się szeroko po całym koszyku konsumpcyjnym - a w takiej sytuacji podnoszenie stóp mogłoby być oceniane w kategorii błędu w polityce pieniężnej, bo nie zmieniłoby wycen paliw i jednocześnie zaszkodziłoby koniunkturze - powiedział ekonomista.
Podkreślił jednak, że już w danych za kwiecień było widać wzrost cen w kategoriach powiązanych z paliwami (bilety lotnicze), ale także w takich kategoriach jak wywóz śmieci czy odbiór ścieków.
Inflacja pnie się w górę. Będzie podwyżka stóp procentowych?
- Myślę, że dyskusja o ewentualnej podwyżce stóp mogłaby się zacząć na początku lipca, kiedy będą znane już dane o inflacji w czerwcu, a także będzie dostępna nowa projekcja inflacji, czyli pierwsza, która będzie uwzględniać skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie - powiedział Adam Antoniak.
NBP trzy razy w roku opracowuje raport o inflacji, której częścią jest projekcja inflacji (czyli prognoza opracowywana przy założeniu, że nie zmienią się stopy procentowe). Ostatni raz NBP taką projekcję zaprezentował w marcu br. - nie uwzględniała ona skutków wojny z Iranem, ale na jej podstawie RPP obniżyła pierwszy i ostatni raz w tym roku stopy procentowe NBP. Kolejna projekcja zostanie przedstawiona w lipcu.












