Członek Rady Polityki Pieniężnej prof. Przemysław Litwiniuk na antenie Radia ZET odniósł się do skutków rosnących cen paliw na inflację. Przyznał, że drastyczne podwyżki mogą mieć wpływ na wiele sektorów
- Na razie jesteśmy w fazie zewnętrznego szoku, na który polska gospodarka jest dosyć dobrze przygotowana. (...) Nasz sposób radzenia sobie z zakłóconymi łańcuchami dostaw jest już dzisiaj w zupełnie innej fazie, niż to jeszcze kilka lat temu było. (...) 3 proc. (inflacji - red.) jest wciąż możliwe. Z dzisiejszej perspektywy nie ma jeszcze podstaw do tego, żeby rewidować założenia dotyczące poziomu inflacji w średnim okresie - ocenił.
Ceny Paliwa Niżej
Litwiniuk podkreślił, że pakiet działań "Ceny Paliwa Niżej", a więc obniżenie VAT i akcyzy na benzynę i olej napędowy nie będzie trwać w nieskończoność.
- Jeżeli mielibyśmy do czynienia z tego rodzaju zjawiskami jak obecnie przez kolejne długie miesiące, to musielibyśmy sobie wyciągnąć słownik i powtórzyć trudne słowa, tak jak persystencja inflacji, jak i być może reglamentacja dostępu do paliw - powiedział, dodając, że w tym pierwszym przypadku chodzi o utrzymywanie się inflacji w różnych sektorach gospodarki mimo wygaśnięcia jej pierwotnych przyczyn.
Jego zdaniem wprowadzenie podatku do nadmiarowych zysków firm paliwowych nie jest dobrym pomysłem.
Czekają nas podwyżki stóp?
Członek RPP odniósł się do kolejnych decyzji ws. stóp procentowych. Wskazał, że nie należy się spodziewać obniżek w bliższej przyszłości. Jednocześnie nie wykluczył definitywnie ruchu w drugą stronę - podwyżki.
- Myślę, że nikt jej dzisiaj nie zakłada w krótkoterminowej perspektywie, ale jeżeli z naszych analiz będzie wynikać, że procesy inflacyjne odwracają się w niekorzystnym kierunku, to mogę zapewnić, że Rada nie zawaha się z taką decyzją - wyjaśnił.
- Jeżeli ten szok będzie miał charakter długotrwały i będzie się przekładał na wzrost cen usług i wzrost cen innych towarów w sposób dosyć trwały, to taka interwencja może okazać się konieczna, ale też chciałbym zaznaczyć, że ten wzrost cen paliw wpływa również na ograniczenie aktywności gospodarczej, ograniczenie konsumpcji, zmniejsza koniunkturę - dodał.
Skąd wziąć pieniądze na armię?
Litwiniuk odniósł się również do prezydenckiej propozycji ws. SAFE. Poinformował, że prezes NBP nie konsultował się w tej sprawie z RPP. Jednocześnie wskazał, że rozumie, skąd miałyby się znaleźć pieniądze na sfinansowanie potrzeb armii i da się to zrobić tak, jak Francja.
- Francuzi sprzedali część swojego złota w Stanach Zjednoczonych, odkupili je w Europie i zaksięgowali zysk z różnic, które wynikały z ceny zakupu tego złota, jakie były ujawnione w bilansie i ceny zbycia tego złota na rynku. (...) Na rynku złota mamy do czynienia z pewną przeceną niezbyt istotną, niewynikającą ze zmianą funkcji tego kruszcu jeśli chodzi o jego rolę przy lokowaniu kapitału - ocenił.













