Reklama

Inflacja spada, złoty traci

Złoty był także pod presją ze względu na słabe dane z europejskiej gospodarki. Mowa tutaj o odczytach PKB za IV kwartał, które pokazują, że recesja wciąż jest widoczna.

Ten tydzień zdecydowanie nie należał do najlepszych, jeśli chodzi o notowania złotego. Polska waluta została przeceniona zarówno względem euro, franka, funta, a największy ruch deprecjacyjny obserwowaliśmy względem dolara. Niski odczyt inflacji za styczeń przesądził o słabym zamknięciu tygodnia, mimo iż na warszawskim parkiecie obserwujemy poprawę nastrojów. Złotemu w tym tygodniu nie pomagał też negatywny sentyment na rynku EURUSD.

Reklama

Na słabość złotego miało wpływ kilka czynników zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych. Odczyt był nawet niższy od rynkowego konsensusu i naszych oczekiwań i wyniósł 1,7% w relacji rocznej (jest to publikacja najniższa od 6 lat). Natomiast miesiąc do miesiąca inflacja za styczeń ukształtowała się na poziomie 0,1% wobec prognozy 0,2%. Po publikacji deprecjacja złotego przyspieszyła, ponieważ niższa inflacja zbliża nas do obniżki stóp na marcowym posiedzeniu RPP. Rynek nie specjalnie reagował natomiast na wyrok sądu, w wyniku którego skład Rady nie ulegnie zmianie, ponieważ sąd umorzył sprawę profesora Jana Winieckiego.

Złoty był także pod presją ze względu na słabe dane z europejskiej gospodarki. Mowa tutaj o odczytach PKB za IV kwartał, które pokazują, że recesja wciąż jest widoczna. Gospodarka eurolandu skurczyła się o 0,9% w relacji rocznej, co przyspieszyło trend spadkowy na EUR/USD kierując tę parę do poziomów ostatnio obserwowanych pod koniec stycznia. Dodatkowo ujemny odczyt PKB dotyczył takich krajów jak Czechy czy Węgry. To natomiast bezpośrednio uderza w polskich eksporterów, gdyż ponad połowa towarów sprzedawanych za granicą trafia właśnie do krajów strefy, a to również może wpłynąć negatywnie na polski PKB.

Nasza rodzima waluta może zyskać na wartości jedynie w momencie poprawy sentymentu na szerokim rynku, gdyż jak na razie żadne czynniki fundamentalne nie sprzyjają aprecjacji. Również niekorzystnie wygląda sytuacja techniczna zwłaszcza na parze USD/PLN. Tutaj rynek testuje najwyższe poziomy od trzech tygodni (3,15) przełamując średnioterminową linię trendu spadkowego poprowadzoną od szczytu z 10 dnia grudnia. Jedynie powrót pod poziom 3,12 mógłby doprowadzić do poprawy sytuacji złotego względem dolara. W innym przypadku kolejny opór to rejon 3,17. Pomimo tego, że również na parze EUR/PLN obserwujemy ruch wzrostowy to tutaj w szerszej perspektywie kluczowymi poziomami pozostają okolice 4,13 jako miejsce wsparcia oraz 4,21 jako miejsce oporu.

W przyszłym tygodniu spodziewamy się spokojnego rozpoczęcia poniedziałkowego handlu z racji Dnia Prezydenta w USA, co powinno zaowocować mniejszą zmiennością. Z kluczowych danych makro poznamy odczyt indeksu ZEW z Niemiec, który ostatnio pozytywnie zaskoczył poprawiając rynkowe nastroje. Dodatkowo rozpocznie się publikacja wstępnych indeksów PMI za miesiąc luty (czwartek), poznamy też niemiecki indeks Ifo (piątek). Z Polski natomiast poznamy dane na temat zatrudnienia oraz produkcji przemysłowej. Ostatni odczyt bardzo rozczarował inwestorów, gdyż wyniósł -10,6%. Nasza prognoza zakłada, iż ze względu na bardzo korzystny układ dni roboczych w styczniu produkcja nieznacznie wzrosła (poniżej 1%), ale konsensus rynkowy to -3,15%. Oprócz wspomnianych danych kluczowym dla złotego może być także czwartkowa publikacja protokołu z lutowego posiedzenia RPP. Jeśli dane będą słabe marcowa obniżka będzie niemal przesądzona. W piątek o godzinie 17:00 euro kosztowało 4,16 złotego, dolar 3,12, frank 3,34, a funt 4,96 złotego.

Daniel Kostecki

Analityk Rynków Finansowych

daniel.kostecki@xtb.pl

X-Trade Brokers DM S.A.

Dowiedz się więcej na temat: ze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »