"Ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku w sierpniu 2026 r. wzrosły o 3,4 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 0,4 proc." - poinformował GUS w poniedziałek, 31 sierpnia.
Inflacja CPI wyższa od spodziewanej. Nie uwzględniono pełnego efektu pakietu CPN
Rzeczywista inflacja CPI w Polsce okazała się wyższa od konsensusu rynkowego, który wynosił 3,1 proc. Największy wzrost w ujęciu rocznym obejmuje paliwa do prywatnych środków transportu (24,2 proc.).
ZOBACZ TAKŻE: Inflacja w sierpniu znów poszła w górę. GUS ujawnił nowe dane
W tym miejscu warto uściślić, że szybki szacunek GUS obejmuje dane za niepełny miesiąc - dotyczy to również cen paliw. Oznacza to, że w wyliczeniach nie uwzględniono pełnego efektu rządowego pakietu CPN, który wprowadzono na dwa ostatnie tygodnie sierpnia.
- Ceny paliw, zarówno w przypadku ostatecznych danych o inflacji, jak i w szybkim jej szacunku - są uwzględniane za okres od 1. dnia miesiąca do 19/21. dnia miesiąca - w zależności od gestora danych. Jeśli w tym okresie jakieś decyzje, w tym wynikające z rządowych programów, wpływają na ceny, ma to oczywiście odzwierciedlenie w naszych obliczeniach - tłumaczy rzecznik prasowy prezesa GUS Krzysztof Jedlak w odpowiedzi na pytania Interii Biznes.
- Mamy tu bowiem do czynienia z danymi "dziennymi" - obliczamy średnią cenę i wskaźnik zmiany ceny, uwzględniając każdy dzień (z uwzględnieniem weekendów) w podanym okresie - uściśla.
Rzecznik prasowy prezesa GUS potwierdza też, że pełny okres obowiązywania obniżek na stacjach benzynowych (tj. od 17 do 31 sierpnia) nie zostanie uwzględniony także w ostatecznych danych GUS o inflacji za sierpień.
Eksperci spodziewają się wzrostu inflacji
Fakt, że GUS w wyliczeniach nie uwzględnia pełnego efektu pakietu CPN, przyczynia się do wzrostu wskaźnika inflacji. Daniel Kostecki, analityk rynków finansowych CMC Markets, we wpisie na X wskazuje, że gdyby przeliczyć dane za okres do końca sierpnia, to inflacja za sierpień wynosi ok. 3,1 proc. Nie należy jednak przywiązywać się do tych liczb - w ocenie ekspertów inflacja CPI do końca roku jeszcze wzrośnie. Szczyt prognozowany jest na koniec roku, później zaś rynek spodziewa się obniżek.
"Także nie ma żadnego pożaru. Do końca roku inflacja roczna wyjdzie powyżej górnego poziomu celu NBP, ale tylko na chwilę" - przewiduje.
"Oczekujemy, że inflacja CPI do końca 2026 wzrośnie do ok. 4 proc. r/r, ale w 2h27 ponownie (i trwale) wróci w okolice celu" - prognozują ekonomiści i analitycy PKO Banku Polskiego.
"Po wyłączeniu cen paliw inflacja pozostaje praktycznie stabilna" - uważają z kolei analitycy Banku Pekao. Ich zdaniem bazowym scenariuszem powinien być ten, w którym inflacja CPI "ma jeszcze potencjał do przyspieszenia i pod koniec roku może zbliżyć się nawet do 4 proc. r/r, osiągając wtedy swój lokalny szczyt". W 2027 roku oczekują spadku inflacji "poprzeplatanego zmiennymi efektami bazy".
"Silny efekt bazowy na cenach paliw może jednak obniżyć inflację CPI w okolice celu NBP na poziomie 2,5 proc. na przełomie 1kw27 i 2kw27, co przy korzystnych perspektywach inflacyjnych na kolejne kwartały może skłonić Radę Polityki Pieniężnej (RPP) do złagodzenia polityki pieniężnej w połowie przyszłego roku. Nasz scenariusz bazowy zakłada dwie obniżki stóp procentowych po 25pb w 2027" - spodziewają się analitycy ING.










