- Widzimy ogromne ożywienie jeśli chodzi o potrzebę kredytu inwestycyjnego. To oznacza, że nasi klienci wierzą, że branie ryzyka inwestycyjnego ma sens - powiedział prezes PKO Banku Polskiego Szymon Midera na konferencji prasowej poświęconej prezentacji wyników instytucji po I półroczu.
Załamanie inwestycji polskich przedsiębiorstw zaczęło się dekadę temu wraz z nastaniem rządów PiS. Równocześnie banki obłożone wówczas podatkiem od aktywów (czyli faktycznie od kredytów) straciły motywację do udzielania kredytu, który dodatkowo podrożał o ten podatek. Teraz, w związku z potężnym zastrzykiem unijnych pieniędzy na inwestycje publiczne, także w sektorze prywatnym zaczyna się nowy cykl inwestycyjny. Kredyt staje się przedsiębiorstwom niezbędny.
- Stajemy się głównym lewarem i dawcą kapitału po to, żeby gospodarka mogła się rozwijać - mówił Szymon Midera.
Tuż przed końcem konferencji PKO BP w czwartek GUS ogłosił wstępne dane o polskim PKB za II kwartał tego roku. Wzrost rok do roku wyniósł 3,8 proc. wobec wzrostu o 3,5 proc. w I kwartale. Dekompozycję wzrostu poznamy dopiero na koniec miesiąca, ale analitycy PKO BP już mówią, że po raz pierwszy od dekady gospodarkę zaczął ciągnąć inwestycyjny silnik.
- Czynnikiem (wzrostu) jest zryw inwestycyjny, dynamika inwestycji w II kwartale poprawiła się (…) Wzrostowi aktywności inwestycyjnej firm pomaga lepsza sytuacja finansowa przedsiębiorstw - powiedział główny ekonomista banku Piotr Bujak.
- Przewidujemy, że wzrost kredytu we wszystkich głównych segmentach zostanie utrzymany.
(…) Znaleźliśmy się w pozytywnym sprzężeniu zwrotnym miedzy gospodarką a sektorem bankowym (…) który stał się ważnym motorem napędowym polskiej gospodarki - dodał.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: "Strategiczne wyzwanie". Bank znalazł odpowiedź
Rośnie popyt firm na kredyt inwestycyjny
Bank pokazał liczby dowodzące wzrostu popytu na kredyt inwestycyjny w gospodarce. Kredyty inwestycyjne udzielone przez PKO BP największym klientom strategicznym wzrosły rok do roku o 11 proc. Kredyty dla dużych klientów korporacyjnych wzrosły aż o 35 proc., a dla pozostałych przedsiębiorstw - o 10 proc. Co ciekawe, na rynek kredytowy wróciły instytucje sektora publicznego, jak np. samorządy, które do tej pory najbardziej obficie czerpały z unijnych dotacji. Kredyty dla tego segmentu wzrosły rok do roku o 24 proc.
W sumie portfel kredytów dla firm PKO BP wzrósł na koniec czerwca do 85 mld zł, czyli o 14,9 proc., licząc rok do roku. Bank zwiększył swój udział w rynku finansowania klientów biznesowych do nieco ponad 17 proc. na koniec I półrocza.
Na rynku detalicznym wzrost popytu na kredyt trwa od znacznie ponad roku, a PKO BP chwali się, że w rosnącym mocno torcie zwiększył swój udział do ponad jednej czwartej. Portfel kredytów detalicznych wzrósł w ciągu roku o 29 mld zł, czyli o 14,6 proc. do bez mała 230 mld zł. Kredyty hipoteczne wzrosły o 13,9 proc., a konsumpcyjne - o 21,5 proc. PKO BP miał na koniec czerwca ponad 27 proc. udziału w rynku hipotek i blisko 22 proc. w kredytach gotówkowych.
- Osiągnęliśmy cele w obszarze kredytów konsumpcyjnych i hipotecznych - powiedział Szymon Midera.
- Mamy najwyższe tempo wzrostu na rynku, które podkręcamy z kwartału na kwartał (…) Rośniemy nie tylko bardzo szybko, ale kompleksowo. Ten wzrost jest również bardzo bezpieczny. Nowe produkcje cechują się niższym profilem ryzyka. Przekłada się to na rekordowy zysk netto - dodał.
Pomimo spadku stóp procentowych wynik odsetkowy banku w I półroczu obniżył się zaledwie o 0,9 proc. do nieco ponad 12 mld zł. Byłby wyższy niż w I półroczu zeszłego roku, lecz PKO BP obniżył go o 173 mln zł w związku z kwietniowym wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który orzekł, że banki nie mogą kredytować i pobierać odsetek od pozakredytowych kosztów kredytu, jak prowizje czy ubezpieczenia. Wcześniej bank na ewentualność różnego rodzaju roszczeń ze strony konsumentów utworzył rezerwę w wysokości 320 mln zł.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zyski banków spadają. "To przez fiskusa"
Marża odsetkowa już nie spada
Marża odsetkowa PKO BP spadła, do 4,31 proc w II kwartale tego roku, ale gdyby nie koszt związany z wyrokiem TSUE byłaby wyższa niż w poprzednim kwartale. Stało się tak dlatego, że wzrost wolumenów kredytowych skompensował presję na marżę odsetkową wynikającą ze spadku stóp i narastającej konkurencji.
- Marża odsetkowa jest obarczona efektem wyroku TSUE, gdyby nie on, marża by rosła - mówił Szymon Midera.
- W otoczeniu spadających stóp ciężar wyniku przesuwa się naturalnie w kierunku wyniku z prowizji i opłat - dodał wiceprezes Krzysztof Dresler.
Wynik z opłat i prowizji wzrósł rok do roku o 10,1 proc. na koniec czerwca. Najsilniejszy wzrost - o 28,9 proc. - nastąpił w prowizjach od funduszy inwestycyjnych i działalności maklerskiej. Aktywa PKO TFI zbliżają się do 100 mld zł.
- Dwucyfrowa dynamika jest wyłącznie efektem wzrostu transakcyjności naszych klientów - zapewniał Krzysztof Dresler.
Bank pochwalił się, że osiągnął w I półroczu tego roku najniższe w polskim sektorze bankowym koszty ryzyka wynoszące 0,3 proc. Odpisy wyniosły 505 mln zł i było o 10 mln zł wyższe niż w tym samym okresie przed rokiem. Natomiast odpisy wynikające z roszczeń frankowiczów wyniosły w ciągu półrocza zaledwie 66 mln zł w porównaniu do 215 mln zł przez pierwsze sześć miesięcy ubiegłego roku.
- Dynamiczny wzrost portfela kredytów gotówkowych nie odbywa się kosztem zwiększonego ryzyka - powiedział wiceprezes Piotr Mazur.
- Mam nadzieję, że jest to ostatni rok zwiększonych odpisów na kredyty frankowe. Utrzymujemy bardzo wysoki poziom ugód zawieranych w sądach - dodał.
Pomimo wyższej stawki podatku dochodowego od osób prawnych CIT, która dla banków w tym roku wynosi 30 proc. wobec 19 proc. w roku ubiegłym, zysk netto PKO BP wzrósł w I półroczu do 5,29 mld zł, czyli o 3,1 proc. w porównaniu z I półroczem ubiegłego roku. Rentowność (wskaźnik ROE) wyniósł 18,4 proc., czyli powyżej celu strategicznego 18 proc.
Jacek Ramotowski











