Wszystkie 27 państw członkowskich wstępnie zgodziło się przedłużyć o pół roku sankcje na osoby i podmioty zaangażowane w rosyjską wojnę w Ukrainie. W sobotę (14 marca) rano rozpoczęła się procedura pisemna oficjalnie zatwierdzająca tę decyzję.
Sankcje na Rosję zatwierdzone. Jest decyzja UE
Mimo wcześniejszych zapowiedzi, sankcji ostatecznie nie zablokowały Węgry ani Słowacja. Wstępne porozumienie w sprawie przedłużenia sankcji unijni ambasadorowie mieli zawrzeć już w piątek wieczorem; wcześniejsze poranne negocjacje tego dnia nie przyniosły konsensusu. Jak poinformowały dziennikarzy źródła UE, dopiero w sobotę rano uruchomiona została pisemna procedura oficjalne zatwierdzająca tę decyzję.
Z sankcyjnej listy nie został wykreślony żaden rosyjski oligarcha. Jeszcze w piątek miała się tego domagać Słowacja, która zapowiedziała, że zablokuje przedłużenie sankcji, jeśli z listy nie zostaną wykreśleni powiązani z Putinem Aliszer Usmanow i Michaił Fridman.
2700 podmiotów na unijnej czarnej liście. Sankcje obejmują m.in. zamrożenie aktywów
Na tzw. unijnej czarnej liście znajduje się ponad 2700 osób i podmiotów zaangażowanych w rosyjską wojnę przeciwko Ukrainie. Sankcje obejmują zamrożenie aktywów, a wobec osób fizycznych - pozbawienie możliwości wjazdu i przejazdu przez teren UE.
Sankcje są przedłużane co pół roku jednomyślną decyzją wszystkich stolic. By pozostały w mocy państwa członkowskie musiały wyrazić na to zgodę przed niedzielą 15 marca. Osiągnięte porozumienie oznacza, że sankcje obowiązywały będą do września tego roku, po czym UE będzie znowu musiała zadecydować o ich ewentualnym przedłużeniu.











