Orlen zdecydował we wtorek (24 marca) o obniżce hurtowych cen paliw. Benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 potaniała o 45 zł za metr sześcienny, natomiast olej napędowy Ekodiesel o 87 zł za metr sześcienny - wynika z aktualnego cennika koncernu, na który powołuje się PAP. To kolejna korekta w krótkim czasie, po zmianach wprowadzonych w minioną sobotę.
Orlen obniża hurtowe ceny paliw. Tyle kosztuje benzyna i diesel
Obecnie benzyna Eurosuper 95 kosztuje 5688 zł za metr sześcienny wobec 5733 zł wcześniej, a cena diesla spadła do 7171 zł z 7258 zł.
W ostatnich tygodniach rynek paliw charakteryzuje się wyjątkowo dużą zmiennością. Znaczące obniżki miały miejsce także z 10 na 11 marca - benzyna staniała wtedy o 94 zł, a diesel o 164 zł za metr sześcienny. Była to pierwsza wyraźna korekta od momentu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie pod koniec lutego, kiedy ceny ropy i paliw zaczęły gwałtownie rosnąć w związku z blokadą Cieśniny Ormuz.
Dla porównania, 28 lutego, w dniu wybuchu konfliktu, benzyna kosztowała 4466 zł za metr sześcienny, a olej napędowy 4809 zł.
Ceny ropy w górę. Kolejne państwa mogą przyłączyć się do wojny?
Ceny paliw reagują na dynamicznie zmieniającą się sytuację na Bliskim Wschodzie. We wtorek (24 marca) ceny ropy ponownie wrosły - baryłka WTI kosztuje 91,08 dol., a ropa Brent 102,71 dol. za baryłkę.
Jak wskazują eksperci, podwyżki cen są efektem obaw o rozszerzenie konfliktu, zwłaszcza po doniesieniach "The Wall Street Journal", że Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie mogą rozważać przyłączenie się do wojny z Iranem. Jednocześnie dzień wcześniej notowania ropy Brent spadły aż o 11 proc. po decyzji prezydenta USA o odroczeniu planowanych ataków na irańskie elektrownie.
Balczun: Nie mieliśmy do czynienia z takim zamieszaniem chyba nigdy
Po ataku USA i Izraela na Iran Orlen zapewnił, że dostawy ropy naftowej trafiają do jego rafinerii zgodnie z harmonogramem. Podkreślił przy tym, że dzięki dywersyfikacji kierunków dostaw ograniczył ryzyko związane z niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie. Koncern ogłosił też 9 marca, że jego marża na olej napędowy została obniżona z 25 gr, "niemal do zera", aby ograniczyć skutki gwałtownego wzrostu cen paliw na świecie.
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w wypowiedzi dla Polsat News zwrócił uwagę, że Orlen minimalizuje marżę na paliwach na tyle, ile się da, nie mogąc działać na szkodę firmy, natomiast inne instrumenty kształtowania ceny są w rękach państwa. Wskazał przy tym, że potencjalnie rozpatrywana jest kwestia akcyzy czy VAT.
"Nie mieliśmy do czynienia z takim zamieszaniem, z tak wielkim kryzysem chyba nigdy" - stwierdził Balczun. Zapytany, czy w związku z tym Orlen zostanie obłożony specjalnym podatkiem, czy zejdzie z marży, stwierdził, że Orlen cały czas podejmuje działania takie, żeby minimalizować skutki dla społeczeństwa tych wzrostów (cen paliw).
"W związku z tym minimalizuje swoją marżę detaliczną na tyle, ile się da, oczywiście nie mogąc działać na szkodę firmy. Inne instrumenty są w rękach państwa" - podkreślił szef resortu aktywów państwowych, odnosząc się do Orlenu. "To, co dla nas jest kluczowe to zabezpieczenie dostaw, stabilności tego, żeby nie było braków na stacjach benzynowych" - dodał.












