Gazeta przypomina, że w piątek mija termin kolejnej rundy zgłaszania uwag do projektu ustawy o kredycie konsumenckim, nad którym od dwóch lat pracuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Jest to regulacja o fundamentalnym znaczeniu dla rynku finansowego, która na najbliższe 10-15 lat ustali zasady udzielania kredytów konsumenckich w Polsce.
Ma wdrożyć unijną dyrektywę CCD2 z 2023 r. Zgodnie z unijnymi wymogami przepisy mają obowiązywać w krajach UE od listopada 2026 r. Szanse, że Polska dotrzyma terminu, są nikłe.
KNF zgłasza szereg poprawek do projektu
"Projekt budzi nie tyle kontrowersje, ile sprzeciw - i to nie tylko podmiotów, których regulacje dotyczą, ale również Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF). W historii regulacji rynku finansowego jest to chyba pierwszy przypadek, gdy jedna instytucja publiczna tak ostro zrugała inną" - wskazuje "PB".
Pierwszą wersję projektu UOKiK upublicznił w lipcu 2025 r. W ciągu kilku tygodni napłynęło aż 1,5 tys. stron uwag, ponad 100 stron zgłosił UKNF. Nową wersję projektu prezes UOKiK opublikował 6 marca. UKNF zgłosił do niej kilkadziesiąt stron uwag.
KNF: Projekt ustawy tworzy bariery w rozwoju rynku
W opinii nadzoru finansowego, konsultacje projektu ustawy miały charakter iluzoryczny a sam projekt w wielu miejscach daleko wykracza poza ramy zakreślone w Brukseli. Wątpliwości dotyczą m.in. górnego limitu kredytu konsumenckiego, zasad badania zdolności kredytowej, stosowania sankcji kredytu darmowego.
"UKNF uważa, że szykowana regulacja jest zła, nie rozwiązuje problemów rynku, tylko je pogłębia, tworzy bariery w rozwoju rynku, sprzyja powstawaniu szarej strefy i arbitrażu regulacyjnego, zachęcającego podmioty do transgranicznego świadczenia usług na rzecz polskich klientów w celu ominięcia polskich przepisów. (...) W projekcie brakuje spójnej wizji, jak ma wyglądać rynek finansowy, w jaki sposób ma się rozwijać, jak usprawnić transfer kredytu do gospodarki" - pisze "Puls Biznesu".












