Według rozmówców money.pl, podczas poniedziałkowego (10 sierpnia) spotkania Donalda Tuska, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Włodzimierza Czarzastego omawiano propozycje podatkowe na 2027 r. Czasu na decyzję jest niewiele. Minister finansów do końca sierpnia ma przedstawić projekt budżetu na przyszły rok, a do końca września powinien on trafić do Sejmu. To właśnie w ustawie budżetowej mają zostać uwzględnione skutki planowanych reform.
Podwyżka progu zamiast kwoty wolnej. "Rozsądne byłoby 60 tys. zł"
Jak pisze money.pl, najmniej prawdopodobnym rozwiązaniem jest obecnie podniesienie kwoty wolnej. KO w kampanii wyborczej w 2023 r. obiecywała zwiększenie jej z 30 tys. do 60 tys. zł. Jeden z rozmówców z koalicji ocenia jednak, że pełna realizacja tej obietnicy byłaby zbyt kosztowna dla państwa. Z kolei mniejsza podwyżka nie spełniłaby oczekiwań wyborców, a nadal generowałaby znaczące koszty.
"Rozsądne byłoby 60 tys. zł, ale państwa na to nie stać" - ocenia rozmówca.
W tej sytuacji coraz mocniej brany pod uwagę jest wariant podniesienia drugiego progu podatkowego. "Decyzji jeszcze nie ma, ale bliżej jest do decyzji o podwyżce progu podatkowego" - usłyszał portal podczas rozmów z członkami koalicji.
Obecnie dochody do 120 tys. zł rocznie są objęte stawką 12 proc., natomiast nadwyżka ponad tę kwotę jest opodatkowana stawką 32 proc. Polska 2050 proponowała podniesienie progu do 140 tys. zł, a PiS mówił o 180 tys. zł. Na zmianach skorzystałaby duża grupa podatników. W 2025 r. drugi próg przekroczyło ponad 2,4 mln osób.
Kilka stawek PIT i zmiany dla przedsiębiorców. "Chodzi o to, by ludzie nie mieli poczucia szoku"
Podniesienie progu nie musi jednak oznaczać prostego przesunięcia granicy ze 120 tys. zł do wyższej kwoty. W koalicji dyskutowany jest również bardziej progresywny model, szczególnie promowany przez Lewicę.
Zakładałby on wprowadzenie dodatkowych stawek PIT pomiędzy obecnymi 12 i 32 proc., a także możliwej stawki wyższej niż 32 proc. Dodatkowe progi miałyby ograniczyć skok obciążeń podatkowych przy przekroczeniu kolejnych granic dochodowych.
"Chodzi o to, by ludzie nie mieli poczucia szoku, przechodząc ze stawki 12 proc. od razu na 32 proc." - wyjaśnia przedstawiciel Lewicy, cytowany przez money.pl. Jak dodaje, najwyższa stawka byłaby skierowana do najzamożniejszych i zwiększałaby progresywność systemu.
Lewica chce również zmian w ryczałcie. Jednym z rozważanych rozwiązań jest podniesienie stawek dla poszczególnych branż. Pojawia się także pomysł obniżenia limitu przychodów uprawniającego do korzystania z ryczałtu. Obecnie wynosi on 2 mln euro rocznie, a wśród propozycji pojawiła się kwota 250 tys. zł. Oznaczałoby to w praktyce odwrócenie zmian wprowadzonych za rządów PiS w ramach Polskiego Ładu.
Ten kierunek pozytywnie ocenia rozmówca portalu z Polski 2050. Jego zdaniem wyższa stawka PIT dla najbogatszych mogłaby częściowo zrekompensować budżetowe koszty obniżenia stawek dla pozostałych podatników. Wskazuje też na dyskusję dotyczącą bardzo wysokich dochodów części lekarzy.
Ostatecznych decyzji jeszcze nie ma. Rozmówca z KO zapewnia jednak, że powinny zapaść szybko. "Cierpliwości. Jeszcze w sierpniu wszystko będzie jasne" - zapowiada.
Hennig-Kloska o zmianach podatkowych. "Ten przeskok jest naprawdę dzisiaj potrzebny"
Do dyskusji włączyła się także minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Jak powiedziała w Polsat News, rząd pracuje nad projektem, który ma przynieść ulgę klasie średniej. Wśród rozważanych rozwiązań wymieniła zarówno podniesienie kwoty wolnej, jak i "wypłaszczenie" drugiego progu podatkowego, który obecnie zaczyna się od 120 tys. zł dochodu.
"Ten przeskok z 12 proc. na 32 proc. jest naprawdę dzisiaj potrzebny do zmiany, bo jest bardzo odczuwalny dla naszych portfeli" - oceniła minister. Hennig-Kloska zaznaczyła również, że wraz ze wzrostem wynagrodzeń progi podatkowe powinny zostać zwaloryzowane. Jak dodała, rozmawiała już na ten temat z ministrem finansów Andrzejem Domańskim i przekazała mu własne propozycje. Zapowiedziała, że jeśli prace rządowe nie przyniosą rozstrzygnięcia, pod koniec sierpnia jej ugrupowanie przedstawi własne propozycje programowe.














