W poniedziałek (28 września) została zawarta trzecia i ostatnia wykonawcza umowa offsetowa związana z zakupem 96 AH-64E. Zakup amerykańskich statków powietrznych kosztował Polskę ok. 40 mld zł, a ich dostawy zaplanowano na lata 2028-2032.
Polska podpisuje ostatnią umowę związaną z zakupem 96 AH-64E
Jak pisała "Rzeczpospolita", zakup to jednak dopiero część kosztów - przez około 40 lat eksploatacji wydatki na utrzymanie, serwis i modernizację śmigłowców mogą przekroczyć 80 mld zł.
Jak przypomniał Cezary Tomczyk, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, równolegle Polska pozyskuje technologie i kompetencje pozwalające na samodzielny serwis amerykańskiego sprzętu. Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Dęblinie otrzymają m.in. zdolność do remontu silników T700 montowanych w Apache'ach, ale także w śmigłowcach AW149, AW101 i S-70i.
- My dzisiaj zyskujemy dostęp do technologii, transfer technologii do Polski, pełen serwis, pełne uzbrojenie. Ten kontrakt jest w stu procentach taki, jaki sobie wymarzyliśmy - mówił. - W ciągu tych ostatnich lat w Stanach Zjednoczonych wydaliśmy około 65 miliardów dolarów na uzbrojenie. Chcemy, żeby ten proces inwestycyjny trwał - dodał.
Tomczyk zwrócił również uwagę, że te same jednostki napędowe stosowane są także w innych śmigłowcach używanych przez polską armię, m.in. Black Hawkach, AW149 i AW101.
- Ten serwis będzie w Polsce. Ten serwis, który jest w Dęblinie, będzie mógł też być serwisem na rzecz Armii Stanów Zjednoczonych w Europie, ale także na rzecz wszystkich innych naszych sojuszników, którzy używają tych platform bojowych - powiedział wiceminister.
ZOBACZ TAKŻE: Stała baza amerykańskich wojsk w Polsce. Ludzie prezydenta liczą koszty
Tomczyk o relacjach z USA. "Wydaje się, że ta symbioza jest dzisiaj absolutnie oczywista"
Podkreślił, że Dęblin ma również znaczenie ze względu na swoje położenie i rolę w szkoleniu polskich lotników. Jednocześnie zaznaczył, że rozwój krajowych kompetencji ma służyć nie tylko bieżącej obsłudze sprzętu, lecz także budowaniu zdolności przemysłowych na kolejne lata.
Jak poinformował, w ostatnich latach Polska wydała w Stanach Zjednoczonych około 65 mld dolarów na uzbrojenie, a w kolejnych latach zamierza przeznaczyć na zakupy w USA co najmniej drugie tyle. - Chcemy, żeby Polska była takim drugim centrum przemysłowym dla Stanów Zjednoczonych w Europie - mówił.
Wiceminister podkreślił też, że nie wszystkie rodzaje uzbrojenia Polska będzie w stanie produkować samodzielnie. Jego zdaniem istotne jest jednak uczestnictwo w łańcuchach technologicznych i dostaw oraz pozyskiwanie kompetencji pozwalających na obsługę sprzętu także w czasie kryzysu i wojny.
- Wydaje się, że ta symbioza jest dzisiaj absolutnie oczywista - ocenił, odnosząc się do współpracy przemysłowej Polski i USA.










