Jak podaje portal Money.pl, powołując się na dane American Automobile Association, średnia cena oleju napędowego w Stanach Zjednoczonych sięgnęła 6,505 dolara za galon, co stanowi kolejny historyczny rekord. Jeszcze miesiąc wcześniej stawka wynosiła 5,4396 dolara, natomiast rok temu kształtowała się na poziomie 3,6858 dolara.
Wojna z Iranem a rekordowe ceny paliw w USA
Rosnące koszty tankowania to bezpośredni skutek wojny prowadzonej przez prezydenta Donalda Trumpa z Iranem, która mocno sparaliżowała globalny łańcuch dostaw. Zapytany o problemy obywateli z drożyzną prezydent stwierdził, że wyższa cena paliwa to "niewielka cena" za prowadzone działania militarne, jak przekazała agencja Associated Press.
Jak dodaje agencja, głównym motorem skoku cen są problemy z tranzytem surowca przez cieśninę Ormuz. Dodatkowo na poziom podaży wpływają rosyjskie ograniczenia eksportowe oraz ukraińskie ataki dronów na tamtejszą infrastrukturę rafineryjną, w tym ostatnie uderzenie w obiekt w Moskwie.
ZOBACZ TAKŻE: Ceny ropy spadają. Jednak nadal są w okolicach 100 dolarów za baryłkę
Jedzenie czy tankowanie? Rosnące koszty życia w USA
Drożejący diesel uderza nie tylko we właścicieli aut osobowych, ale przede wszystkim w transport ciężarowy, rolnictwo oraz ogrzewanie domów. W efekcie kryzys w sektorze energetycznym szybko przekłada się na wyższe ceny w sklepach, potęgując ogólną inflację.
Prawie połowa Amerykanów deklaruje w sondażach, że rosnące wydatki na żywność są dla nich głównym źródłem codziennego stresu.
Cytowany przez agencję Associated Press 28-letni kurier z Teksasu, Quinten Martinez, przyznaje, że pracownicy wykonujący codzienne obowiązki w terenach podmiejskich stają przed wyborami, które do niedawna wydawały się absurdalne.
- Czy w tym tygodniu zrobimy artykuły spożywcze? A może zatankujemy, żeby dojechać do pracy? - zastanawia się kierowca, obserwując rosnący rachunek na dystrybutorze.
ZOBACZ TAKŻE: Paliwo będzie jeszcze droższe? Ekspert: Dalsze podwyżki prawdopodobne
Wybory do Kongresu w cieniu drożyzny na stacjach
Administracja Donalda Trumpa musi zmierzyć się z falą krytyki tuż przed kluczowymi wyborami do Kongresu, które zaplanowano na 3 listopada. Poprawa stopy życiowej Amerykanów była przecież jednym z kluczowych haseł jego kampanii prezydenckiej.
Analitycy z Institute for Progress zwracają uwagę, że po uwzględnieniu ogólnej inflacji realne ceny są wciąż niższe niż podczas kryzysu w 2022 roku. Z kolei sekretarz spraw wewnętrznych USA Doug Burgum zaznacza, że ewentualne wprowadzenie zakazu eksportu paliw nie przyniosłoby natychmiastowej ulgi na lokalnych stacjach.










