Drugi, częściowy shutdown rozpoczął się w minioną sobotę i trwał cztery dni. Został zakończony 3 lutego podpisaniem przez prezydenta Donalda Trumpa pakietu ustaw budżetowych o wartości 1,2 bln dolarów. Izba Reprezentantów (izba niższa Kongresu USA) przegłosowała go stosunkiem głosów 217 do 214.
Shutdown w USA zakończony. Kolejny na horyzoncie
Od środy do biur wrócili pracownicy federalni, którzy z powodu częściowego zamknięcia rządu zostali wysłani na przymusowe, bezpłatne urlopy. Przyjęty pakiet zapewnia do końca roku budżetowego, czyli do 30 września 2026 r., finansowanie większości agencji federalnych m.in. Pentagonu, Departamentu Skarbu, Edukacji i Pracy.
Ale nie Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), który ma zagwarantowane środki jedynie do 13 lutego. Oznacza to, że jeśli do przyszłego piątku Kongres nie wypracuje kompromisu w sprawie polityki imigracyjnej, części agencji może grozić kolejny shutdown. Dotyczy to straży granicznej czy TSA (Transportation Security Administration) odpowiedzialnej za bezpieczeństwo transportu.
"W zeszłym roku na własne oczy widzieliśmy, jak zamknięcia rządowe znacząco zakłóciły podróże i zaszkodziły naszej gospodarce" - czytamy we wspólnym oświadczeniu przedstawicieli branży turystycznej. Przypominają w nim, że zamknięcie w 2025 roku miało negatywny wpływ na funkcjonowanie kraju. Branża turystyczna straciła 6,1 miliarda dolarów - "prawie 140 milionów dolarów dziennie i negatywnie wpłynęła na ponad 6 milionów pasażerów" - informują przedstawiciele sektora.
Branża apeluje do rządu USA. Zagwarantujcie środki
Jego autorzy przypominają, że kiedy kontrolerzy ruchu lotniczego i pracownicy TSA są zmuszani do pracy bez wynagrodzenia, "obciąża to i tak już niedofinansowany system lotniczy i ma negatywny wpływ na cały ekosystem podróży". "Izba Reprezentantów musi uchwalić środki, aby zapobiec poważnym zakłóceniom, chronić podróżnych i utrzymać zaufanie do amerykańskiego systemu podróży lotniczych" - nawołują w wydanym oświadczeniu przedstawiciele branży.
Zaapelowali do Kongresu o znalezienie rozwiązań gwarantujących, że funkcjonariusze TSA i kontrolerzy ruchu lotniczego będą opłacani niezależnie od przyszłych braków w finansowaniu. Podczas zeszłorocznego lockdownu, najdłuższego w dziejach USA, przez 43 dni funkcjonariusze TSA i kontrolerzy ruchu lotniczego, a także inni pracownicy federalni, nie otrzymywali wynagrodzeń. W konsekwencji ruch lotniczy w USA został ograniczony o 10 proc.
Pod wspólnym oświadczeniem podpisała się m.in. US Travel Association - krajowa organizacja non-profit, której główną misją jest zwiększanie liczby podróży krajowych i zagranicznych. Inicjatywę poparły też Airlines for America (A4A) reprezentująca największe linie lotnicze kraju oraz American Hotel & Lodging Association - największe stowarzyszenie hotelarskie w Stanach Zjednoczonych













