W ZEA jest wiele spółek z polskim rodowodem, ale ich dokładna liczba jest trudna do oszacowania. Wynika to z tego, że nie ma żadnego oficjalnego rejestru - wyjaśnia Interii Biznes Maciej Białko. W izbie handlowej Dubai International Chamber, jako "aktywni członkowie" w 2025 roku zarejestrowane były 453 firmy z Polski.
- Dane te dotyczą wyłącznie Dubaju i nie obejmują firm działających w pozostałych emiratach ani podmiotów operujących wyłącznie przez lokalnych dystrybutorów, co oznacza, że realna liczba polskich podmiotów aktywnych w całych ZEA jest wyższa - zaznacza ekspert.
Wiele z nich w luksusowym regionie odnosi sukcesy.
W Dubaju działają Sunreef Yachts, Comarch czy VOX
Takim pochwalić się może m.in. gdański producent luksusowych jachtów Sunreef Yachts. Spółka ma biuro w Dubaju, a w emiracie Ras Al Khaimah uruchomiła stocznię produkcyjną. - Projekt ten miał charakter strategiczny dla władz emiratu. Jego wartość szacowana jest na około 27 mln USD, a zakład zatrudnia kilkaset osób - podkreśla przedstawiciel PAIH w Dubaju.
W regionie działa też m.in. zabrzański Zarys International Group, który rozwija sprzedaż sprzętu na rynku państw Bliskiego Wschodu, Elitmind oferujący rozwiązania w zakresie danych czy firmy meblarskie Nowy Styl i VOX.
Biura w Dubaju i w Rijadzie ma też krakowski Comarch. Założona w 1993 roku spółka działa w branży teleinformatycznej i m.in. dostarcza systemy do zarządzania zasobami i procesami. W oddziale Comarchu w Arabii Saudyjskiej pracuje kilkanaście osób - w tym z Polski. W Dubaju około 20 osób, a blisko połowę stanowią Polacy. - Pozostałą część zespołu tworzą pracownicy międzynarodowi i lokalni, co pozwala łączyć znajomość specyfiki rynku z doświadczeniem zdobytym w innych obszarach geograficznych - wyjaśnia biuro prasowe Comarch.
Zjednoczone Emiraty Arabskie to atrakcyjny rynek dla polskich firm
Dla polskich firm Zjednoczone Emiraty Arabskie to atrakcyjny rynek. Wynika to z tego, że jest tam kapitał i jest go dużo. Jak wskazuje Maciej Białko - ZEA należą do najbardziej aktywnych państw pod względem przepływów kapitałowych. W 2024 roku napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych wyniósł 45,6 mld USD (wobec 30,6 mld USD rok wcześniej).
Ekspert zwraca uwagę, że nominalny PKB ZEA w 2025 roku szacowany jest na poziomie blisko 570 mld USD. - To lokuje kraj w grupie około 25-35 największych gospodarek świata - zaznacza, dodając, że głównym motorem wzrostu gospodarki jest handel zagraniczny. W 2022 r. eksport towarów wynosił około 402 mld USD, a import 312 mld USD, co jego zdaniem "potwierdza rolę kraju jako globalnego hubu handlowego".
Comarch o zaletach prowadzenia biznesu w ZEA dla firm technologicznych
Z kolei biuro prasowe Comarchu wskazuje, że ZEA "to jeden z najbardziej perspektywicznych rynków technologicznych na świecie".
- Jego kluczowym atutem jest szereg długofalowych strategii rozwojowych, których celem jest budowa gospodarki opartej na wiedzy i innowacjach. Programy transformacyjne obejmują administrację publiczną, sektor finansowy, handel, energetykę i transport, tworząc stabilne ramy dla wieloletnich inwestycji w technologie - wylicza spółka, dodając, że rynek chętnie "wchłania" nowe rozwiązania.
- Organizacje są gotowe wdrażać nowoczesne systemy w skali całych przedsiębiorstw, a procesy decyzyjne i wdrożeniowe przebiegają często szybciej niż w Europie - dodaje Comarch.
Co wojna na Bliskim Wchodzie oznacza dla polskiego biznesu w ZEA?
Dziś polskie spółki działające w ZEA stoją w obliczu wyzwań wynikających z wojny na Bliskim Wchodzie. Comarch wskazuje, że w ich przypadku konflikt na tym etapie może wpływać na większą ostrożność klientów w podejmowaniu decyzji.
- Potencjalne ryzyka obejmują m.in. wydłużenie cykli sprzedażowych oraz utrudnienia w realizacji zadań wymagających obecności onsite. W praktyce mogą również pojawić się ograniczenia w przemieszczaniu się specjalistów pomiędzy Polską a Bliskim Wschodem - przekazała nam spółka.
Comarch podkreśla, że obecnie priorytetem pozostaje dla nich bezpieczeństwo pracowników w regionie. Z tego względu większość z nich pracuje zdalnie.
O komplikacje dla polskich firm, które działają w regionie, zapytaliśmy również Macieja Białko. Ekspert podkreślił na wstępie, że mimo konfliktu ZEA pozostają krajem stabilnym instytucjonalnie, z działającą infrastrukturą krytyczną i nie ma oznak masowego wycofywania się firm.
Wyższe koszty prowadzenia działalności, ale też szansa na nabranie na znaczeniu
W jego opinii wpływ wojny na biznes będzie mieć głównie charakter pośredni: wyższe koszty ubezpieczeń i transportu, okresowe opóźnienia logistyczne oraz presja wynikająca ze zmienności cen ropy.
Amazon Web Services potwierdziło, że w wyniku irańskich ostrzałów doszło do uszkodzenia centrów danych firmy w Bahrajnie i ZEA. Takie incydenty - zdaniem Macieja Białko - mogą sprawić, że spółki mające m.in. własne centra danych, oferujące usługi w zakresie architektury wysokiej dostępności czy cyberbezpieczeństwa, zaczną być postrzegane jako "partnerzy zwiększający odporność operacyjną".
- Nie chodzi o "zysk z konfliktu", lecz o naturalne przetasowanie priorytetów rynkowych w warunkach podwyższonego ryzyka. Historia pokazuje, że w okresach napięć geopolitycznych rośnie popyt na większe zabezpieczenia infrastruktury, systemy zapasowe oraz skuteczne zarządzanie ciągłością działania - wyjaśnia ekspert.
Hanna Sidorska










