Pierwszy pakiet CPN został wdrożony 31 marca 2026 roku w odpowiedzi na wzrost cen ropy spowodowany atakiem USA i Izraela na Iran z końca lutego i późniejszą blokadą cieśniny Ormuz - kluczowego szlaku dla transportu ropy. Pakiet zakładał obniżony VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc., redukcję akcyzy, oraz maksymalne ceny detaliczne paliw. Pierwsza część pakietu zakończyła się w czerwcu. 16 czerwca zrezygnowano z niższej akcyzy, a wszystkie ulgi wygasły wraz z końcem miesiąca.
CPN wygaszono gdy wydawało się, że sytuacja na Bliskim Wschodzie się uspokoiła, a porozumienie między USA i Iranem jest coraz bliżej. Sytuacja jednak znów eskalowała, co doprowadziło do powrotu podwyższonych cen paliw. Dlatego w połowie sierpnia, do końca wakacji wprowadzono pakiet CPN 2.0, który obejmował maksymalne ceny paliw oraz obniżkę VAT z 23 proc. do 8 proc.
ZOBACZ TAKŻE: Szturm na stacje. Kierowcy ruszyli po tańsze paliwo, otwiera się w nowym oknie
Od 1 września droższe tankowanie. Koniec pakietu CPN
1 września ceny paliw wzrosły, co po godzinie 24 od razu można było dojrzeć na pylonach. Sprawdziliśmy, jak kształtują się ceny na jednej z warszawskich stacji.
Dla porównania, 31 sierpnia litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,64 zł/litr; litr benzyny 98 7,46 zł/litr, a olej napędowy 7,31 zł/litr. 1 września ceny wzrosły odpowiednio do (na stacji, na której byliśmy; na innych ceny mogą się nieznacznie różnić):
PB95 - 7,64 zł
PB98 - 8,49 zł
Diesel - 8,39 zł

To dopiero początek wzrostów cen? Po ponownej eskalacji na Bliskim Wschodzie wzrosły ceny ropy
Druga edycja pakietu CPN nie została wygaszona ze względu na uspokojenie się sytuacji na Bliskim Wschodzie, ale z powodu kosztów budżetowych. Zdaniem rządu uniemożliwił to prezydent, który w lipcu skierował ustawę o nadzwyczajnych zyskach firm paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjne. Prezydent miał wątpliwości, czy ustawy nie łamią zasady, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.
ZOBACZ TAKŻE: Ceny paliw wystrzeliły po północy. 1 września sprawdziłem cztery stacje
"Zaplanowaliśmy program CPN do końca sierpnia, na tyle pozwoliło nam finansowanie z budżetu. Program działałby dalej, gdybyśmy mieli podpisaną, a nie odesłaną do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o ponadnormatywnych, nadzwyczajnych zyskach koncernów naftowych. To było działanie polityczne pana prezydenta. Prezydent zablokował finansowanie pakietu CPN na kolejne tygodnie i miesiące" - mówił minister energii Miłosz Motyka.
Tymczasem w niedzielę USA zaatakowało irańskie wyrzutnie rakietowe na wyspie Larak w cieśninie Ormuz. Teheran odpowiedział atakiem na dwie amerykańskie bazy w Jordanii. W efekcie cena kontraktów na ropę Brent w poniedziałek przekroczyła granicę 90 dolarów.











