Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie:
- stopa referencyjna 3,75 proc. w skali rocznej;
- stopa lombardowa 4,25 proc. w skali rocznej;
- stopa depozytowa 3,25 proc. w skali rocznej;
- stopa redyskontowa weksli 3,80 proc. w skali rocznej;
- stopa dyskontowa weksli 3,85 proc. w skali rocznej.
Czerwcowa decyzja RPP została podjęta po piątkowych danych GUS. Z szybkiego szacunku wynika, że inflacja w maju spadła do 3,1 proc. z 3,2 proc. Taki wynik zaskoczył ekonomistów, którzy spodziewali się wzrostu tego wskaźnika.
RPP: Stopy procentowe w czerwcu utrzymane. Jak zmienią się raty kredytów?
- RPP nie zmieniła w czerwcu poziomu stóp procentowych. Nie było to zaskoczeniem biorąc pod uwagę niespodziewanie niski poziom inflacji w maju - komentuje Jarosław Sadowski, dyrektor departamentu analiz Rankomat.pl. - Spada też ryzyko znaczących podwyżek stóp w kolejnych miesiącach - dodaje.
- Część osób spłacających kredyty z oprocentowaniem zmiennym, opartym o WIBOR 6M, może jeszcze zobaczyć spadek rat. Będą to jednak niewielkie zmiany. Sześć miesięcy temu stawka wynosiła bowiem 4,04 proc., a obecnie 3,94 proc. Po aktualizacji oprocentowania rata może więc spaść o ok. 32 zł - wylicza ekspert.

- Pozostawienie stóp procentowych bez zmian jest zgodne z dotychczasową komunikacją władz monetarnych, która uzależnia decyzje od napływających danych dotyczących perspektyw inflacji i koniunktury gospodarczej. W tym kontekście, dane z krajowej gospodarki, które zostały opublikowane od poprzedniego posiedzenia RPP, ograniczyły ryzyko silnego i trwałego przyspieszenia tempa wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych - komentuje decyzję RPP Daniel Piekarek, ekspert ds. analiz makroekonomicznych Banku BPS.
- Do takiej oceny skłania zarówno wolniejszy wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw, stabilny kurs złotego, osłabienie dynamiki konsumpcji prywatnej, a także wyhamowanie wskaźnika inflacji do 3,1 proc. r/r w maju. Brak presji cenowej ze strony popytu i płac pozostaje zatem kluczowym argumentem za utrzymywaniem stóp procentowych bez zmian - dodaje.
W jego ocenie źródłem istotnych ryzyk dla stabilizacji stóp NBP w kolejnych miesiącach pozostają uwarunkowania zewnętrzne. - Przedłużanie blokady żeglugi handlowej w regionie Zatoki Perskiej może skutkować stopniowym przerzucaniem wyższych kosztów paliw i energii na ceny towarów i usług. Takie pogorszenie perspektyw inflacji mogłoby przekonać większość członków Rady Polityki Pieniężnej do zmiany podejścia i podniesienia stóp procentowych - prognozuje ekspert.
RPP tłumaczy swoją decyzję
W komunikacie RPP zwróciła uwagę, że na świecie pogorszyły się perspektywy dotyczące inflacji, co w dużej mierze zostało wywołane przez konflikt na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie wskazano, że w Polsce nieco obniżyła się roczna dynamika PKB w I kwartale br. - z 4,1 proc. w IV kwartale ubiegłego roku do 3,5 proc.
"Do spowolnienia wzrostu przyczyniła się głównie niższa dynamika nakładów brutto na środki trwałe. Obniżyła się również dynamika konsumpcji. (...) Roczna dynamika wynagrodzeń w gospodarce narodowej w I kw. 2026 r. była niższa niż kwartał wcześniej, a w kwietniu obniżyła się dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw" - wyjaśniono.
Odnosząc się do samej inflacji, która spadła w maju do 3,1 proc. wobec 3,2 proc. w kwietniu wskazano, że był to efekt głównie spadku dynamiki cen żywności.
"W tych warunkach oraz wobec niepewności dotyczącej dalszego rozwoju sytuacji geopolitycznej i jej wpływu na gospodarkę Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie" - napisano.
Ekonomiści nie spodziewali się zmian w stopach procentowych
Ekonomiści nie spodziewali się, że Rada Polityki Pieniężnej zmieni stopy procentowe podczas czerwcowego posiedzenia. "Piątkowy odczyt inflacji zamknął drzwi do potencjalnych rozważań na temat podwyżek stóp procentowych" - powiedział PAP ekonomista Banku Pekao Kamil Łuczkowski.
"Głosy z RPP mówiły, że aby zacząć rozważania na temat podwyżek stóp procentowych inflacja musiałaby trwale przekroczyć poziom górnej granicy odchyleń od celu NBP, tj. 3,5 proc. Tymczasem majowy odczyt obniżył całą ścieżkę inflacji wyraźnie w dół - spodziewamy się, że inflacja dojdzie owszem do 3,5 proc., ale to będzie jej szczyt i nastąpi dopiero pod koniec bieżącego roku. To za mało, aby RPP mogła rozważać podwyżki stóp" - dodał ekonomista Banku Pekao.
RPP musi być ostrożna, bo sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal generuje ryzyko wzrostu inflacji ze względu na ceny paliw i efekty drugiej rundy. "(...) Umiarkowana krajowa koniunktura oraz słabnąca presja płacowa nie generują obecnie istotnej wewnętrznej presji cenowej. Dopóki oczekiwania inflacyjne pozostają w ryzach (a na razie tak jest) podnoszenie stóp procentowych silniej uderzyłoby we wzrost gospodarczy niż w źródła obecnych ryzyk inflacyjnych, które mają w dużej mierze charakter zewnętrzny" - podkreślił Łuczkowski.













