Podczas poniedziałkowej konferencji Radosław Piesiewicz zadeklarował, że mimo zgłaszanych nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalut Zondacrypto, PKOl nie ma podstaw do zerwania umowy sponsorskiej z tym podmiotem. Argumentował, że w chwili podpisania umowy w 2025 roku Komitet nie miał świadomości o problemach związanych z Zondacrypto.
- Jeszcze przed ogłoszeniem współpracy, które miało miejsce 22 października 2025 roku, wysłaliśmy pismo do ABW z informacją, że planujemy rozszerzyć nasze portfolio sponsorskie, również z podmiotami zagranicznymi, (...) także oferującymi produkty i usługi niestandardowe. Poprosiliśmy o udzielenie informacji lub przeprowadzenie szkolenia z zakresu ewentualnych ryzyk związanych ze współpracą z tego typu podmiotami. Pismo było dostarczone 17 października, do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi - relacjonował Piesiewicz.
Rzecznik ministra odpowiada PKOl. Zarzuca prezesowi "kłamstwa i manipulacje"
Słowa Piesiewicza doczekały się szybkiej odpowiedzi. Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, zarzucił szefowi PKOl kłamstwa i manipulacje.
- W piśmie z 17 października 2025 roku, skierowanym do ABW, PKOl nie pyta o firmę Zondacrypto ani o kryptowaluty. Informuje jedynie, że "rozpatrywane jest nawiązanie współpracy z podmiotami zagranicznymi, w tym działającymi poza obszarem Unii Europejskiej, a także oferującymi produkty i usługi niestandardowe". PKOl zwraca się z prośbą o "udzielenie informacji lub przeprowadzenia szkolenia dla kierownictwa (…) organizacji z zakresu ewentualnych ryzyk związanych ze współpracą z tego typu podmiotami i organizacjami - twierdzi Dobrzyński we wpisie, opublikowanym w serwisie X.
- W piśmie PKOl wskazał swojego sekretarza generalnego do kontaktów telefonicznych z ABW. Funkcjonariusze ABW kontaktując się z PKOl przedstawili ofertę szkoleń z zakresu profilaktyki kontrwywiadowczej i antyterrorystycznej. Po przedstawieniu oferty sekretarz generalny zobowiązał się do wskazania dogodnego dla PKOl terminu, a następnie nie reagował na kolejne próby kontaktu ze strony funkcjonariuszy ABW - dodaje.
- Co ciekawe, Piesiewicz na konferencji prasowej sam stwierdził, że już 5 dni później (najwyraźniej nie czekając na odpowiedź ABW) - 22 października 2025 roku ogłoszono współpracę z firmą Zondacrypto - zauważa rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.
Radosław Piesiewicz zarzucił ABW podczas poniedziałkowej konferencji, że ta mogła mieć wiedzę o "mafijnych powiązaniach" i nie ostrzegła PKOl-u.
"Dlaczego, posiadając taką wiedzę, głośno lub nawet w sposób utajniony, premier polskiego rządu nie powiedział tego pół roku temu" - dopytywał podczas poniedziałkowej konferencji.
Prokuratura bada sprawę Zondacrypto
Afera Zondacrypto zatacza coraz szersze kręgi. W piątek śląska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie tej giełdy kryptoaktywów. Śledztwo powierzono do przeprowadzenia funkcjonariuszom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Wrocławia. Jak przekazał w poniedziałek na konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach prok. Michał Binkiewicz, w chwili obecnej można mówić o kilkuset osobach poszkodowanych w sprawie Zondacrypto, ale liczba ta stale rośnie, tak jak rośnie kwota szkody. W piątek szacowano ją na 350 mln zł.
- Większość zgłoszeń osób pokrzywdzonych dotyczy trudności związanych z wypłatą środków, które zostały zdeponowane w ramach kryptowalut na Zondacrypto - wyjaśnił prok. Binkiewicz cytowany przez Polską Agencję Prasową.
Zondacrypto nie wypłaciła pieniędzy sportowcom?
Giełda kryptowalut Zondacrypto jest od października sponsorem generalnym PKOl. Ufundowała m.in. nagrody w tokenach dla polskich sportowców za wyniki osiągnięte w tegorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech. Ogółem sponsor ma do wypłaty 1,38 mln złotych zarówno medalistom, jak i zawodnikom, którzy uplasowali się na pozycjach 4-8.
Niektórzy sportowcy poinformowali jednak, że choć tokeny są na ich kontach, to próby wymiany ich na złotówki kończą się niepowodzeniem. Głos w tej sprawie zabrali m.in. panczenista Damian Żurek i skoczek narciarski Kacper Tomasiak, potrójny medalista igrzysk.
"Polski Komitet Olimpijski wypłacił wszystkie nagrody finansowe i rzeczowe. Nasi sponsorzy też przekazali naszym sportowcom nagrody rzeczowe i z tego, co wiem, Zondacrypto też przekazała im nagrody rzeczowe, a tokeny są na ich kontach. Dzięki firmie Zondacrypto PKOl mógł wysłać naszych sportowców na igrzyska. Bez tych środków zwyczajnie by na te igrzyska nie polecieli. Umowę podpisywałem w dobrej wierze" - bronił się podczas poniedziałkowej konferencji prezes PKOl Radosław Piesiewicz.














