"Administracja Trumpa planuje wycofać kontrowersyjny fundusz o wartości 1,8 miliarda dolarów, który prezydent chciał przeznaczyć na odszkodowania dla domniemanych ofiar nadużyć prokuratorskich za administracji Bidena" - podaje Axios powołując się na dwóch wysokich rangą urzędników administracji.
W styczniu 2021 roku tysiące zwolenników Donalda Trumpa wdarło się do Kapitolu w proteście przeciwko wynikom wyborów (wygrał Joe Biden; zwolennicy Trumpa chcieli unieważnić wybory). Musiano ewakuować kongresmenów, doszło do aktów wandalizmu, nie obyło się bez ofiar śmiertelnych.
Tworzenie funduszu spotkało się z oporem obu głównych sił politycznych w USA. Fundusz nazwano "łapówkarskim".
Ważne są jednak dość zawiłe kulisy powstania funduszy, które przyczyniły się do poważnej krytyki tego pomysłu.
"Weaponization fund" pozostaje martwy. Biały Dom chce się wycofać z pomysłu?
Plan utworzenia funduszu powstał w ramach ugody między Trumpem a Urzędem Skarbowym (IRS) - przypomina Axios. Firma związana z Donaldem Trumpem pozwała IRS o 10 miliardów dolarów za wyciek zeznań podatkowych za lata 2019 i 2020.
Strony zawarły ugodę, a Trump wycofał pozew, a administracja miała uzyskać dostęp do wspomnianych 1,8 mld dolarów na roszczenia o "nadużycia rządowe".
Axios informuje, że ostatecznie fundusz pozostaje nieaktywny. "Na razie to jest martwe" - miało powiedzieć jedno ze źródeł w rozmowie z Axios. Powodem, dla którego Biały Dom miałby wycofywać się z pomysłu, są też orzeczenia sędziów federalnych wstrzymujących ewentualną wypłatę pieniędzy z funduszu.
"Planujemy uszanować decyzję sądów" - miało powiedzieć jedno ze źródeł Axios (jeden z urzędników administracji).













