Swoje obawy szefowie tych instytucji wyrazili w piątek, w Waszyngtonie. W spotkaniu uczestniczyli też kierujący Międzynarodowym Funduszem Walutowym (IMF) i Światową Organizacją Handlu (WTO). Celem spotkania było wydanie wspólnego oświadczenie w związku z kryzysem energetycznym i gospodarczym wywołanym wojną na Bliskim Wschodzie.
Globalne instytucje ostrzegają: Zapasy ropy topnieją
W dokumencie ostrzegli, że światowe zapasy ropy naftowej wyczerpują się w rekordowym tempie. "Jeśli przepływy żeglugowe nie powrócą do normy, dalsze szybkie wyczerpywanie się światowych zapasów ropy naftowej przed szczytowym letnim popytem na ropę na półkuli północnej, będzie wiązać się ze wzrostem ryzyka dla bezpieczeństwa paliwowego, warunków rynkowych i szerszej odporności gospodarczej" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie IMF.
Wspólny komunikat został opublikowany w czasie, kiedy producenci ropy naftowej i gazu z Zatoki Perskiej szukają rozwiązań, które pomogą w przywróceniu handlu tymi surowcami. Najważniejszym rozwiązaniem jest znalezienie szlaku żeglugowego, który ominie cieśninę Ormuz. Działania odwetowe Iranu skierowane przeciwko interesom USA i ich sojuszników poważnie zakłóciły ruch przez tę cieśninę. Podważyły też wiarygodność jednego z najważniejszych korytarzy handlowych na świecie.
Analitycy twierdzą, że rządy państw Zatoki Perskiej traktują zaistniałą sytuację nie jako tymczasowe zakłócenie w czasie wojny ale długoterminowy problem strategiczny. Zapewniają, że trwa poszukiwanie planu "B", który przyczyni się chociaż do częściowego zaradzenia problemowi.
Plan "B". Zamienić Ormuz na Fudżajrę
W opinii bliskowschodnich mediów, centralnym punktem tych wysiłków stał się węzeł energetyczny Zjednoczonych Emiratów Arabskich w Fudżajrze. To jedyny z siedmiu emiratów położony nie nad Zatoką Perska ale Oceanem Indyjskim i Zatoką Osmańską. Daje to producentom z Zatoki Perskiej bezpośredni dostęp do rynków międzynarodowych bez konieczności przechodzenia przez wąski i niebezpieczny szlak żeglugowy.
Fudżajra jest jednym z najważniejszych na świecie centrów magazynowania i przeładunku ropy naftowej. Po wzroście problemów w cieśninie Ormuz i potrzebie dywersyfikacji szlaków żeglugowych, znaczenie emiratu wzrosło. "Istniejący w Zjednoczonych Emiratach Arabskich rurociąg Abu Zabi-Fudżajra stał się jednym z najcenniejszych strategicznie elementów infrastruktury energetycznej na świecie" - informuje agencja Gulf News.
Na znaczeniu zyskał też Rurociąg Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej, którym transportowana jest ropa naftowa ze wschodnich złóż królestwa do terminali nad Morzem Czerwonym. Producenci znad Zatoki Perskiej nie wykluczają też rozbudowy baz magazynowych w Omanie. Biorą też pod uwagę rozpoczęcia nowych inwestycji przesyłowych. "Mają jasny cel: zmniejszyć zależność od jednego szlaku eksportowego, który stał się powtarzającym się źródłem ryzyka geopolitycznego" - podsumowuje Gulf News.












