- Kwartał (III kwartał tego roku - red.) pokazał, że złapaliśmy wiatr w żagle. Nasze wolumeny kredytowe wzrosły we wszystkich segmentach, w których operujemy, w skali banku jest to wzrost o 2,4 proc. Wzrost jest interesujący i napawa nas optymizmem - powiedział na konferencji prasowej poświęconej prezentacji wyników banku za miniony kwartał prezes Przemek Gdański.
Wartość kredytów w portfelu banku na koniec III kwartału wzrosła do 91,4 mld zł, czyli o 2,4 proc. w stosunku do poprzedniego kwartału i o 2,2 proc. licząc rok do roku. Portfel kredytów udzielonych klientom indywidualnym wzrósł do 33,8 mld zł, czyli o 3,1 proc. kwartał do kwartału i 1,8 proc. rok do roku. Kredyty dla klientów instytucjonalnych wzrosły do 57,6 mld zł, czyli odpowiednio o 2,1 proc. i 2,4 proc.
Bank już kilka kwartałów temu wrócił na rynek kredytów hipotecznych po przerwie spowodowanej oceną, iż wiąże się z nimi nadmierne ryzyko prawne. W III kwartale sprzedaż kredytów hipotecznych wyniosła 1,5 mld zł, co oznacza wzrost o 359,5 proc. rok do roku, kiedy bank dopiero ponownie zaczynał je sprzedawać. Kredyty hipoteczne stanowiły na koniec III kwartału 22,3 proc. całego portfela kredytowego banku.
- Nie przestajemy być aktywni na tym rynku. Fabryka się dotarła, działa sprawnie, więc jeśli chodzi o tę klasę aktywów, jestem absolutnym optymistą - mówił Przemek Gdański.
Sprzedaż kredytów gotówkowych wyniosła natomiast 1,2 mld zł rosnąc o 28,2 proc. rok do roku, co pod względem dynamiki wzrostu jest jednym z najlepszych wyników w sektorze w tym segmencie rynku.
- Patrzymy w przyszłość z optymizmem, wygląda na to, że gospodarczo nasz kraj będzie rozwijał się w dobrym tempie - mówił Przemek Gdański.
Wyniki odsetkowe zaczynają się chwiać
Wszystko to było jednak za mało, żeby obronić przed spadkiem wynik odsetkowy. W III kwartale wynik ten - odpowiadający za lwią cześć zysków polskich banków - w niektórych instytucjach już zaczął się obniżać pod wpływem spadku stóp procentowych. Niektórym udało się jeszcze spadki wyniku odsetkowego powstrzymać, ale prawdopodobnie był to już ostatni taki kwartał.
Wynik odsetkowy BNP Paribas BP wyniósł w III kwartale 1,45 mld zł i obniżył się w stosunku do poprzedniego kwartału o 1,1 proc. oraz o 7,8 proc. rok do roku. Po dziewięciu miesiącach wynik odsetkowy wyniósł ponad 4,4 mld zł i był wyższy niż przed rokiem o 5,3 proc.
- Wynik odsetkowy również lekko obniżył się kwartał do kwartału, ale to naturalne w środowisku spadających stóp procentowych - powiedział Przemek Gdański.
Spadła także marża odsetkowa netto do 3,43 proc. czyli o 11 punktów bazowych kwartał do kwartału i aż o 52 punkty bazowe licząc rok do roku.
Banku, jaki masz apetyt na ryzyko?
BNP Paribas BP podobnie jak inne polskie banki notuje od kilku kwartałów rekordowo niskie koszty ryzyka. W minionym kwartale musiał dotworzyć rezerwy w związku z upadkiem jednego klienta korporacyjnego, co jednak nie zmienia trendu. Jest on naturalny, kiedy zwiększa się dynamika akcji kredytowej i przybywa nowych kredytów. Co jest wtedy najważniejsze? Apetyt, jaki ma bank na ryzyko. A o tym banki mówią bardzo niechętnie.
Na rynku kredytów konsumpcyjnych dynamika akcji kredytowej jest od około roku dwucyfrowa i są to kredyty, które jako pierwsze zaczną się psuć. Można nawet powiedzieć, że nadszedł już boom. W tej sytuacji banki, które mają większy apetyt na ryzyko, i które bardziej będą chciały z boomu skorzystać, odczują większy wzrost kosztów ryzyka w segmencie konsumpcyjnym za około rok. Podobnie będzie z kredytami dla najmniejszych przedsiębiorstw. Znacznie dłużej i mniej spektakularnie będą się psuły kredyty hipoteczne - z reguły musi minąć kilka lat zanim banki doświadczą wyższych kosztów ryzyka.
Niejasna jest sytuacja polskich przedsiębiorstw przemysłowych. Eksport wyraźnie nie może odzyskać konkurencyjnej pozycji, na polskim rynku mocniejszy złoty powoduje wzrost konkurencyjności towarów z importu. Fakt, że polska gospodarka szybko rośnie, być może najszybciej w Unii, nie może bankom przesłaniać oczu na ryzyka, wobec których stoi polski przemysł.
Choć jeszcze za wcześnie, żeby powiedzieć, iż polski sektor bankowy posprzątał kredyty we frankach szwajcarskich, ryzyko związane z roszczeniami frankowiczów obniża się systematycznie we wszystkich bankach. BNP Paribas BP odnotował spadek liczby nowych pozwów o 20 proc. w porównaniu do poprzednich dwóch kwartałów oraz o 47 proc. rok do roku. Bank utworzył 65 mln zł nowych rezerw na roszczenia frankowiczów, znacząco mniej niż w II kwartale, kiedy było to 249 mln zł i tyle samo co w I kwartale tego roku.
Zysk netto banku wyniósł w III kwartale 695,5 mln zł i był wyższy niż w III kwartale zeszłego roku o 9,4 proc. Po dziewięciu miesiącach zysk netto wyniósł 2,17 mld zł, o 17,4 proc. więcej niż w tym samym okresie 2024.
Jacek Ramotowski












