W ciągu roku mleko potaniało o prawie 24 proc. W grudniu ceny wyniosły 200 zł za 100 kg, co oznacza spadek o 15 zł w ciągu miesiąca i o 63 zł wobec grudnia 2024 r. Kryzys dodatkowo nasila spadek cen wyrobów mlecznych. Jak wylicza "Rzeczpospolita", masło jest obecnie sprzedawane o 45 proc. taniej niż rok temu, a ceny serów żółtych obniżyły się średnio o 15 proc.
Branża mleczarska w kryzysie. Ceny spadają, koszty produkcji rosną
Niezmiennie rosną jednak koszty produkcji i pracy. Problem w ostatnim czasie pogłębiła m.in. wojna celna pomiędzy światowymi graczami - USA, UE czy Chinami.
Problem dostrzega Bruksela. Komisarz rolnictwa Christoph Hansen przyznał, że jesteśmy świadkami "gwałtownej korekty cen niektórych produktów mlecznych", zwłaszcza masła i mleka w proszku, jednak zauważył, że w ciągu ostatnich trzech tygodni ceny masła i odtłuszczonego mleka w proszku ustabilizowały się, dlatego "za wcześnie, aby wnioskować o kryzysie na rynku mleka".
Branża wprost: Polski sektor mleczarski znajduje się w kryzysie
Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka w rozmowie z "Rz" przyznała wprost, że "polski sektor mleczarski znajduje się dziś w kryzysie". Jej zdaniem jest on poważny, a sytuacja dotyczy nie tylko naszego kraju, ale całej unijnej produkcji i przetwórstwa mleka.
Jak wylicza dziennik, oprócz trudności ze sprzedażą nadwyżek z powodu taryf celnych w USA i w Chinach, do trudnej sytuacji przyczyniła się nierównowaga na rynku, gdy tanie pasze w Unii wzmocniły europejską produkcję mleka. Doprowadziło to do osłabienia ceny płaconej rolnikom za mleko w całej UE i - paradoksalnie - spowodowało jeszcze większą produkcję, ponieważ rolnicy zaczęli nadrabiać niskie ceny większą ilością sprzedawanego mleka.
Zdaniem Agnieszki Maliszewskiej z PIM, Komisja będzie musiała wkrótce wybrać, jakie mechanizmy pomocy sektorowi uruchomić. Pojawiają się m.in. propozycje zmiany cen interwencyjnych czy płacenia rolnikom za redukcję produkcji mleka, a nawet stad.
Minister rolnictwa z wnioskiem do KE o "urealnienie cen". Poparły go dwa kraje
Obecna sytuacja jest szczególnie trudna dla mniejszych zakładów i mleczarni. W grudniu polski resort rolnictwa wystąpił do Komisji z wnioskiem o "urealnienie cen" skupu interwencyjnego, lecz poparcie uzyskał wyłącznie ze strony Belgii i Portugalii. Pozostali podkreślali natomiast problem słabej współpracy w sektorze rolnym i brak silnych marek.













