Agencja AFP przytacza historię młodego niemieckiego inżyniera oprogramowania Maxa Peila, który mimo wysyłania CV przez rok i doświadczenia zdobytego u dużych dostawców motoryzacyjnych nie może znaleźć pracy. Max może pracować przy systemach autonomicznego prowadzenia auta, a zdobywając wykształcenie spodziewał się, że z łatwością uda mu się znaleźć zatrudnienie w jednym z niemieckich gigantów przemysłu motoryzacyjnego. Ale natrafił na moment, gdy niemiecki przemysł motoryzacyjny zmaga się problemami.
Młodzi Niemcy latami kształcili się, żeby pracować w przemyśle motoryzacyjnym. Teraz branża ma kłopoty, a oni nie mają pracy
Na trudną sytuację pracowników przekładają się lata stagnacji największej gospodarki Europy i coraz ostrzejsza konkurencja z Chin, która szczególnie uderza w przemysł motoryzacyjny.
"Zwykle od razu cię odrzucają. Miałem jedną rozmowę o pracę. Podobnie moi znajomi, jeden z nich wysłał ponad 60 aplikacji" - mówił AFP Max Peil.
W zeszłym roku odbył staż u producenta opon i dostawcy przemysłowego Continental. Powiedział, że nawet kiedy zaczynał tam pracę, to cały czas dochodziły do niego wiadomości o restrukturyzacji w jakiejś części firmy. "A kiedy widzisz, że twoi doświadczeni koledzy odchodzą, to wiesz, że masz małe szanse na znalezienie zatrudnienia" - mówił Peil.
Z kolei inżynier elektryk Luca Linhsen miała więcej szczęścia, bo udało jej się znaleźć w tym miesiącu pracę jako konsultantka ds. oprogramowania w Hamburgu. Jak jednak przyznaje, kosztowało ją to miesiące frustrującego szukania pracy. "Jako inżynierowie rozpoczynając studia sądziliśmy, że będziemy mieć pracę jeszcze przed ukończeniem studiów" - powiedziała AFP Linhsen.
Bezrobocie wśród inżynierów w Niemczech. "To już nie jest tak, że aplikujesz do BMW i dostajesz pracę"
Według danych Federalnej Agencji Zatrudnienia (FEA), całkowite zatrudnienie w niemieckim sektorze motoryzacyjnym spadło o 8 proc. w latach 2020-2025, mimo tego, że zatrudnienie w całej gospodarce wzrosło o ponad jeden procent. Ponadto w zeszłym roku stopa bezrobocia wśród wykwalifikowanych inżynierów wyniosła 3,8 proc., co oznacza wzrost o prawie 50 proc. w porównaniu z 2022 rokiem.
Anja Robert, która 20 lat prowadziła biuro karier na jednej z najlepszych politechnik w Niemczech, powiedziała AFP, że nawet najlepsi studenci potrzebują trochę czasu, żeby znaleźć pracę. "Przychodzą do nas osoby, które mówią, że wysłały 30 CV i nie spotkało się to z większym odzewem. Pytają - co się stało? To już nie jest tak, że po prostu aplikujesz do BMW i dostajesz pracę" - powiedział Robert, dyrektor ds. karier na Uniwersytecie RWTH w Akwizgranie.
W tym czasie niemieccy pracownicy Volkswagena protestują po tym jak do mediów wyciekły informacje, jakoby koncern planował cięcia 100 tys. etatów w ramach restrukturyzacji. Wcześniej firma zapowiadała redukcję 50 tys. miejsc pracy do 2030 roku, na co zgodzili się związkowcy.
"Złote czasy" dla niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego minęły
Niemiecki przemysł motoryzacyjny od lat jest światową potęgą, napędzaną głównie eksportem. Choć udało się uniknąć tak drastycznych spadków jak w Wielkiej Brytanii, Francji czy Włoszech, to chińscy producenci, tacy jak BYD i Xpeng, zaczęli stanowić poważną konkurencję dla eksportu niemieckich pojazdów.
"Dziesięć lat temu produkowaliśmy około sześciu milionów pojazdów rocznie, a obecnie produkcja ustabilizowała się na poziomie ok. 4-4,2 mln" - powiedział AFP ekonomista Thomas Puls z instytutu gospodarczego IW w Kolonii. Dodał, że to dalej pozytywny wynik w porównaniu z innymi europejskimi krajami, ale wygląda na to, że "złote czasy" dla niemieckiego przemysłu samochodowego nie wrócą.
W kontekście niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego mówi się o skutkach "chińskiego szoku 2.0". Chiny powoli odchodzą od produkcji o niskiej wartości, a zajmują się produkcją większej ilości zaawansowanych technologicznie towarów, często po niższych cenach. To z kolei powoduje wypieranie niemieckich firm z rynków eksportowych.
Jak podaje niemiecki urząd statystyczny Destatis, całkowity niemiecki eksport wyniósł w zeszłym roku 1,56 biliona euro, co oznacza spadek o prawie 2 proc. w porównaniu z szczytem z 2022 roku. Z kolei eksport do Chin spadł w tym okresie o niemal jedną czwartą do 81,3 mld euro.














