Patent na pojazd, który - jak wtedy mówiono - "nie przypominał niczego, co kiedykolwiek widziano", został zarejestrowany w kwietniu 1946 roku przez Enrico Piaggio, właściciela firmy noszącej jego imię. W opinii włoskich, powojennych gazet, nie był to ani motocykl, ani zwykły pojazd użytkowy.
Skuter Vespa skończył 80 lat. Miał rozwiązać pilny problem
Lekka, przystępna cenowo i zaskakująco zaawansowana technologicznie jak na ówczesne czasy Vespa została zaprojektowana, aby rozwiązać pilny problem. Było nim poruszanie się po kraju w trakcie odbudowy po zniszczeniach II wojny światowej. Front biegnący od Sycylii po Alpy zdewastował tysiące wsi i miasteczek. Naloty alianckie zniszczyły węzły kolejowe i porty. Przemysł i rolnictwo leżały w gruzach, waluta traciła na wartości, a koszty utrzymania drastycznie rosły, nawet 20-krotnie.
Opracowując projekt pojazdu, który miał doprowadzić do demokratyzacji transportu, pomyślano o ochronie kierowcy i nie zrezygnowano z elegancji. Za tym krył się przełom techniczny. Pomysł Corradino D'Ascanio - genialnego, włoskiego inżyniera lotniczego, ojca skutera Vespa - wyeliminował łańcuch, chronił kierowcę i zapewniał wygodniejszą jazdę. Na maleńkiej przestrzeni pomyślano nawet o umieszczeniu koła zapasowego.
Skuter dla ludu dzięki płatności na raty
Pierwszy model - Vespa 98 - kosztował w 1946 roku, w wersji podstawowej, 55 tys.lirów. Za wersję luksusową, wyposażoną m.in. w prędkościomierz i stopkę boczną, trzeba było zapłacić co najmniej 6 tys. lirów więcej. Cena przeczyła założeniu "taniości" i odbiegała od zapewnień producenta, że skuter został zaprojektowany jako "pojazd dla ludu" - środek transportu dla zubożałego społeczeństwa powojennych Włoch.
Kwota 55 tys. lirów była to równowartość kilku miesięcznych pensji robotnika. Średnie zarobki w 1946 r. rzadko przekraczały 10 tys. lirów. Dlatego, aby skuter stał się dostępny, właściciel firmy Enrico Piaggio wprowadził rewolucyjną sprzedaż ratalną. Dzięki rozłożeniu kosztów, na Vesprę mogli sobie pozwolić urzędnicy, drobni przedsiębiorcy, a nawet pracownicy fizyczni. Częstymi nabywcami bywały też kobiety, bo projekt siedzenia pozwalał na jazdę w spódnicy.
Najnowsze modele Vespy - rocznik 2024/2025 - zaczynają się w Polsce od około 18 tys. zł. W zależności od wyposażenia i roku produkcji ich cena rośnie. Za najmocniejsze wersje trzeba zapłacić ponad 30 tys. zł. To niewiele w porównaniu do wartości kolekcjonerskich okazów z lat 40-tych. Te najstarsze wyceniano nawet na 300 tys. euro (1 mln 274 tys. zł) - informuje wiedeńskie Dorotheum, jeden z najstarszych i największych domów aukcyjnych na świecie.
Vespa słynna dzięki Hollywood. "Rzymskie wakacje" uczyniły z niej ikonę kina
Kluczem do sukcesu była jednak wyjątkowa koncepcja - pojazd zaprojektowano dla każdego, nawet dla tych, którzy nigdy nie myśleli o jeździe motocyklem. W ciągu zaledwie kilku lat początkowy sceptycyzm ustąpił miejsca aprobacie. Vespa zaczęła zwiększać produkcję i rozszerzać się poza Włochy - najpierw na Europę, a następnie na Amerykę i Azję. Na początku lat 50. była w praktyce produktem globalnym.
Do popularności przyczynił się przemysł filmowy Hollywood. A konkretnie scena z "Rzymskich wakacji", na której Audrey Hepburn i Gregory Peck pędzą na Vespie po Rzymie. Dzięki niej skuter stał się szybko nie tylko symbolem wygody, ale też ikoną kina. Od tamtej pory Vespa pojawiła się w ponad dwóch tysiącach produkcji audiowizualnych. Wykorzystano ją też w wielu reklamach. Funkcjonowała jako kod wizualny, który przyciągał odbiorcę i zachęcał do wyjątkowego sposobu doświadczania miast.
Podbijane rynki adoptowały Vespę na swój własny sposób. W Europie skuter był symbolem odbudowy i dobrobytu, w Azji skutecznym rozwiązaniem dla miejskiej mobilności, a w Stanach Zjednoczonych stała się ikoną stylu. We wszystkich przypadkach włoski projekt udowodnił niezwykłą zdolność do integracji z różnymi kulturami bez utraty tożsamości. Można powiedzieć, że konsolidował globalną społeczność na długo przed tym, jak termin "globalizacja" w ogóle zaistniał.
Osiem dekad Vespy bez utraty pierwotnej koncepcji
Przez osiem dekad kolejne projekty skuterów były dostosowywane do zmieniającego się świata. Ale żaden z nich nie odszedł daleko od pierwotnej linii Vespy, tej z lat 40-tych. Dzięki temu - twierdzą włoscy eksperci - mimo upływu lat Vespa nie wygląda jak eksponat muzealny, tylko jest ikoną stylu.
W latach 50-tych poprawiono design, Vespa stała się ładna, a nie tylko praktyczna. W latach 60-tych otworzyła się na masowy rynek, a 10 lat później zyskała bardziej sportowy charakter, dzięki któremu sprzedano ponad 3 miliony egzemplarzy. Potem zainstalowano automatyczną skrzynie biegów i 4-suwowy silnik. W ofercie są już Vespy elektryczne. Każda kolejna innowacja dokonywana była bez zrywania z tradycją.
W opinii ekspertów, ostatnie modele stanowią wizytówkę wzornictwa i kunsztu wykonania. Są niemal przedmiotami kolekcjonerskimi, które - jak to określiła La Gazzetta dello Sport - "łączą przeszłość z przyszłością w jednym przedmiocie". W ciągu ośmiu dekad sprzedano ponad 19 milionów skuterów, w tym dwa miliony w ciągu ostatnich 10 lat.














