Niemiecka armia, czyli Bundeswehra, współpracuje z lokalami sprzedającymi kebab, dostarczając im specjalnie oznakowane opakowania. Właściciele lokali nie otrzymują za udział w kampanii pieniędzy i zgłaszają się do niej dobrowolnie. Jak podają niemieckie media, reklamy Bundeswehry pojawiają się również na kartonach do pizzy czy opakowaniach na popcorn.
Bundeswehra reklamuje się w lokalach z kebabem. Chcą dotrzeć do młodych ludzi
Bundeswehra od lat prowadzi aktywną kampanię w mediach społecznościowych oraz umieszczając reklamy na billboardach na przystankach komunikacji publicznej, dworcach czy nawet w blokach reklamowych w Chinach. Przedstawiciele wojska przyznają, że nietypowymi ruchami chcą trafić do młodych ludzi.
Jak podała z kolei rzeczniczka niemieckiego ministerstwa obrony portalowi "Berliner Kurier", kampania rekrutacyjna w lokalach gastronomicznych ma na celu dotrzeć także do osób, które zmieniają karierę zawodową, i "wykwalifikowanych pracowników", którzy rozważają zmianę zawodu.
Niemcy walczą o zwiększenie liczebności Bundeswehry
Jednym z podstawowych celów niemieckiej polityki obronnej jest zwiększenie liczby żołnierzy. Według stanu na 31 lipca niemieckie siły zbrojne liczą 186,7 tys. żołnierzy, co jest najwyższym stanem liczebnym od 13 lat. Do 2035 roku Niemcy chcą mieć pod bronią 260 tys. osób, oraz minimum 200 tys. rezerwistów.
Od 2026 roku w Niemczech wprowadzono nowy model służby wojskowej. Osiemnastolatkowie otrzymują ankietę, która dotyczy gotowości i predyspozycji do służby. Mężczyźni mają obowiązek ją wypełnić, dla kobiet jest dobrowolna.
Niemiecki rząd zakłada, że pozyska nowych żołnierzy dobrowolnie, ale jeśli chętnych będzie za mało, to rozważane jest uruchomienie obowiązkowego poboru.













