Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej był pytany o ewentualne zmiany personalne w resorcie zdrowia i Narodowym Funduszu Zdrowia. Jak ocenił, decyzje te będą należały do premiera.
- Nikt z Lewicy nie będzie pana premiera zastępował w tej sprawie, bo to są jego kompetencje - powiedział lider Lewicy.
Premier Donald Tusk wcześniej zapowiedział, że oczekuje od resortu zdrowia i NFZ przedstawienia konkretnych rozwiązań systemowych. Dał kierownictwu obu instytucji czas do wtorku (7 lipca) na przygotowanie propozycji, a w przypadku ich braku nie wykluczył roszad personalnych.
Czarzasty o ochronie zdrowia. "Jesteśmy w stanie poprzeć radykalne decyzje"
Marszałek odniósł się również do sytuacji w ochronie zdrowia. Przypomniał, że Lewica już kilka miesięcy temu przedstawiła swoje stanowisko i zadeklarowała poparcie dla zmian w systemie, jeśli miałyby one poprawić sytuację pacjentów.
- My jako formacja lewicowa jesteśmy w stanie poprzeć każde najbardziej radykalne decyzje w sprawie ochrony zdrowia po to, żeby pacjentom było lepiej - zaznaczył.
Jak dodał, Lewica jest gotowa poprzeć m.in. wprowadzenie limitów wynagrodzeń dla lekarzy oraz rozpoczęcie dyskusji o zasadach łączenia pracy w publicznej służbie zdrowia z prywatną praktyką. Według Czarzastego w wielu państwach Unii Europejskiej takie relacje są szczegółowo regulowane, natomiast w Polsce nadal brakuje jasnych zasad.
Marszałek wskazał także na konieczność uporządkowania czasu pracy lekarzy. Jego zdaniem należy pilnie ustalić reguły, uniemożliwiające sytuacje, w których lekarz pełni dyżury jednocześnie w kilku placówkach.
Czarzasty zwrócił uwagę również na problem wykorzystania sprzętu medycznego w szpitalach. - Uważamy za rzecz skandaliczną, że sprzęt na przykład pracuje do godziny 16 czy 17, a potem nie pracuje, bo nie ma środków na pracę tego sprzętu i na badania - powiedział.
"Lewica nie prowadzi krucjaty przeciwko lekarzom"
Jak podkreślił, celem proponowanych zmian jest eliminacja patologii i poprawa sytuacji pacjentów.
- Jest sprawa związana z podziałem środków z Narodowego Funduszu Zdrowia na poszczególne szpitale. Zadajemy pytanie, czy nie należy w jakiś sposób tego limitować - część na płace i wynagrodzenia, a część na badania i lekarstwa - powiedział Czarzasty.
Podkreślił jednocześnie, że Lewica nie prowadzi "krucjaty przeciwko lekarzom". Jak zaznaczył, ugrupowanie sprzeciwia się jedynie patologiom występującym w systemie ochrony zdrowia i opowiada się po stronie pacjentów, ponieważ - jego zdaniem - obecny model nie funkcjonuje właściwie.











