Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wziął pod lupę łóżeczka dziecięce, a także smoczki i zawieszki do nich. Okazuje się, że część z nich miała poważne wady - w tym takie, które grożą bezpieczeństwu malucha.
Łóżeczka i smoczki miały niebezpieczne wady
W przypadku łóżeczek pod uwagę brane były stabilność, wytrzymałość, odległość między szczebelkami, małe, wystające elementy, jak i mechanizmy składania i blokowania,
"Skontrolowaliśmy 12 modeli łóżeczek dla dzieci, w tym turystycznych. Cztery miały istotne wady konstrukcyjne grożące np. wypadnięciem dziecka z łóżeczka czy zakleszczeniem głowy lub rączek" - przekazał UOKiK.
Zbadanych zostało również 17 modeli smoczków i zawieszek do nich.
"Dwie zawieszki były zbyt długie, zbyt cienkie lub miały za małe koraliki - to realne ryzyko zadławienia lub uduszenia się dziecka" - wskazano.
Urząd przekazał, że w sprawach modeli z istotnymi wadami trwają postępowania, które mogą zakończyć się karą do 1 mln zł i wycofaniem ich ze sprzedaży.
Zobacz również: Gigantyczna kara od UOKiK dla hurtowni leków. "Synchronizowały cenniki"
Produkty dla dzieci powinny być dla nich bezpieczne
UOKiK radzi rodzicom, aby przed pójściem spać malucha sprawdzić, czy łóżeczko jest stabilne, czy nie wystają z niego ostre części i czy mechanizmy blokujące działają prawidłowo.
Z kolei przed zakupem smoczka warto zwrócić uwagę na długość zawieszki - bez klipsa do ubrania powinna mieć maksymalnie 22 cm. Ponadto warto przyjrzeć się otworom wentylacyjnym oraz czy nie ma zbyt dużych odstępów między koralikami. Sam smoczek powinien być zrobiony z odpowiedniego materiału, a rozmiar dobrany do wieku dziecka.










