SAFE (Security Action for Europe) to unijny program wsparcia finansowego przeznaczony na modernizację obronności i rozwój przemysłu zbrojeniowego. Całkowity budżet programu wynosi 150 mld euro, a jego największym beneficjentem jest Polska.
Zgodnie z założeniami SAFE, do naszego kraju, w formie europejskich pożyczek, trafi około 43,7 mld euro - ponad 180 mld zł. Pieniądze te zostaną przeznaczone na inwestycje w obronność, głównie na sprzęt dla wojska. Na konto Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, które obsługuje Bank Gospodarstwa Krajowego, wpłynęło już ze środków SAFE około 6,5 mld euro, czyli prawie 15-proc. zapowiadanej sumy.
Pieniądze na zbrojenia. Z SAFE na konto "Łucznika"
Pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przekazała PAP, że pieniądze z funduszu trafiły bezpośrednio do zakładów zbrojeniowych, z którymi zawarto już kontrakty. W przypadku Łucznika aneks dotyczy umowy z 19 grudnia 2024 r. podpisanej przez radomską spółkę i Agencję Uzbrojenia. Kontrakt o łącznej wartości ponad 1 mld zł obejmuje dostawę karabinków MSBS Grot, granatników podwieszanych i pistoletów Vis.
Podpisanie aneksu nie oznacza dla spółki żadnej poważnej zmiany - informuje PAP powołując się na wydział prasowy MON. "Aneks dotyczy wyłącznie refinansowania, tj. zmiany sposobu finansowania kontraktu: zamiast środków budżetowych będą to środki finansowe w ramach mechanizmu SAFE" - wyjaśnia resort obrony. Podkreśla też, że nie zwiększono wartości kontraktu ani wolumenu dostaw. Nie zmieniono również jego okresu realizacji.
Umowę zawarto w grudniu 2024 r. na około 1 mld 100 mln zł. Zakłada ona, że kontrakt zostanie zrealizowany w latach 2026-2029. W ramach zamówień gwarantowanych, które opiewają na 736 mln zł, "Łucznik" ma dostarczyć polskiemu wojsku 45,8 tys. karabinków MSBS Grot , 13,4 tys. pistoletów samopowtarzalnych kal. 9 mm Vis 100 oraz 1,3 tys. granatników podwieszanych do karabinka MSBS Grot kal. 40 mm.
Umowa z MON. Dodatkowe dostawy do 2028 r.
Kontrakt zakładał również możliwość uruchomienia w latach 2027-2028 tzw. części opcjonalnej na kwotę ok. 363 mln zł brutto. W ramach tej umowy Łucznik zobowiązał się na dostawę dodatkowych karabinków, około 22,9 tys. sztuk. Radomskie zakłady miałyby też wyprodukować około 7,4 tys. pistoletów Vis 100 oraz 500 granatników podwieszanych.
Łucznik" na razie nie odnosi się do aneksu i nie komentuje swojej obecnej sytuacji - informuje PAP. W kwietniu politycy PiS, m.in. poseł Przemysław Czarnek, zarzucili rządowi odcięcie zakładu od państwowych kontraktów. Powołując się na związki zawodowe, informowali o trudnej sytuacji radomskiej spółki. Według nich, w maju miały się skończyć zamówienia i istniała groźba grupowych zwolnień.
Ostrzeżenie te częściowo zdementował zarząd firmy. W wydanym oświadczeniu określił te wypowiedzi jako niezgodne z rzeczywistością i wprowadzające opinię publiczną w błąd. Na temat sytuacji "Łucznika" wypowiedział się też w kwietniu premier Donald Tusk. Zapewnił wtedy, że "sprawa jest bardzo bliska rozwiązania". Wskazał, że problem wynika z zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE.
Ruszył SAFE. Sfinalizowano pierwszy etap
Pierwszy etap programu został sfinalizowany pod końcem maja. Państwa członkowskie podpisywały wtedy kontrakty z SAFE w ramach tzw. single procurement, czyli tylko na potrzeby własnych sił zbrojnych. W przypadku Polski, na tego typu zakupy przeznaczona została większość środków - ok. 120 mld z ponad 180 mld zł. W ciągu ubiegłego tygodnia, Wojska Agencja Uzbrojenia, która odpowiada za zakupy sprzętu, podpisała szereg umów z polskimi producentami.
Część z nich została zawarta na zakup nowego sprzętu, a część - na refinansowanie zawartych już wcześniej kontraktów. Pozwala to - wyjaśnia PAP - na uwolnienie środków MON i np. przeznaczenie ich na potrzeby innych służb. Warunkiem finansowania z SAFE jest m.in. termin dostaw zakontraktowanego sprzętu do 2030 r.














