W skrócie
- Rodzina Nicolasa Maduro, pomimo deklarowanych skromnych zarobków, dorobiła się fortuny na korupcji i handlu narkotykami.
- Wenezuela pogrążona jest w kryzysie gospodarczym, a pensja minimalna wynosi około pół dolara.
- Miliony obywateli Wenezueli żyją w skrajnym ubóstwie i masowo emigrują z kraju w poszukiwaniu lepszego życia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Domniemane bogactwa rodziny obalonego przywódcy Wenezueli kontrastują z trudnymi warunkami życia obywateli kraju, który pod rządami Nicolasa Maduro pogrążył się w katastrofalnym kryzysie gospodarczym i humanitarnym.
Maduro mówił o sobie, że dostaje "pensyjkę". Prawda o jego majątku jest inna
"Mam tylko jedno konto, małe konto oszczędnościowe, gdzie przelewają mi pensyjkę prezydenta" - powiedział Maduro pod koniec grudnia w państwowej telewizji. Zapewnił przy tym, że jego wynagrodzenie to równowartość "dwóch petro", czyli nieużywanej od 2023 roku kryptowaluty opracowanej przez władze Wenezueli.
Nie jest jasne, dlaczego Maduro podał wówczas kwotę w nieużywanej kryptowalucie, ale według obliczeń mediów dwa petro to około 120 dolarów amerykańskich.
Zwracając się do obywateli, Maduro zażartował przy tym, że praktycznie nie widzi tych pieniędzy, bo finansami zarządza jego żona Cilia Flores. "Gdy po nie sięgam, Cilita już je zabrała, żeby kupić jakieś rzeczy" - powiedział.
Nicolas Maduro dorobił się fortuny na narkobiznesie
Oficjalne dane na temat majątku Maduro nie są dostępne publicznie, ale z komunikatów amerykańskich władz i doniesień mediów wyłania się bardzo odmienny obraz jego finansów. Amerykańska prokuratura określała Maduro go jako "jednego z największych handlarzy narkotykami na świecie".
Prokurator generalna USA Pam Bondi informowała latem 2025 roku, że amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości przejęło związane z Maduro aktywa warte 700 mln dolarów. Wśród nich miały być nieruchomości na Florydzie, willa w Dominikanie, gospodarstwo rolne z końmi, dwa prywatne odrzutowce, luksusowe samochody, biżuteria i miliony dolarów w gotówce.
Mniej więcej w tym samym czasie latynoamerykańskie media obiegło nagranie, na którym komentatorzy wypatrzyli na ręku Maduro zegarek marki Rolex o szacunkowej wartości prawie 73 tys. dolarów.
Już w 2020 roku amerykańscy prokuratorzy oskarżyli Maduro i kilkunastu wenezuelskich urzędników o przemyt narkotyków. Twierdzili, że próbował zalać Stany Zjednoczone kokainą, aby osłabić amerykańskie społeczeństwo, a jednocześnie umocnić swoją własną pozycję i powiększyć swój majątek. Zarzucali też Maduro i jego otoczeniu wyprowadzenie miliardów dolarów z kasy państwa wenezuelskiego.
Dziennikarskie śledztwa wiązały rodzinę Maduro-Flores z przypadkami szeroko zakrojonej korupcji, w tym defraudacji państwowych funduszy, oraz zarzucały im interesy z zagranicznymi biznesmenami, na których ciążyły amerykańskie sankcje. Pojawiły się zarzuty, że rodzina Maduro przejęła m.in. faktyczną kontrolę nad całą ulicą luksusowych domów w Caracas (pisał o tym "The New York Times").
W 2015 roku dwaj siostrzeńcy Cilii Flores zostali zatrzymani na terytorium Haiti przez funkcjonariuszy amerykańskiej agencji antynarkotykowej DEA podczas próby przemytu 800 kg kokainy. Skazano ich później na 18 lat więzienia, ale w 2022 roku wrócili do Wenezueli w ramach wymiany więźniów.
Maduro sprawował władzę w Wenezueli od 2013 roku, gdy zastąpił na stanowisku prezydenta zmarłego Hugo Chaveza. Rządził twardą ręką, brutalnie tłumiąc protesty, prześladując opozycję i wtrącając przeciwników politycznych do więzień. Wybory prezydenckie z 2018 i 2024 roku powszechnie uznano za sfałszowane na jego korzyść.
Wielu współobywateli Maduro żyje w skrajnym ubóstwie
Jednocześnie bogaty w ropę naftową i inne surowce kraj pogrążył się w hiperinflacji i kryzysie gospodarczym. Z Wenezueli wyjechało około 7,7 mln osób, czyli mniej więcej jedna piąta ludności, co określane jest jako największy kryzys migracyjny w historii Ameryki Południowej. Portal Statista podaje, że główne kierunki migracji Wenezuelczyków to Peru, Ekwador i Kolumbia.
Według tego samego portalu, w 2023 r. w ubóstwie żyło 82,4 proc. gospodarstw domowych w Wenezueli. Problem ekstremalnego ubóstwa dotyczył 50,5 proc. gospodarstw domowych.
Pensja minimalna, niewaloryzowana od 2022 roku, wynosi obecnie w Wenezueli 130 boliwarów, czyli po kursie z końca 2025 roku około pół dolara. Przeciętne zarobki w Wenezueli oscylują wokół poziomu 230 dolarów. Rząd wypłacał pracownikom sektora budżetowego i emerytom dodatki równowartości 120-130 dolarów miesięcznie (tzw. bonus wojenny, Maduro podniósł go w maju 2025 r. z poziomu 90 dolarów), ale - jak obliczył w 2024 roku związek zawodowy nauczycieli - koszt utrzymania rodziny na podstawowym poziomie wynosił około 500 dolarów miesięcznie.
W tym kontekście warto przypomnieć, że Maduro w sierpniu 2018 r. podniósł pensję minimalną 35-krotnie - z ponad 5 mln do 180 mln boliwarów. Miało to być remedium na galopujący spadek siły nabywczej pensji Wenezuelczyków. Jednocześnie na banknotach skreślonych zostało pięć zer (miało to związek z hiperinflacją - w 2018 r. wyniosła ona ponad 900 tys. procent), a Maduro nazwał wenezuelską walutę "suwerennym boliwarem".
Maduro i Flores usłyszeli w poniedziałek w sądzie federalnym w Nowym Jorku cztery zarzuty, w tym m.in. uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej i sprowadzania kokainy do USA. Nie przyznali się do winy.













