Wysokie ceny energii i paliw w ostatnich dniach są jednym z głównych tematów, nie tylko w Polsce, ale także w Europie i na świecie. Wszystko za sprawą wymiany ognia na Bliskim Wschodzie, uszkadzania infrastruktury krytycznej i blokady cieśniny Ormuz. We wtorek głos w sprawie kryzysu na rynku paliw i gazu zabrali eksperci z otoczenia Kancelarii Prezydenta.
Marże Orlenu w dół? Otoczenie prezydenta apeluje do rządu ws. podatku od nadmiarowych zysków
"Orlen zawyża ceny. Polacy poza tym, że płacą wysokie rachunki za gaz, płacą też marżę, która nie jest uzasadniona" - mówił na konferencji prasowej w związku z posiedzeniem Rady ds. Energii i Zasobów Naturalnych, prezydencki minister Karol Rabenda, cytowany przez businessinsider.com.pl. W jego ocenie wyniki finansowe segmentu wydobycia ropy i gazu przez Orlen wskazują na to, że spółka utrzymuje marże znacząco powyżej poziomu rynkowego.
Dlatego - zdaniem Rabendy - wobec tej spółki należy wprowadzić podatek od nadmiarowych zysków. Powodem ma być przede wszystkim fakt, że w obecnej sytuacji Orlen osiąga nadmiarowe zyski kosztem portfeli odbiorców.
Z kolei Marcin Izdebski, ekspert Centrum Strategii Rozwojowych i szef Rady ds. Energii i Zasobów Naturalnych przy prezydencie, zwrócił się do Urzędu Regulacji Energetyki o "pilny audyt" mechanizmu kształtowania cen przez Orlen - podaje "Business Insider". Jego zdaniem sprawą powinien się zainteresować także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Izdebski tłumaczył, że rząd powinien zredukować opłaty zawarte w cenach paliwa, a także "przestać zarabiać na Polakach". Do tego Polska powinna znacznie rozbudować magazyny gazu.
Wysokie rachunki za energię. Ludzie prezydenta uderzają w rząd
Doradczyni głowy państwa Wanda Buk - jak relacjonuje serwis - wskazywała podczas konferencji, że Polska jest liderem w Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o udział wydatków na energię. W budżetach Polaków są one na poziomie 7,7 proc., tymczasem średnia w UE wynosi 4,6 proc.
Buk zwróciła uwagę także na to, że ceny gazu w Polsce są średnio o 11 proc. wyższe niż na giełdzie holenderskiej. Dla porównania, w Czechach - mimo braku dostępu do morza i infrastruktury takiej jak LNG czy Baltic Pipe - są wyższe tylko o 6 proc. Jej zdaniem "jedną z przyczyn jest to, że za 100 proc. wydobycia i rynku odpowiada Orlen, który osiąga nadmiarowe marże" - podał "BI".
Podczas konferencji wskazywano, że podobna sytuacja - niekorzystna dla portfeli Polaków - ma miejsce jeśli chodzi o ciepło sieciowe czy skok cen pelletu drzewnego, który miał miejsce w ostatnich tygodniach.
Zdaniem ministra Rabendy, "to strona rządowa odpowiada za to, że Polacy przepłacają za energię". Podczas konferencji zaapelowano do rządu, żeby w walce o niższe rachunki skorzystał za sposobów na obniżki cen energii, które zostały przedstawione przez prezydenta Nawrockiego w listopadzie ubiegłego roku.
Izdebski wskazywał także, że rząd powinien zabezpieczyć możliwości produkcji energii przez elektrownie węglowe w najbliższych latach.
Prezydencki projekt: Ceny prądu w dół o 33 proc.
W listopadzie prezydent złożył w Sejmie projekt ustawy mającej obniżyć ceny energii o 33 proc. Propozycja zakłada obniżenie stawki VAT na energię elektryczną z 23 proc. do 5 proc., praktyczne zniesienie obecnych opłat dodatkowych, takich jak mocowa, OZE, przejściowa czy kogeneracyjna i ograniczenie opłat dystrybucyjnych m.in. poprzez zmianę stopy zwrotu dla operatorów sieci.
Projekt przewiduje ograniczenie wysokości zysków operatorów systemów dystrybucyjnych, które obecnie są uznawane za jedne z najwyższych w sektorze infrastrukturalnym.
Do tej pory projekt nie został uchwalony. Nie przeszedł nawet formalnego etapu procedowania i został odesłany przez marszałka Sejmu do uzupełnienia z powodu braków formalnych (m.in. dot. finansowania).














