Reklama

Marzenie widza: Darmowe HBO, Canal+ i Discovery

Polubiliśmy naziemną telewizję cyfrową. Eksperci martwią się, czy nie zmonopolizuje jej TVP.

Na działających już multipleksach naziemnej telewizji cyfrowej brakuje Polakom seriali i dokumentów. Widzowie oczekują też nowych kanałów filmowych, informacyjnych, przyrodniczo-naukowych oraz sportowych - wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez dom mediowy MEC.

Reklama

Niemniej aż 73 proc. z nas deklaruje, że naziemna telewizja jest lepsza niż przed cyfryzacją. Ocena bezpłatnej telewizji naziemnej, czyli takiej, do odbierania której potrzebne są tylko antena i telewizor, jest jeszcze lepsza wśród osób, które nie wykupiły abonamentu w żadnej z komercyjnych platform satelitarnych czy kablowych. Aż 85 proc. pozytywnie wypowiada się o zmianach.

MEC zebrał także opinie na temat poszczególnych kanałów na multipleksach. Według badanych, najciekawsze są cztery największe stacje, czyli TVN, Polsat, TVP 2 i TVP 1. Niespodzianką jest wysoka piąta pozycja - debiutującego ledwie trzy miesiące temu - kanału filmowego Stopklatka TV, który za ciekawy uznało 67 proc. pytanych. Natomiast najwięcej negatywnych ocen zebrały nadające muzykę disco polo Polo TV oraz TV Trwam. Te stacje za zdecydowanie nieciekawe uznało odpowiednio 32 proc. i 58 proc. odbiorców naziemnej telewizji.

Joanna Nowakowska z MEC podkreśla, że wśród widzów naziemnej telewizji cyfrowej - choć już doceniają pozytywne zmiany, jakie zaszły w ofercie - wciąż widać apetyt na nowe propozycje. W badaniu "Projekt Cyfrowizja" zapytani o to, jakie stacje chcieliby mieć na multipleksach, spontanicznie wskazywali Discovery (ok. 20 proc. wskazań), HBO (17,6 proc.), Canal+ (11,3 proc.), National Geographic (10 proc.), MTV (10 proc.) i AXN (8,5 proc.).

- Badanym telewidzom pokazaliśmy też listę najlepiej oglądanych kanałów kablowo-satelitarnych, wśród których mieli oznaczyć te najbardziej pożądane w ofercie multipleksów. Tu konkurencję zdeklasowało Discovery Channel (blisko 50 proc. wskazań), za którym uplasowały się National Geographic, TVN 24, TVN Style i Eurosport - zdradza Nowakowska. Dodaje, że odbiorców interesowałyby przede wszystkim stacje z ofert międzynarodowych nadawców.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

MEC zapytał także o oczekiwania polskich widzów wobec naziemnej telewizji cyfrowej, czyli o multipleks ich marzeń. Na szczycie rankingu programów, których najbardziej brakuje odbiorcom bezpłatnej telewizji, znalazły się filmy, seriale i dokumenty. Przy czym mężczyźni oczekiwaliby więcej sportu i polskich seriali, kobiety - zagranicznych seriali, a młodzi widzowie - jeszcze więcej filmów i reality show.

O tym, że widzowie łakną nowości, świadczy też np. świetny wynik Stopklatki, nowego kanału filmowego Agory i Kino Polska. Zainteresowanie nowymi kanałami na multipleksach potwierdzają też ogólnodostępne wyniki oglądalności. - Warto zwrócić uwagę na ciągły wzrost popularności Pulsu, zbudowany już ok. 1-procentowy udział w rynku Stopklatki, niezły start Fokus TV. W tym samym czasie cztery główne anteny tracą widzów, choć już wolniej niż przez ostatnie dwa lata, a ostatnio popularność traciły też TVN 7 i TV 4, czyli stacje z ofert głównych nadawców, wypełnione m.in. powtórkami - wyjaśnia szczegółowo Nowakowska.

Jej zdaniem w tym kontekście może zaskakiwać decyzja o przyznaniu TVP całego piątego multipleksu. W Polsce działają już cztery multipleksy naziemnej telewizji cyfrowej, w tym trzy ogólnopolskie z bezpłatną ofertą programową oraz jeden kodowany. Widzowie mogą bezpłatnie oglądać 21 kanałów. Po uruchomieniu piątego MUX-u mogłoby ich być o siedem więcej, ale kilka dni temu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zapytana przez Urząd Komunikacji Elektronicznej, jak zagospodarować nowe częstotliwości, odpowiedziała, że należy je w całości przyznać telewizji publicznej.

TVP się cieszy, bo jak twierdzi jej rzecznik Jacek Rakowiecki, zdobędzie miejsce na nadawanie własnych programów w wersji HD. Zdaniem ekspertów, nie jest to jednak priorytet dla widzów naziemnej telewizji, a publiczny nadawca nie jest w stanie zapewnić sygnału odpowiedniej jakości, o czym świadczą chociażby kontrowersje wokół transmisji z mistrzostw świata w Brazylii. Specjaliści wskazują także na kłopoty finansowe TVP i brak środków na przygotowanie dodatkowych, nowych, wartościowych treści.

- Jak dowodzi "Projekt Cyfrowizja", widzowie są w mniejszym stopniu zainteresowani jakością HD, aniżeli klienci kablówek czy platform satelitarnych. W podobnym stopniu zależy im za to na dużym wyborze programów czy dostępie do nowości - tłumaczy Nowakowska. Co na to wszystko UKE, który ogłasza konkurs w sprawie zawartości programowej nowego multipleksu?

- Ponieważ to KRRiT jest organem, który zgodnie z prawem telekomunikacyjnym określa warunki uczestnictwa w konkursie w zakresie zawartości programowej, UKE zobowiązany jest zamieścić zapisy zaproponowane przez KRRiT w treści dokumentacji konkursowej, którą podda w najbliższym czasie pod konsultacje społeczne - wyjaśnia Dawid Piekarz, rzecznik UKE.

Oznacza to, że UKE nie zamierza wchodzić w spór z KRRiT w kwestii zagospodarowania multipleksu, a zamiast oczekiwanych przez widzów programów pojawią się kolejne mutacje kanałów TVP, na których publiczny nadawca będzie zapewne serwował treści wyeksploatowane na głównych antenach.

Piotr Dziubak

1 lipca 14 (nr 125)

Dowiedz się więcej na temat: naziemna telewizja cyfrowa | telewizji | DVB-T

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »