Spis treści:
- Rośnie apetyt na finansowanie zewnętrzne
- Finansowanie kontraktów
- Eksport odradza się pomimo chińskiego szoku
- Widzę różnicę, porównując ten rok z poprzednim czy jeszcze wcześniejszym, ale prawdopodobnie nie jest to jeszcze stały trend. Widzimy wzrost zapotrzebowania naszych klientów z tego sektora na finansowanie inwestycyjne - mówi Interii Agnieszka Szeląg-Turkiewicz, dyrektorka departamentu małych i średnich przedsiębiorstw w mBanku.
Dlaczego MŚP mają tak duże znaczenie dla gospodarki? Według ostatniego raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, zawierającego najnowsze dostępne dane za 2024 rok, a częściowo za 2023 rok, MŚP wytwarzają 47,2 proc. PKB i zatrudniają aż 67,3 proc. ogółu pracujących. Z samych tych danych widać, że sektor ten jest mniej produktywny niż duże firmy. Inne badania potwierdzają, że im mniejsza firma, tym produktywność - statystycznie - jest niższa.
Tymczasem wzrost produktywności dla gospodarki jest kluczowy, ale wymaga zwiększenia nakładów kapitałowych, gdyż brakuje pracowników, a model rozwoju oparty na relatywnie niskich kosztach pracy wyczerpuje się. Natomiast małe i średnie firmy zostały zepchnięte do narożnika, działały przez ostatnią dekadę w trybie "na przetrwanie", jeśli inwestowały, to generalnie co najwyżej były to inwestycje odtworzeniowe. Co więcej, Polska jak cała Europa zmaga się obecnie z wysokimi cenami energii i "chińskim szokiem 2.0" polegającym na napływie tańszych, lecz wysokiej jakości, towarów konsumpcyjnych.
Według danych GUS, nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw na maszyny, urządzenia techniczne i narzędzia oraz środki transportu wzrosły w I półroczu o 16,3 proc., licząc rok do roku, przy czym na środki transportu zwiększyły się o 30,6 proc., a na maszyny itp. - o 10,9 proc. Choć najwyższy wzrost inwestycji nastąpił w segmencie dużych firm, w przedsiębiorstwach o liczbie pracujących od 50 do 249 osób wzrost wyniósł 11,5 proc. To wielkości nienotowane od lat.
Rośnie apetyt na finansowanie zewnętrzne
Równocześnie rośnie apetyt firm na finansowanie zewnętrzne. Według ostatniej ankiety NBP o sytuacji na rynku kredytowym, banki w II kwartale odnotowały zapotrzebowanie klientów z sektora MŚP na krótko-, średnio- i długoterminowe finansowanie. Równocześnie w I półroczu firmy leasingowe sfinansowały inwestycje o prawie 9 proc. większe niż rok wcześniej, przy czym znaczna część tego finansowania trafiła do najmniejszych firm. Dane PARP za 2023 rok pokazują, że blisko 70 proc. przedsiębiorstw finansuje się ze środków własnych, a zaledwie 9 proc. z kredytu. W apetycie na finansowanie zewnętrzne także widać zmiany.
- Wśród klientów z sektora małych i średnich firm widzimy w banku znacznie większe zainteresowanie kredytem - powiedziała Agnieszka Szeląg-Turkiewicz.
Teoretycznie obecny cykl inwestycyjny powinien wyglądać w następujący sposób: najpierw wielkie zamówienia publiczne finansowane ze środków Unii Europejskiej oraz w ramach programu SAFE dla branży zbrojeniowej. Do przetargów stają duże przedsiębiorstwa, generalni wykonawcy, którzy następnie szukają podwykonawców, a ci kolejnych dostawców towarów i usług itp. Wprowadzenie przepisów o local content do zamówień publicznych ma sprzyjać tworzeniu łańcuchów wartości w polskiej gospodarce. A to znaczy, że - powtórzmy: teoretycznie - wielkie inwestycje publiczne powinny pociągnąć za sobą inwestycje w zwiększenie mocy produkcyjnych na kolejnych ogniwach łańcuchów dostaw, także wśród mniejszych i małych firm. Agnieszka Szeląg-Turkiewicz potwierdza, że proces ten się zaczyna.
- Local content, który został bardzo mocno wpisany w politykę gospodarczą, z pewnością będzie pomagał. Jesteśmy jednak dopiero na początku tej drogi, niezależnie od tego, czy mówimy o inwestycjach energetycznych, infrastrukturalnych, cyfrowych czy obronnych. Obronność i związana z nią skala wydatków mają ogromny potencjał - podkreśla ekspertka mBanku.
Finansowanie kontraktów
Jednocześnie wskazuje na szereg wyzwań, z którymi mierzą się przedsiębiorstwa z sektora MŚP. Należą do nich m.in. brak wymaganych koncesji i certyfikatów potwierdzających jakość lub bezpieczeństwo dostarczanych produktów i usług. Wiele firm nie jest jeszcze przygotowanych na przejście procesów certyfikacyjnych, co może ograniczać ich dostęp do niektórych kontraktów. Jej zdaniem uzyskiwanie przez MŚP odpowiednich certyfikatów nie tylko zwiększa wiarygodność przedsiębiorstwa, ale również otwiera drogę do ekspansji na rynki europejskie.
- Ze strony przedsiębiorstw otrzymujemy zapytania pokazujące zapotrzebowanie na kapitał obrotowy. To naturalna konsekwencja wzrostu skali działalności. Firmy potrzebują większych środków na zakup surowców, budowę zapasów czy obsługę większej liczby zamówień. Widzimy również rosnące zainteresowanie finansowaniem kontraktowym - mówi Agnieszka Szeląg-Turkiewicz.
Finansowanie kontraktowe to forma finansowania, w której bank opiera swoją decyzję na realizowanym kontrakcie i wpływach, jakie będzie on generował, a nie tylko na sytuacji finansowej przedsiębiorstwa.
- Dzięki temu możemy zaproponować rozwiązanie precyzyjnie dopasowane do charakteru i harmonogramu realizowanego kontraktu. Jeszcze niedawno takie potrzeby pojawiały się sporadycznie, dziś obserwujemy wzrost zainteresowania tego typu finansowaniem - podsumowuje Agnieszka Szeląg-Turkiewicz.
Na rynku finansowania firm narasta konkurencja pomiędzy bankami i to nie tylko w segmencie dużych przedsiębiorstw. Dane NBP potwierdzają, że banki upraszczają procedury kredytowe dla MŚP, zwiększają kwoty finansowania, wydłużają okresy, a równocześnie następuje bardzo duża obniżka marż kredytowych.
- Widzimy dużą konkurencję cenową na rynku i dotyka ona również mniejszych firm, nie tylko tych największych - mówi Agnieszka Szeląg-Turkiewicz.
Najbardziej popularną formą finansowania pozostaje wciąż proste finansowanie obrotowe, ale wśród przedsiębiorstw rośnie zapotrzebowanie na inne instrumenty, takie jak finansowanie kontraktowe, faktoring czy kredyt inwestycyjny, z którego firmy zaczynają korzystać.
Eksport odradza się pomimo chińskiego szoku
Ekspertka zwraca natomiast uwagę, że wielu firmom wciąż trudno odnaleźć się w gąszczu dostępnych instrumentów wsparcia i ocenić, które z nich odpowiadają ich potrzebom oraz możliwościom. Jednocześnie dotacje unijne coraz częściej stanowią naturalne uzupełnienie finansowania bankowego. Dzięki doświadczeniu specjalistów możliwe jest połączenie kredytu z odpowiednim programem, co pozwala firmom skuteczniej realizować plany inwestycyjne i rozwojowe.
Firmy, a im mniejsze, tym bardziej, od lat zmagają się z szokiem, jakim stał się koniec "rynku pracodawcy" w Polsce i epoka taniej pracy. Organizacje wymieniają ten fakt jako jedną z największych barier rozwoju. Równocześnie znaczna część firm nadal próbuje utrzymać model biznesowy oparty na relatywnie niskich kosztach pracy, choć model ten stopniowo się wyczerpuje.
- Firmy mają problemy z pracownikami. Korzystają z pracowników z zagranicy, ale coraz częściej widzimy także inwestycje w automatyzację procesów i nowoczesne linie produkcyjne. Właśnie po to, by uniezależnić się od trudności związanych z zatrudnieniem - mówi Agnieszka Szeląg-Turkiewicz.
Europejska gospodarka zmaga się z "chińskim szokiem 2.0", co w ostatnich kwartałach przyczyniło się do osłabienia polskiego eksportu. Dane za II kwartał pokazały, że trend może się odwrócić, gdyż eksport netto miał dodatni wkład do PKB.
- Wpływ tego, co nazywamy "chińskim szokiem 2.0", nie był aż tak duży, jak się początkowo spodziewaliśmy. W mniejszym stopniu dotyka on polskie firmy bezpośrednio. Oddziałuje na nie przede wszystkim poprzez europejskie łańcuchy dostaw, w szczególności niemieckie. Nawet jeżeli polska firma nie konkuruje bezpośrednio z chińskim producentem, może odczuwać presję za pośrednictwem swoich zagranicznych odbiorców - mówi ekspertka mBanku.
- Polscy eksporterzy po I półroczu poradzili sobie całkiem nieźle z "chińskim szokiem". Widzimy wzrost zapotrzebowania na finansowanie, w szczególności obrotowe - dodaje.
Jacek Ramotowski










