Giorgia Meloni: Rosja musi zapłacić za rozpętanie wojny przeciwko Ukrainie
Premier Włoch Giorgia Meloni oświadczyła w środę w parlamencie w Rzymie, że Rosja musi zapłacić za rozpętanie wojny przeciwko Ukrainie i za jej odbudowę, ale decyzja w tej sprawie musi być oparta na solidnych podstawach prawnych.
Tak szefowa rządu odniosła się do kwestii ewentualnego wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów.
W Izbie Deputowanych Meloni przedstawiła informację rządu przed rozpoczynającym się w czwartek szczytem UE w Brukseli, który ma być poświęcony przede wszystkim kwestii wsparcia finansowego dla Ukrainy.
"Włochy uważają za świętą zasadę, że to Rosja musi zapłacić za odbudowę kraju, na który napadła, ale ten rezultat musi zostać osiągnięty na solidnej podstawie prawnej. Zamierzamy prosić o jasność w kwestii możliwego ryzyka związanego z propozycją wykorzystania płynności wygenerowanej przez unieruchomienie aktywów" - oświadczyła Meloni.
Szefowa rządu wyraziła opinię, że znalezienie rozwiązania w sprawie pomocy finansowej dla Ukrainy i zamrożonych rosyjskich aktywów nie będzie w żadnym razie łatwe.
"Jesteśmy otwarci na wszystkie rozwiązania i zamierzamy opowiedzieć się za takim, które najlepiej zagwarantuje równowagę między wsparciem dla Kijowa i poszanowaniem legalności, równowagi i stabilności finansowej" - mówiła. Przestrzegła następnie przed "wymuszonymi decyzjami".
Premier Włoch o relacjach z USA. "Europa i Stany Zjednoczone mają ten sam cel"
Włoska premier podkreśliła też, że poniedziałkowe berlińskie rozmowy europejskich liderów z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i amerykańskimi negocjatorami pokazały "ścisłe więzi między Europą i Stanami Zjednoczonymi, które nie są konkurentami w tej sprawie i mają ten sam cel".
"Mówimy jasno, że nie zamierzamy porzucać Ukrainy w najbardziej delikatnej fazie w ostatnich latach" - oświadczyła Meloni podsumowując rozmowy w Berlinie.
Zwróciła uwagę na to, że ze strony Rosji nie ma żadnej woli wniesienia wkładu w proces pokojowy.
"Dowodzą tego stałe bombardowania ukraińskich miast i infrastruktury oraz bezbronnej ludności. Potwierdzają to także nieracjonalne żądania Moskwy stawiane jej rozmówcom, z których główna dotyczy części Donbasu, niezdobytej przez Rosjan" - dodała.
"Ważne jest utrzymywanie presji wobec Rosji, która w przeciwieństwie do tego, co mówi stale rosyjska propaganda, ugrzęzła w bardzo ciężkiej wojnie pozycyjnej ogromnym kosztem, jeśli chodzi o ludzi i sprzęt. Te trudności to jedyna rzecz, która może zmusić Moskwę do porozumienia" - oceniła premier Włoch. Meloni powtórzyła też, że jej kraj nie zamierza wysyłać żołnierzy na Ukrainę.











