Reklama

MEN obiecuje pieniądze na 500 plus dla nauczycieli

MEN obiecuje pieniądze na 500+ dla nauczycieli. Samorządowcy podkreślają jednak, że na razie nikt im oficjalnie nie zagwarantował żadnych środków na 500 plus dla nauczycieli. Jeśli nie, ograniczymy liczbę dodatków i storpedujemy zmiany.

Reklama

Spośród wszystkich zmian w Karcie nauczyciela, które wchodzą w życie w styczniu i wrześniu przyszłego roku, te dotyczące oceniania pedagogów budzą najwięcej emocji.

Zarzuty do nowych reguł oceny pracy nauczycieli mają m.in. oświatowe związki zawodowe i dyrektorzy szkół. Ich zdaniem taka ocena, która po zmianach ma następować co trzy lata, będzie przeprowadzana zbyt często i dołoży wielu biurokratycznych obowiązków (których dziś w placówkach oświatowych już jest tak wiele, że można odnieść wrażenie, iż to nie szkoła, a urząd).

Co 3 lata ocena postaw moralnych i etycznych

Pojawiają się argumenty, że dyrektorzy po prostu nie będą mieli czasu na rzetelne sporządzenie ocen. A jeśli o rzetelność chodzi - z tą w ogóle może być kłopot także z innych powodów. Problemem - jak zwykle - są pieniądze.

Bo na nowych zasadach najwyższa ocena pozwoli na przyspieszenie awansu zawodowego, którego naturalną konsekwencją jest podwyżka wynagrodzenia, a dla tych, którzy już osiągnęli najwyższy stopień zawodowy, ocena wyróżniająca oznacza specjalny dodatek do pensji. I jak się okazuje, szczególnie ten ostatni będzie dla gmin olbrzymim obciążeniem finansowym.

Zwłaszcza że w niektórych z nich liczba pracowników z tytułem nauczyciela dyplomowanego stanowi połowę (lub nawet więcej) ogółu pedagogów.

Dlatego samorządy już dziś deklarują, że wypłatę nowego świadczenia uzależnią od posiadanych środków. Część z nich zamierza narzucić szkołom ograniczenia, co do tego, ile osób mogłoby otrzymać oceny wyróżniające.

Nastąpi to w sprawdzonej już formie wytycznych dla dyrektorów (choć formuła ta jest kwestionowana w orzecznictwie sądowym).

Z kolei inni mówią wprost, że nie będą wypłacać dodatku, jeśli w budżecie państwa nie znajdą się środki na ten cel.

Wygląda więc na to, że jedna fikcja zastąpi drugą - miejsce tej dzisiejszej, w której ocenianie nauczycieli praktycznie nie funkcjonuje, zajmie ta, w której nie wszyscy dostaną taką ocenę, na jaką zasługują.

Autor: Karolina Topolska

8.12,2017

Dowiedz się więcej na temat: MEN

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »