Na początku sierpnia 2026 roku ruszyła inwestycja powiązanej z Budimeksem spółki Sien, która będzie stawiać przy ul. Energetycznej (granica Piaseczna i Józefosławia) centrum danych złożone z czterech budynków, każdy o powierzchni ok. 4,5 tys. metrów kwadratowych. Jak podaje TVN24, łączna moc przyłączeniowa centrum ma wynosić około 70 megawatów, czyli na poziomie zużycia prądu dużego miasta powiatowego.
Mieszkańcy protestują przeciwko centrom danych. Tymczasem dwa kolejne przechodzą już procedury administracyjne
Przeciwko budowie centrum danych protestują mieszkańcy, którzy obawiają się obciążenia lokalnej infrastruktury, drenażu lokalnych zasobów wody oraz hałasu, który może być generowany przez urządzenia. Mieszkańcy składali skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich, w której wskazali, że ratusz nie informował o inwestycji, a dowiedzieli się o niej z Biuletynu Informacji Publicznej.
Przy protestach mieszkańców pojawiły się także informacje o tym, że w okolicy planowane są kolejne tego typu inwestycje. Jak podaje TVN24, jedno centrum danych ma powstać kilkaset metrów dalej od obecnie budowanego, przy ulicy Okulickiego 7/9, a oddzielać ma je towarowa linia kolejowa. Jednak do tej pory nie zapadło rozstrzygnięcie w kwestii decyzji środowiskowej.
ZOBACZ TAKŻE: To już wojna, ale nie o ropę. O dane, otwiera się w nowym oknie
W mediach społecznościowych mieszkańcy Piaseczna zaczęli podawać informacje o tym, że planowana jest budowa kolejnego centrum danych, siedem kilometrów od Piaseczna, w Bobrowcu. Budować ma je spółka LF1. 3 lipca 2025 roku gmina Piaseczno wydała decyzję środowiskową, ale według urzędu gminy budowa nie może ruszyć, dopóki gminna spółka nie wyda dla tej inwestycji technicznych warunków przyłączenia do miejskiej sieci wodociągowej. Z kolei Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło ustalenia warunków zabudowy dla przedsięwzięcia.
Jak wskazuje TVN24, na działce, na której miałaby powstać inwestycja, nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W studium, które wygasło pod koniec sierpnia, teren był przeznaczony pod przemysł i usługi. Dopóki nie powstanie plan ogólny gminy i miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, inwestor nie będzie mógł starać się o pozwolenie na budowę.
W Polsce brakuje przepisów regulujących budowę centrów danych
Geograf i socjolog, adiunkt w Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych na Uniwersytecie Warszawskim Michał Czepkiewicz w rozmowie z TVN24 wskazał, że w Polsce brakuje regulacji dotyczących centrów danych. Podkreślił, że są regulacje dotyczące planowania przestrzennego, ale centra danych nie są zdefiniowane, co ułatwia inwestorom lokowanie ich w miejscach, które "się do tego nie nadają".
ZOBACZ TAKŻE: Węgiel wróci do łask, żeby zasilać centra danych? "To absurdalna strategia, otwiera się w nowym oknie"
W teorii ograniczenia może nakładać prawo ochrony środowiska, gdy inwestycja przekracza normy uznawane za szkodliwe. W praktyce jednak centra danych nie są wprost wpisane do rozporządzenia o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko. A jak wskazuje Czepkiewicz, włączane co miesiąc lub w przypadku awarii agregaty generują hałas i zanieczyszczają powietrze. Do tego dochodzi kwestia chłodzenia.
"W zasadzie każdy system chłodzenia generuje jakiś hałas. Jeśli jest to chłodzenie powietrzem, poziom hałasu jest wyższy, ale wtedy jest mniejsze zużycie wody. Jeśli system opiera się na obiegu wody, to hałas jest trochę mniejszy, ale z kolei zużycie wody jest większe" - mówi TVN24 Czepkiewicz.
Naukowiec wskazuje również na inne czynniki, takie jak produkcja ciepła przez agregaty (co może być uciążliwe szczególnie w trakcie upałów), czy wysoki pobór wody z wodociągów. Czepkiewicz dodaje, że centra danych mogą konkurować o dostęp do mocy energetycznej m.in. z inwestycjami mieszkaniowymi, przemysłowymi, czy transportem zbiorowym, ze względu na wysoki udział w poborze mocy.
Rozmówca TVN24 wskazuje Danię jako przykład państwa, które uregulowało kwestię centrów danych, wprowadzając "priorytety społeczne dla przydziałów mocy". Tym samym priorytet ma infrastruktura krytyczna i obiekty społeczne istotne (np. szpitale, transport, nowe mieszkania), później inwestycje związane z zieloną energią, a dopiero potem centra danych.










