Należąca do Sebastiana Kulczyka grupa chemiczna Qemetica - dawny Ciech - podpisała przedwstępną umowę sprzedaży biznesu solnego. W miejsce dotychczasowych aktywów pojawi się nowy biznes z segmentu Resource Recovery, który ma skupiać się na wykorzystaniu odpadów jako źródła energii.
Miliardowa transakcja Qemetica. Spółka sprzedaje biznes solny
"Transakcja pozwala naszej grupie uwolnić kapitał i przeznaczyć go na rozwój w strategicznych obszarach. To koniec pewnej epoki i początek nowego rozdziału, w którym odzysk energii z odpadów staje się jednym z filarów wzrostu naszej Grupy. Biznes solny, który intensywnie rozwijaliśmy w ostatnich latach, przekazujemy w dobre ręce. Odnotował on silny wzrost - z EBITDA na poziomie około 60 mln zł jeszcze kilka lat temu, dziś celuje już w około 200 mln zł. Teraz ta jednostka biznesowa, wraz z dwoma bardzo dobrze funkcjonującymi zakładami produkcyjnymi, w Staßfurcie i Janikowie, zostanie przejęta przez międzynarodową firmę K+S, która zamierza dalej rozwijać ją w oparciu o swój know-how i pozycję rynkową" - przekazał prezes Qemetica Kamil Majczak, cytowany w komunikacie prasowym.
Wartość transakcji szacowana jest na ok. 1,5-1-6 mld, a do jej finalizacji ma dojść w pierwszym kwartale 2027 roku. Zamknięcie transakcji jest uzależnione od uzyskania wymaganych zgód regulacyjnych. Nabywca, firma K+S, działa na arenie międzynarodowej w sektorze solno-nawozowym.
"To idealne rozszerzenie naszego obecnego portfela. Cieszymy się, że już wkrótce będziemy mogli powitać nowych kolegów i koleżanki ze Staßfurtu i Janikowa w rodzinie K+S. Oba zakłady staną się integralną częścią obecnego biznesu solnego K+S, wspierając jego przyszły wzrost, szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej" - przekazał prezes zarządu K+S dr Christian H. Meyer.
Nowy segment działalności biznesu Kulczyka
Qemetica informuje, że w celu wspierania realizacji celów strategicznych utworzyła nową jednostkę biznesową Resource Recovery. "Dla firmy działającej w sektorze chemicznym, który z natury jest energochłonny, to kwestia budowy odporności i bezpieczeństwa operacyjnego" - wskazują przedstawiciele grupy w informacji prasowej.
Ogłoszono już przetarg na budowę instalacji termicznego przekształcania odpadów w Inowrocławiu. Ma być to największa taka inwestycja w Polsce, a jej szacowana wartość to 1,4 mld zł. Qemetica planuje dalszy rozwój w tym sektorze i zapowiada, że do 2032 roku zamierza uruchomić w kraju kilka instalacji, które będą wykorzystywać odpady komunalne lub przemysłowe jako paliwo.
"Musimy rozwijać własne źródła tańszej energii, jeśli chcemy pozostać konkurencyjni. Dlatego realizujemy w Inowrocławiu dwa strategiczne projekty energetyczne dla naszego biznesu sodowego: budowę największej w Polsce instalacji termicznego przekształcania odpadów oraz konwersję kotła węglowego na biomasę. Te inwestycje zwiększą bezpieczeństwo energetyczne fabryki sody, poprawią przewidywalność kosztów i wzmocnią jej konkurencyjność. Jednocześnie instalacja waste-to-energy stanie się fundamentem nowej jednostki Resource Recover" - informuje prezes Qemetica Kamil Majczak i wskazuje, że grupa poszukuje kolejnych lokalizacji na realizację podobnych przedsięwzięć. "Następnym przystankiem będzie Janikowo" - zapowiada.
"Chcemy być partnerem dla samorządów"
Celem projektu jest zaspokojenie potrzeb energetycznych zakładów spółki oraz stworzenie nowego źródła przychodów, bazującego na sprzedaży energii i ciepła oraz przetwarzaniu odpadów komunalnych i przemysłowych. Piotr Kapuściński - szef nowego biznesu grupy - już teraz wskazuje, że długoterminowym planem jest sprzedaż energii klientom zewnętrznym i "społecznościom, w których zlokalizowane są zakłady".
"Chcemy być partnerem dla samorządów w budowie efektywnych systemów ciepłowniczych. Nie da się tego zrobić w oparciu o węgiel" - komentuje Kapuściński.
O planach na rozwój Kamil Majczak opowiadał niedawno Interii Biznes. - Mamy pierwsze instalacje wychwytywania CO2, które powstają w Europie (...) Rozpoczniemy konwersję kotła na biomasę w tym roku. W przyszłym roku zaczniemy budowę instalacji termicznej przekształcania odpadów w Inowrocławiu. Są dwa duże projekty, łącznie za około 2 mld zł, które zmniejszą nasze emisje. Nadal nie w 100 proc. w jednym zakładzie - podkreślał w rozmowie z Bartoszem Bednarzem.
Spółka w dalszym ciągu realizuje też plany ekspansji na rynkach zagranicznych, w tym w Australii, a także szuka możliwości rozwoju biznesu krzemionkowego w Ameryce Północnej i Azji. Wcześniej Qemetica kupiła już fabryki krzemionki w USA i Holandii.
"Nie tylko nowe obszary działalności, ale także globalizacja mają pomóc nam budować przewagę konkurencyjną i napędzać wzrost całej Grupy. (...) Australia pojawia się teraz na naszej mapie eksportowej. To dla nas duży krok, ponieważ z biznesem agro wchodzimy na nowy kontynent. Po przejęciu zakładów produkcji krzemionki strącanej w Stanach Zjednoczonych i Holandii szukamy również dalszych możliwości rozwoju w Ameryce Północnej, traktując krzemionkę jako jeden z głównych lewarów wzrostu w regionie. Uważnie przyglądamy się też Azji, szczególnie Azji Południowo-Wschodniej, gdzie demografia jest korzystna, a tempo wzrostu gospodarczego znacznie wyższe niż w Europie" - podsumowuje Majczak.












