Minister energii Miłosz Motyka stwierdził na konferencji prasowej, że byłoby więcej środków na finansowanie pakietu Ceny Paliw Niżej, gdyby nie decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o wysłaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o tzw. windfall tax, który opodatkowywał spółki paliwowe od nadmiarowych zysków wygenerowanych w trakcie kryzysu paliwowego.
- To było umycie rąk jak Piłat, zrzuceniem odpowiedzialności na Trybunał, który naszym zdaniem się tą sprawą nie zajmie [...] ale już wiemy, że prezydent chce utrudnić życie rządowi, a na zakładników bierze kierowców - powiedział Miłosz Motyka w piątek 14 sierpnia.
Nowa ustawa rządu po odrzuceniu projektu przez prezydenta obejmie też spółki gazowe
Minister energii przyznał na środowej konferencji prasowej, że rząd planuje jesienią złożyć nowy projekt przepisów ws. podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i gazowych. W piątek doprecyzował, że rząd wzoruje się na rozwiązaniach przyjętych za granicą.
- Analizujemy to, przygotowujemy się, widzimy rozwiązania, które są wdrożone w innych państwach, czy to w Wielkiej Brytanii, czy we Włoszech to ciekawe rozwiązania. Chcemy, żeby ta sytuacja na rynku energetycznym nie tylko w segmencie paliw, zawierała nadmiarowy zysk także w kwestii gazu - powiedział Motyka. Przypomnijmy, że odrzucona przez Karola Nawrockiego ustawa dotyczyła zysków tylko ze sprzedaży paliw ciekłych.
Motyka podkreślił, że na razie nie chce deklarować potencjalnych zysków z ustawy, gdy nie ma jej w parlamencie. Oskarżył także prezydenta o obieranie strony dużych koncernów.
- Pan prezydent jest po stronie koncernów i ich wielkich zysków. Myślę, że może przypiąć sobie od nich ordery. Więc nie chciałbym deklarować kwoty jaką budżet może uzyskać z tego projektu - mówił Motyka.
Nowa ustawa o nadmiarowych zyskach może nie dotyczyć zysków uzyskanych w przeszłości
Motyka podkreślił, że państwa które przyjęły mechanizm opodatkowania spółek energetycznych i paliwowych od nadmiernych zysków nie działały retroaktywnie, tj. nie dotyczyły już osiągniętych zysków, a dopiero przyszłych. To był główny powód, dla którego Karol Nawrocki miał wątpliwości dotyczące ustawy i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego.
- Zastanawiamy się czy przyjąć takie rozwiązania [podatek od nadmiarowych zysków - dop. red.] na przyszłość, czy zawrzeć komponent odnoszący się wcześniej wygenerowanych zysków - powiedział Motyka.
Minister energii przypomniał, że w przeszłości parlament przyjmował ustawy, które retroaktywnie opodatkowywały nadmiarowe zyski. Jako przykład podał daninę solidarnościową od zysków Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
- Te mechanizmy działały retroaktywnie i nie budziły żadnych wątpliwości ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy. Mam wrażenie, że to decyzja polityczna, będziemy musieli wziąć pod uwagę uzasadnienie tego weta - powiedział Motyka.












