Obowiązują dwie stawki podatku dochodowego dla osób rozliczających się według skali: 12 proc. dla dochodów do 120 tys. zł rocznie oraz 32 proc. od nadwyżki ponad ten limit. Wraz ze wzrostem wynagrodzeń granicę 120 tys. zł przekracza jednak coraz większa grupa pracujących. Jak podaje portal WNP, w 2024 r. próg ten przekroczyło już 7,6 proc. podatników rozliczających się według skali.
Pełczyńska-Nałęcz: Musi być podwyższenie progu podatkowego
- Musi być podwyższenie progu podatkowego, bo dziś naprawdę nauczyciele, ratownicy, pielęgniarki płacą 32 proc., podczas gdy osoby zarabiające miliony na ryczałcie płacą kilka procent, a w fundacjach rodzinnych, w tym politycy, nie płacą nic i jeszcze się tym chwalą - mówiła minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w RMF FM.
Minister dodała, że namawia koalicjantów, aby "usiedli do stołu" wypracować wspólne rozwiązanie. - A jeżeli nie chcą, to my z tymi sprawami i tak pójdziemy do przodu - mówiła.
- My wiemy, co trzeba zmieniać. Uważamy, że konieczna jest zmiana podatkowa i dzisiaj całościową zmianę podatkową proponujemy - podkreśliła.
Ministerstwo Finansów przeciwko. "Podatek PIT stanowi źródło dochodów"
Przypomnijmy, że na to rozwiązanie nie zgadza się m.in. minister finansów Andrzej Domański. Ministerstwo Finansów uzasadnia swoją decyzję o utrzymaniu dotychczasowych limitów sytuacją budżetu państwa. Polska od lipca 2024 r. jest objęta procedurą nadmiernego deficytu.
W związku z tym rząd musi realizować plan naprawczy, który ma obniżyć deficyt sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB oraz ustabilizować dług publiczny - pisze "Rzeczpospolita".
Podwyżki limitów utrudniałyby realizację tego celu. Dotyczy to również kwoty wolnej od podatku, której podwojenie do 60 tys. zł według szacunków kosztowałoby budżet ponad 50 mld zł rocznie.
"Obecne zasady, dotyczące ustalania wysokości podatku, respektują orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. Uwzględniają również stan finansów publicznych. Nie można bowiem zapominać, że podatek PIT stanowi źródło dochodów publicznych oraz, że Polska znajduje się w procedurze nadmiernego deficytu uruchomionej przez Radę UE w lipcu 2024 r." - napisał resort w odpowiedzi na postulat Polski 2050.











