W skrócie
- Minister Miłosz Motyka zapowiada, że ceny energii w 2025 roku będą niższe niż obecnie zamrożone stawki.
- Rząd pracuje nad ustawą przedłużającą zamrożenie cen prądu i wprowadzeniem bonu energetycznego.
- Trwają dyskusje o uproszczeniu rachunków za prąd oraz możliwych korektach w systemie ETS.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
"Ceny w taryfach URE (Urząd Regulacji Energetyki - red.) będą w przyszłym roku niższe niż te obecnie zamrożone" - prognozował w "Gościu Wydarzeń" (Polsat News) minister energii Miłosz Motyka. Przypomnijmy, że obecnie "zamrożone" ceny prądu (500 zł za MWh) obowiązują do końca września, a rządzący spieszą się z procesem legislacyjnym mającym przedłużyć "mrożenie" na ostatnie trzy miesiące roku.
Miłosz Motyka: Wierzę, że prezydent podpisze ustawę przedłużającą mrożenie cen prądu
- Wierzę, że prezydent podpisze ustawę przedłużającą mrożenie cen prądu na ostatni kwartał roku - mówił w "Gościu Wydarzeń" Miłosz Motyka. Rząd i parlament zostały zmuszone do procedowania w przyspieszonym tempie ustawy zamrażającej ceny prądu i wprowadzającej tzw. bon energetyczny, otwiera się w nowym oknie, ponieważ prezydent zawetował wcześniejszą ustawę wiatrakową, w której zapisano wspomniane rozwiązania.
Rachunki za prąd powinny być niskie i proste
Minister Miłosz Motyka pytany o uproszczenie nieczytelnych dla wielu konsumentów rachunków za prąd podkreślił, że prezydent Nawrocki zawetował jedną z ustaw z pakietu deregulacyjnego, która miała właśnie m.in. uprościć niezrozumiałe rachunki za prąd. -Rachunki powinny być niskie i proste - mówił Miłosz Motyka.
- Prezydent zawetował obie ustawy - jedną obniżającą ceny prądu i drugą - upraszczającą rachunki - mówił Motyka odnosząc się do wysokich i niezrozumiałych opłat, jakie płacą odbiorcy energii (dodatkowe opłaty towarzyszące).
Miłosz Motyka zwrócił też uwagę, że właśnie te wysokie, dodatkowe opłaty pozwalają modernizować zaniedbane sieci przesyłowe w Polsce.
System ETS do zmiany? Minister energii nie wyklucza korekt
W powszechnej opinii czynnikiem wpływającym na poziom cen energii (wysoki) jest europejski system handlu emisjami ETS. Pytany o postulowane przez niektórych polityków odejście od systemu ETS minister energii zwrócił uwagę, że pieniądze z handlu emisjami służą polskiemu budżetowi i polskim przedsiębiorstwom w transformacji energetycznej. - Zamiast odchodzić od systemu ETS powinniśmy dbać, aby te pieniądze (z handlu emisjami - red.) były dobrze wydawane - zachęcał Miłosz Motyka.
Szef resortu energii w rozmowie w "Gościu Wydarzeń" nie wykluczył jednak zmian w systemie ETS, które zapobiegłyby spekulacjom w handlu emisjami. - Postulowaliśmy jako Polska o korektę systemu ETS - powiedział Miłosz Motyka.














