Program CPN był największym programem osłonowym w Europie - tłumaczył Miłosz Motyka w środę w radiu RMF, pytany o ewentualny powrót państwowego wsparcia mającego na celu stłumienie drożyzny na stacjach paliw.
Powrót programu CPN? "Jeżeli dojdzie do poważnej eskalacji"
- Jeżeli dojdzie do poważnej eskalacji (w konflikcie na Bliskim Wschodzie - red.), to będziemy się zastanawiać - zadeklarował Miłosz Motyka mówiąc o ewentualnym powrocie CPN.
Zdaniem szefa resortu energii, rynek ropy jest rozchwiany i można się spodziewać zarówno spadków cen surowca, jak ich wzrostów.
Ceny paliw. Wiele przyczyn drożyzny na stacjach benzynowych
Miłosz Motyka tłumaczył przyczyny obecnej drożyzny na stacjach paliw.
- Przyczyn jest kilka i są one bardzo złożone - mówił, wskazując m.in. na odbudowywanie zapasów ropy i paliw gotowych przez wiele krajów świata (szczególnie gotowego diesla).
- Statki dopiero muszą dopłynąć - mówił Miłosz Motyka sugerując, że należy poczekać na spadki cen surowca także m.in. z powodu trwającej odbudowy zdolności rafinacyjnych na Bliskim Wschodzie.
- Tak jak deklarowaliśmy od początku, jeżeli dojdzie do poważnych zakłóceń, rząd nie wyklucza powrotu do CPN - potwierdził Miłosz Motyka.
Czy będziemy sprzedawać paliwo Ukrainie?
Czy Polska będzie dostarczać gotowe paliwo Ukrainie, której infrastruktura naftowa cierpi od rosyjskich ataków? Miłosz Motyka stwierdził, że to możliwe "na zasadach rynkowych", jeżeli strona ukraińska o to poprosi. - Jesteśmy rynkiem, który jest najbliżej Ukrainy, co akurat powinno cieszyć polskich importerów - stwierdził Miłosz Motyka.
Szef resortu energii odniósł się także do wpływu kryzysu paliwowego w Rosji na ceny paliw w Europie i w Polsce.
- Federacja Rosyjska nie ma problemów z ropą. Federacja Rosyjska ma problemy z gotowymi paliwami, które musi eksportować z zagranicy i w ten sposób wpływa na ich ceny Miłosz Motyka wyjaśnił, że taki popyt podnosi ceny gotowych produktów.















