Podczas środowej (4 marca) konferencji prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że rozważa alternatywę dla unijnej pożyczki w ramach SAFE. - Mamy dla SAFE konkretną, polską i bezpieczną alternatywę, która nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami finansowymi. To jest SAFE 0 proc. - mówił.
Propozycja ta miałaby umożliwić pozyskanie ok.185 mld zł bez konieczności zaciągania oprocentowanej pożyczki z Unii Europejskiej. Jak zaznaczył prezydent, rozwiązanie opierałoby się m.in. na zasobach złota zgromadzonych przez Narodowy Bank Polski.
Pełczyńska-Nałęcz o programie SAFE. "Przecież to nie jest patronat"
- Ja jestem porażona wasalistyczną mentalnością, jaką niektórzy prezentują. Po stronie PiS-u widzę takie podejście, że oni sobie nie mogą wyobrazić Polski bez patrona, ponieważ boją się patrona europejskiego, to wybierają patrona amerykańskiego, który jest chwiejny, nieprzewidywalny i trudny - skomentowała minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w programie "Polityczne Graffiti". - Patrzę na Konfederację, która mówi: "Odetnijmy się od wszystkich. Co prawda nie stać nas na polski SAFE, ale lepiej nie bierzmy niczego" - dodała.
Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że program SAFE to możliwość współpracy w ramach Unii Europejskiej. - Przecież to nie jest patronat, nikt nam niczego nie karze. Ustalamy reguły także obowiązujące Niemców, Hiszpanię i Włochy - mówiła, dodając, że naszą rolą jest przypilnowanie, aby warunki były korzystne dla Polski.
Minister funduszy o "SAFE 0 proc.". "Nikt dokładnie nie wie, jak to ma być skonstruowane"
Minister odniosła się również do propozycji prezydenta. - Nikt dokładnie nie wie, jak to ma być skonstruowane. Jest jakaś propozycja, ale nie wiadomo jaka. Te podejrzenia, że to ma coś wspólnego ze sprzedażą złota albo przeksięgowaniem wartości złota rodzą ogromne ryzyka dotyczące stabilności polskiej waluty - mówiła.
Jak podkreśliła, mamy inne opcje, a zgromadzone przez NBP środki powinny "zostać na czarną godzinę". - Mamy opcje, żeby korzystnie pożyczyć pieniądze z większej puli i wzmocnić własny system i przemysł zbrojeniowy.
Szefowa resortu została zapytana również o deklarację prezesa NBP, który przekonuje, że środki nie będą pozyskiwane z rezerw banku centralnego. - Pieniądze nie rosną na drzewach, jeżeli niczego się nie pozbywamy, ani nie pożyczamy to dodrukowujemy, a to nie ma nic wspólnego ze stabilnością polskiego złotego - mówiła.
- Chcę zobaczyć jaki jest pomysł - podkreśliła. - To jest jakaś manipulacja wobec pieniędzy, których nie ma, bo NBP od lat wykazuje straty. Dodruk to inflacja i drożyzna kosztem polskich rodzin - dodała.
Zdaniem minister propozycja prezydenta wynika ze strachu przed "układaniem relacji zewnętrznych na zasadach partnerskich". - Zapiane zasady są bezpieczne dla wszystkich, wiem, operuję funduszami europejskimi, ich siła i bezpieczeństwo polega na tym, że są zawsze oparte na spisanych zasadach - konkludowała.











