Szef resortu rolnictwa w środowej rozmowie w Radiu ZET zapewnił, że w obliczu umowy Mercosur rząd robi wszystko, żeby zabezpieczyć interesy polskich rolników i polskich konsumentów.
Mercosur. Krajewski: Polskie rolnictwo nie upadnie
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że umowa handlowa z krajami Mercosur już przynosi korzyści Unii Europejskiej. Prowadzący rozmowę zapytał ministra rolnictwa, jakie zatem korzyści przyniosła ona polskiemu rolnikowi i polskiemu konsumentowi?
W odpowiedzi Stefan Krajewski przypomniał, że Mercosur nie dotyczy wyłącznie rolnictwa. - Jeśli spojrzymy na całość, są obszary, na których Europa zyskuje - zapewnił. Dopytywany o konkrety, odpowiedział: "W tej chwili pewnie jeszcze niewiele jest obszarów, w których Polska bezpośrednio zyskała. Korzyści mogą dotyczyć m.in. branży wideo, meblarskiej czy oponiarskiej. Przedstawiciele tych sektorów wskazują, że mogą odczuć efekty tej umowy - choć transport i pełne wdrożenie jeszcze trwają".
Szef resortu rolnictwa i rozwoju wsi zapewnił, że "polskie rolnictwo nie upadnie". - Mam wrażenie, że podobne głosy pojawiały się już przy wejściu Polski do UE w 2004 roku - że to będzie koniec rolnictwa i przetwórstwa. Tymczasem wykorzystaliśmy tę szansę znakomicie. Wartość eksportu produktów rolno-spożywczych wzrosła wielokrotnie - przypomniał w środę.
Minister rolnictwa: Robimy wszystko, żeby wołowina z Brazylii nie trafiła na polski rynek
Krajewski podkreslił, że rząd i ministerstwo robią wszystko, żeby polscy rolnicy byli zabezpieczeni. - Szukamy nowych rynków zbytu i wprowadzamy dodatkowe zabezpieczenia, żeby produkty z pozostałościami pestycydów nie mogły trafiać do Polski. Wydaliśmy odpowiednie rozporządzenie wspólnie z Ministerstwem Zdrowia, aby chronić konsumentów - wyliczył w Radiu ZET.
Na pytanie, czy to wystraczy i czy nie potrzebne są środki finansowe, odpowiedział: "Działamy także w tym zakresie. Przeznaczamy dodatkowe środki na inspekcje i laboratoria. Sprzęt, którym dziś dysponują, jest nowoczesny i wysokiej klasy". - Zwiększamy zatrudnienie i finansowanie inspekcji, w tym Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz Inspekcji Weterynaryjnej. Dzięki temu kontrola ma być skuteczniejsza i na wyższym poziomie - zapewnił.
Szef resortu rolnictwa odniósł się także do obaw, że wołowina z Brazylii, zawierająca hormony wzrostu, trafi na polski rynek. - Robimy wszystko, aby nie trafiła. Oczywiście istnieje ryzyko prób obchodzenia przepisów, dlatego system kontroli musi być szczelny - powiedział. We wtorek rzecznik KE Eva Hrnczirzova przekazała, że Brazylia została wykluczona z listy krajów przestrzegających unijne norm bezpieczeństwa żywności. Oznacza to, że od 3 września kraj ten nie będzie mógł eksportować do UE m.in. bydła, drobiu i jajek.
Obawy przed Mercosur. Co powinien robić konsument w sklepie?
W ocenie ministra, konsument w sklepie powinien wybierać artykuły z oznaczeniem "produkt Polski" oraz z biało-czerwoną flagą, które gwarantują pochodzenie.
Przypomniał, że Polska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę na umowę Unii z Mercosurem, a także wniosek o wstrzymanie stosowania umowy do czasu wydania przez TSUE orzeczenia w tej sprawie. Zapewnił, że nie została ona złożona zbyt późno, tylko "w terminie". - Została złożona w terminie - do 26 maja. Analizy trwały, bo sprawa dotyczyła nie tylko rolnictwa, ale też innych obszarów - wyjaśnił.
Umowa handlowa między UE i krajami południowoamerykańskiego bloku Mercosur zaczęła obowiązywać tymczasowo 1 maja. Zdecydowała o tym KE, pomimo sprzeciwu rolników z wielu krajów europejskich i zaskarżenia umowy przez PE do TSUE. Największe zagrożenia dla polskiego rolnictwa dotyczą sektorów drobiu i wołowiny.













