- Procesy konsolidacyjne, które mają zachęcić podmioty do współpracy i wspólnego układania świadczeń w regionach, to kierunek bardzo pożądany przez pacjentów i samorządowców. Spędziliśmy miesiące na konsultacjach - powiedziała na konferencji minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
Ministerstwo ogłasza konkurs. Dofinansuje konsolidację szpitali
Podmioty lecznicze (np. szpitale) będą mogły otrzymać dofinansowanie na konsolidację w zakresie:
- budowy,
- przebudowy,
- modernizacji,
- doposażenia infrastruktury.
- Mogą być to konsolidacje pomiędzy podmiotami leczniczymi, np. dwoma szpitalami, ale mogą być to przeprofilowania wewnątrz szpitala - zaznaczyła szefowa resortu.
Podmioty lecznicze będą uprawnione do złożenia wniosku o dofinansowanie po przeprowadzeniu konsolidacji (międzypodmiotowej lub wewnątrzpodmiotowej), ale też przed dokonaniem konsolidacji, jednak tylko na określonych warunkach.
Dyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia Maciej Karaszewski wyjaśnił również, że preferowane będą konsolidacje szpitali powiatowych, które znajdują się blisko siebie.
- Na konsultacjach zgłaszano, że takie szpitale stanowią dla siebie konkurencję, zwłaszcza w kontekście zatrudnienia personelu medycznego. Wsparcie w konsolidacji szpitali na obszarze danego regionu zmniejszy konkurowanie o zasoby. (...) Chcemy wesprzeć też konsolidacje, które będą odbywać się między większą liczbą podmiotów niż dwa, żebyśmy mieli w danym regionie spójny i jednolity rynek usług zdrowotnych - powiedział Karaszewski.
Ponad miliard złotych na konsolidację. Resort nie wymaga wkładu własnego
Na konsolidacje z Funduszu Medycznego ma być przeznaczona pula w wysokości 1,149 mld zł. Minimalna wartość wniosku to 2 mln zł, a maksymalna dopuszczalna to 20 mln zł dla konsolidacji wewnątrzpodmiotowej i 70 mln dla konsolidacji międzypodmiotowej.
Dofinansowanie inwestycji ze środki subfunduszu modernizacji podmiotów leczniczych wynosi 100% wartości kosztorysowej inwestycji.
- Powinniśmy nazywać to sfinansowaniem, a nie dofinansowaniem, nie wymagamy wkładu własnego, bo program może dotyczyć podmiotów, które takich środków nie będą posiadały - dodała minister zdrowia.
Nabór wniosków ruszy od 1 lipca i potrwa do 30 października 2026 roku. Jeszcze dziś (9 kwietnia) ministerstwo opublikuje dokumentację konkursową z kryteriami wyboru podmiotów.
Na czym polega konsolidacja? W teorii ma poprawić sytuację szpitali
Jak mówił jeszcze przed ogłoszeniem konkursu wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Jakub Szulc, już dwa dolnośląskie szpitale powiatowe podpisały stosowne porozumienia w sprawie konsolidacji. Chodziło o placówki w Zgorzelcu i Bolesławcu, które dzięki konsolidacji mają poprawić skuteczność leczenia i diagnozowania pacjentów.
"Kluczową zmianą będzie wspólna rejestracja i koordynacja leczenia oraz pełna diagnostyka w jednym systemie. Efektem mają być krótsze kolejki i bardziej kompleksowa opieka bliżej miejsca zamieszkania" - pisało Ministerstwo Zdrowia we wcześniejszym komunikacie. Podkreślono, że konsolidacja przeprowadzana jest bez likwidacji oddziałów i bez redukcji etatów.
Szulc podkreślił, że nowe przepisy pozwalają na prowadzenie szpitala przez związek jednostek samorządu terytorialnego, co wcześniej nie było możliwe. Ponadto Samodzielne Publiczne Zakłady Opieki Zdrowotnej (SPZOZ) będą mogły przy konsolidacji dalej pozostać właścicielami szpitala, co zdaniem wiceprezesa NFZ jest "szalenie istotne z punktu widzenia z punktu widzenia logiki systemu zdrowia".
- Do tej pory, jeśli jakieś SPZOZ się konsolidowały na mocy decyzji dyrekcji i organów tworzących, to jeżeli nie były to szpitale prowadzone przez jednego starostę, marszałka, tylko wymagane było porozumienie więcej niż jednego organu tworzącego, to jeden z tych organów musiał zrezygnować z bycia właścicielem szpitala - wyjaśniał Szulc na konferencji.
Minister zdrowia Joanna Sobierańska-Grenda odpowiedziała również na pytanie, czy konsolidacja nie poskutkuje likwidacją niektórych oddziałów, np. porodówek. Jak stwierdziła, przy rozstrzyganiu konkursu na dofinansowanie konsolidacji "nie będzie dowolności w pomysłach", a decyzje wynikające z konsolidacji będą musiały być osadzone w "mapie potrzeb zdrowotnych".
- Konsolidacja nie oznacza, że udzielamy mniejszej liczby świadczeń. To oznacza, że świadczenia, które udzielamy, są udzielane w lepszych warunkach organizacyjnych, lokalowych i są lepszej jakości - uspokajał wiceprezes NFZ Jakub Szulc.












