We wtorek wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wręczyli 86 polskim przedsiębiorcom umowy na wykonanie zadań na rzecz Sił Zbrojnych RP w 2026 r.
- Polscy przedsiębiorcy, naukowcy, wszyscy ci, którzy budują siłę Polski, siłę polskiej gospodarki i bezpieczeństwo. (...) Nie ma zwycięstwa i nie ma siły państwa bez silnej, stabilnej gospodarki, bez podatków, które możemy pożytkować na rzecz uzbrojenia polskiej armii, wyszkolenia żołnierzy Wojska Polskiego - mówił wicepremier.
Polskie firmy dostały pieniądze na rozwój
Szef MON wskazywał, że Polska jest liderem jeśli chodzi o wzrost inwestycji w przemyśle zbrojeniowym w NATO.
- To duży zaszczyt współpracować z państwem. Liczę na pełne zaangażowanie i wykorzystanie okna pogodowego, które się stworzyło dla marki, jaką jest polski przemysł zbrojeniowy. Ona jest coraz bardziej rozpoznawalna, coraz bardziej atrakcyjna i w nowych technologiach i firmy państwowe, i prywatne, które są tutaj obecne, bo tu nie różnicowaliśmy pod względem tego, kto jest właścicielem, kto jest, kto ma pakiet większościowy w danym przedsiębiorstwie, tylko użyteczności - powiedział, zwracając się do polskich przedsiębiorców.
- Zagospodarujcie to, że jesteście partnerem dla rządu polskiego, który najwięcej inwestuje w bezpieczeństwo w historii. Dla państwa polskiego jesteście nieodzownym partnerem budowy bezpieczeństwa - dodał.
Wsparcie rzędu 350 mln zł ze strony MON dostało 86 podmiotów.
- To są pieniądze polskiego podatnika, które są zainwestowane, aby utrzymać linie produkcyjne, możliwości serwisowe, żeby być w pełnej gotowości. Polski przemysł zbrojeniowy musi być w pełnej gotowości, musi pracować 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu - podkreślił.
Zobacz również: Stała baza USA w Polsce będzie kosztować fortunę. Szef MON ujawnił kwotę
Polska zwiększa wydatki na obronność
Wiceminister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że współpracę tę traktuje jako zobowiązanie.
- Jako polski przemysł zobowiązujecie się do współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej, z Siłami Zbrojnymi, że jeśli przyjdzie dla nas wszystkich trudny moment, to natychmiast jesteście gotowi do zwiększenia mocy produkcyjnych, do zwiększenia mocy naprawczych, do zwiększenia zatrudnienia. To, co zakładamy w tym programie, to gdyby doszło do takiej potrzeby, to natychmiast prawie trzykrotnie zwiększy się zatrudnienie w firmach, które dzisiaj zostały wskazane - wyjaśniła.
Wskazała, że rząd chce, aby produkty sektora zbrojeniowego mogły być eksportowane za granicę.
- Dzisiaj z dumą możemy powiedzieć, że produkty naszej zbrojeniówki zamawiane są także za oceanem, bo o tym mówi chociażby zamówienie z Kanady na nasze drony. (...) Wróciłam właśnie ze Stanów Zjednoczonych i tak podczas każdej rozmowy było tam podkreślane, że Polska jest wzorem, jest modelowym sojusznikiem, ale jest wzorem co do wydatków na zbrojenia. Że kiedy cała Europa dopiero się budzi, to my już wydajemy prawie 5 proc. środków na obronność. I że kiedy inni zastanawiają się, gdzie zainwestować, my bardzo odważnie powiedzieliśmy, że prawie wszystkie środki z mechanizmu SAFE będą wykorzystane w rodzimym przemyśle zbrojeniowym - podkreśliła.
Przypomniała, że spośród 19 krajów korzystających z SAFE Polska była "jedynym krajem, który zainwestował takie pieniądze w rodzimym przemyśle zbrojeniowym".











